Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Europy. Atletico zremisowało z Arsenalem, a Marsylia ograła Salzburg

W czwartek odbyły się półfinały Ligi Europy. Blisko finału są piłkarze Olympique Marsylii, którzy pokonali u siebie 2:0 Red Bull Salzburg. Arsenal zremisował w Londynie z Atletico Madryt 1:1, choć grał w przewadze jednego zawodnika przez niemal całe spotkanie.

Minęła zaledwie dziesiąta minuta spotkania w Londynie, a goście grali już w osłabieniu, po tym jak Vrsaljko zdążył zobaczyć dwie żółte kartki (obie słuszne). Chwilę później na trybuny został także odesłany Diego Simeone, który nie mógł się pogodzić z karą dla obrońcy i obraził sędziego. Co się działo potem? Arsenal niemal całkowicie zdominował Atletico w pierwszej połowie, choć Hiszpanie także mieli swoje szanse, ale je zmarnował Griezmann, który strzelał wprost w Ospinę.

W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Arsenal powoli budował ataki pozycyjne, a Atletico broniło się na własnej połowie całym zespołem. Pokonać Oblaka udało się dopiero w 61. minucie, kiedy Lacazette sprytnie strzelił głową. Wydawało się, że to gospodarze są blisko zdobycia kolejnej bramki, ale to zespół Simeone wyprowadził zabójczy kontratak w 83. minucie zakończony strzałem Griezmanna. Bohaterem meczu był Oblak, słoweński bramkarz kilka razy popisywał się fenomenalnymi interwencjami. I to głównie jemu Atletico może zawdzięczać korzystny wynik.

Marsylia bliżej finału

Już w 15. minucie spotkania Payet popisał się kapitalną wrzutką z rzutu wolnego, a Thauvin celnym strzałem głową pokonał bramkarza Salzburga. Gospodarze podwyższyli na 2:0 w 63. minucie, kiedy Payet zagrał w pole karne, a N'Jie tylko dopełnił formalności pokonując bramkarza z bliskiej odległości.

Marsylia jedną nogą w finale? Niekoniecznie. Przecież w 1/4 finału zespół z Salzburga przegrał pierwszy mecz na wyjeździe z Lazio aż 2:4, ale w rewanżu wygrał 4:1, a trzy bramki zdobyli w zaledwie sześć minut. 

Rewanże odbędą się za tydzień.

Więcej o:
Komentarze (7)
Liga Europy. Atletico zremisowało z Arsenalem, a Marsylia ograła Salzburg
Zaloguj się
  • julian ber

    Oceniono 1 raz 1

    Jest tak od lat kiedy Wenger wychowa dobrego zawodnika ,zarzad Arsenalu natychmiast go sprzedaje. To trwa już od lat dwa razy w roku. Jak w takim razie można coś wywalczyć z taką drużyną. Widać ze kasa jest ważniejsza. Jeszcze nie raz zaplaczą za Wengerem. W takim systemie nigdy nie zbudują dobrej druzyny.

  • julian ber

    Oceniono 1 raz 1

    To nie wenger sprzedaje najlepszych zawodnikow tylko zarząd klubu. W takiej polityce nie pomoże nawet najlepszy trener.

  • boliver

    0

    Partactwo dziennikarskie,,,
    Widzialem mecz om,, bramka thauvin w koguci sposob czyli z pomoca ręki oraz dwa nieodgwizdane karne dla salzburga,,

    A to informacja bez sensu,,,

  • kisssmyass

    Oceniono 1 raz -1

    bez Giroud czy Sancheza Arsenal jest jak Rolls-Royce bez kółek...... Hahahaha.... Kręcą się pod polem bramkoeym jak pies wokół własnego ogona a kiedy trzeba dośrodkować czy strzelać na bramkę, to większość robi to na oślep lub z mierną precyzją. No a dzisiaj jeszcze do tego ten Oblak. Oj, chyba Wenger nie odejdzie w glorii.

  • ihtius

    Oceniono 3 razy -1

    Wenger rozłożył na łopatki mentalnie swoich piłkarzy przez tyle lat pracy w tym klubie. Stracili bramkę w tak kuriozalny sposób że oglądając to w powtórkach nie mogłem w to uwierzyć. To było aż śmieszne. Fakt Atletico w obronie jest bardzo silnym zespołem. Jednak grali w osłabieniu przez 80 minut !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX