Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Heung-min Son nie może się pozbierać po kontuzji Andre Gomesa. Wymowny gest po golu w LM

Heung-min Son myślami wciąż jest przy dramatycznym zdarzeniu, do jakiego doszło w trakcie meczu Evertonu z Tottenhamem. Po wślizgu Koreańczyka makabrycznej kontuzji nogi doznał pomocnik "The Toffees" Andre Gomes. W środowym meczu Ligi Mistrzów z Crveną zvezdą Son trafił do siatki, jednak ani myślał okazywać radości.

W trakcie meczu 11. kolejki Premier League między Evertonem i Tottenhamem makabrycznej kontuzji nogi doznał Andre Gomes. Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło po wślizgu Heung-min Sona. Sędzia ukarał Koreańczyka czerwoną kartką, jednak później władze ligi - po apelacji Tottenhamu - zdecydowały o anulowaniu kary.

"Sędzia się pomylił. To absurd". Makabryczna kontuzja Gomesa była jednym z tematów Sekcji Piłkarskiej 

Heung-min Son wykonał sugestywny gest po golu w Lidze Mistrzów. "Przepraszam za to, co się stało"

Według relacji klubowych kolegów Sona, Koreańczyk był zdruzgotany tym, co przytrafiło się Gomesowi. Okazuje się, że napastnik finalisty Ligi Mistrzów wciąż nie pozbierał się psychicznie po zdarzeniach z angielskich boisk. W środowym spotkaniu 4. kolejki Ligi Mistrzów Tottenham mierzył się na wyjeździe z Crveną zvezdą. Angielski zespół zwyciężył 4:0, a autorem dwóch bramek był Son, jednak o radości nie było mowy. Po zdobyciu pierwszego gola zawodnik wykonał przepraszający gest, co można zobaczyć na poniższym wideo (od 5 sekundy).

 

Son nie zamierzał celebrować też 2. trafienia. W pomeczowym wywiadzie 27-latek przyznał, że ostatnie dni nie były dla niego łatwe: "Nie wiem, jak poradziłbym sobie bez wsparcia kolegów z drużyny i kibiców. Chcę ponownie skupić się na futbolu - tylko w ten sposób mogę poradzić sobie z całą sytuacją i odwdzięczyć się ludziom, którzy mi pomogli. Jeszcze raz chcę przeprosić za to, co się stało" - powiedział Son (cytat za BT Sport).

Więcej o:
Komentarze (16)
Heung-min Son nie może się pozbierać po kontuzji Andre Gomesa. Wymowny gest po golu w LM
Zaloguj się
  • boliver

    Oceniono 12 razy 6

    Kultura azjatow,,

    Dziczyznie z afryki czy europy potrzeba nauki àby im dorownac

  • bool_g.pl

    Oceniono 3 razy 3

    Dwa gole oraz gest przeprosin za współudział w tym zdarzeniu właśnie świadczą, że się pozbierał. Te przeprosiny to 'wyższa kultura futbolowatości'.

  • tpdlagier

    Oceniono 2 razy 2

    To jest sport kontaktowy. Nie sądzę by faul był zaplanowany, więc mam podstawy by wierzyć, że facetowi jest zwyczajnie przykro. Bo jak jeden bokser drugiemu wbije zęby do mózgu to rzadko kiedy przeprasza.

  • peterjk

    Oceniono 1 raz 1

    Son to miły gość, na pewno żałuje tego co zrobił, obawia się też piłkarskiej karmy, która może go zaraz dopaść. Kolejny raz za to można mieć pretensje do Atkinsona, gdyby chciał zauważyć wcześniejszy łokieć `Gomesa, to może odgwizdałby faul i wściekły Son nie musiałby sam wymierzać sprawiedliwość. Var w PRemierL to żart. Var to nowe czasy i technologia, której tacy sędziowie jak Atkinson po prostu nie uznają. Na szczęście niedzielny Liverpool v MC będzie sedziował M Oliver.

  • hansolo88

    Oceniono 1 raz 1

    W ogole mnie to nie dziwi. Azjaci to jednak niezwykli ludzie.

  • Gal Anonim

    Oceniono 1 raz 1

    Widać chlop bardzo w porządku. Tam nie było jego wina czysty przypadek a i tak ma wyrzuty sumienia. Brawo!!!

  • info0

    0

    Przecież to nie on spowodował kontuzje -.-
    Polecam zobaczyć i przeanaliizować dokładnie powtórki z tego zdarzenia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX