Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Juventus wygrał po golu w doliczonym czasie gry! Dobry mecz Polaków

Lokomotiw Moskwa dzielnie opierał się Juventusowi, ale znowu przegrał 1:2. W doliczonym czasie gry zwycięską bramkę zdobył Douglas Costa. Maciej Rybus i Grzegorz Krychowiak mogą być jednak zadowoleni ze swej gry.

Choć Cristiano Ronaldo rozgrywa już swój drugi sezon w barwach Juventusu i strzelał z rzutów wolnych niemal 30 razy, to jeszcze nie zdobył w ten sposób żadnej bramki. Ale w 4. minucie meczu z Lokomotiwem był niezwykle blisko. Portugalczyk huknął z całych sił, a Guilherme był zaskoczony kozłowaną piłką i wpuścił ją między nogami. CR7 jednak nie zdobył swojej pierwszej bramki w Juve z rzutu wolnego, gdyż z linii bramkowej piłkę do siatki wbił Aaron Ramsey. Była to trzysetna bramka Juventusu w historii Ligi Mistrzów.

Ale minęło zaledwie siedem minut, a Lokomotiw doprowadził do wyrównania. Maciej Rybus, który był bardzo aktywny, dośrodkował w pole karne, a Aleksiej Miranczuk strzelił głową w słupek, jednak natychmiast potem skutecznie dobił swoje uderzenie.

Dobry mecz rozgrywał także Grzegorz Krychowiak, który harował od jednego do drugiego pola karnego. Był nawet bliski zdobycia bramki w 77. minucie, ale w sytuacji oko w oko z Wojciechem Szczęsnym trafił wprost w bramkarza mistrzów Włoch. Dobijał jeszcze Joao Mario, jednak Leonardo Bonucci wybił piłkę z linii bramkowej.

Kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem 1:1, to w czwartej minucie doliczonego czasu gry Douglas Costa minął trzech rywali i zagrał do Adriena Rabiota, a Francuz piętką odegrał Brazylijczykowi, który pokonał Guilherme płaskim strzałem po ziemi.

Dzięki wygranej Juventus ma już 10 punktów i jest liderem grupy D. Stara Dama zameldowała się w fazie pucharowej. Lokomotiw jest trzeci i ma trzy "oczka". Atletico Madryt (7 pkt) zmierzy się z Bayerem Leverkusen o godz 21:00. Aptekarze przegrali wszystkie dotychczasowe mecze.

Więcej o: