Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Hit nie zawiódł. Krychowiak miał znakomitą sytuację, Szczęsny przez cały mecz się nudził

To miał być hit wieczoru. I był. W meczu Tottenhamu z Bayernem padło najwięcej bramek, emocji też było najwięcej, a tempo najszybsze. We wtorek zawiódł Real Madryt, przegrali Polacy z Lokomotiwu. Pozostałe mecze zakończyły się zgodnie z przewidywaniami.

Real Madryt w meczu z Club Brugge miał się zrehabilitować po porażce w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów z PSG. Ale we wtorek nic nie układało się po jego myśli: szybko stracił bramkę, później nadział się na kolejną kontrę, a sam nie stwarzał wielkiego zagrożenia. Skuteczność wróciła po przerwie. Skończyło się remisem 2:2. Królewscy z jednym punktem po dwóch meczach są na ostatnim miejscu grupy A. Z Galatasarayem przegrywają przez gorszą statystykę bramek. Po dwóch zwycięstwach pewnie prowadzi PSG. W drugim meczu rozgrywanym o godz. 18.55 Szachtar wygrał w Bergamo z Atalantą 2:1. 

Grupa z Polakami jest najbardziej wyrównana. Wojciech Szczęsny z czystym kontem

Na godz. 21 zaplanowano sześć meczów, spośród których najciekawiej zapowiadało się starcie Tottenhamu z Bayernem. I pod żadnym względem nie zawiodło: padło aż dziewięć bramek, Robert Lewandowski strzelił dwa gole, najpierw prowadzili Anglicy, ale Bayern szybko odrobił starty, a w drugiej połowie zdeklasował rywali. Podczas gdy zawodnicy Mauricio Pochettino marnowali kolejne okazje, oni swoje wykorzystywali. Zwyciężyli 7:2 i z kompletem punktów po dwóch meczach prowadzą w grupie B. Są blisko awansu – drugi Olympiakos ma zaledwie dwa punkty. 

We wtorek grało czterech Polaków. Poza wspomnianym Lewandowskim: Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus w barwach Lokomotiwu przegrali 0:2 z Atletico Madryt. Krychowiak miał świetną okazję na zdobycie bramki kontaktowej, ale fantastyczną interwencją popisał się Jan Oblak. Słowak musiał wspiąć się na absolutne wyżyny swoich umiejętności. I pewnie, gdyby między słupkami stał ktoś inny, to Polak cieszyłby się z gola. Maciej Rybus zagrał 90 minut na lewej obronie i przy drugim golu dla Atletico nie dał rady dogonić wbiegającego w pole karne Diego Costy.

Za Wojciechem Szczęsnym bardzo spokojny wieczór - zachował czyste konto w meczu z Bayerem Leverkusen, a rywale ani razu nie uderzyli celnie na jego bramkę. Juventus pewnie wygrał 3:0 po golach Gonzalo Higuaina, Federico Bernardeschiego i Cristiano Ronaldo. Sytuacja w grupie C wygląda tak: Juventus i Atletico mają po cztery punkty. Lokomotiw jest tuż za nimi z trzema. Bayer bez punktu zajmuje ostatnie miejsce. To najciekawsza grupa spośród grup A-D, w których zespoły rozegrały już po dwa mecze. Jedyna, w której nie ma oczywistego faworyta do awansu. 

To nie był wieczór niespodzianek. Swoje mecze wygrali faworyci: Manchester City i PSG. Damian Kądzior na Etihad Stadium przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych.

Wyniki wtorkowych meczów: 

  • Atalanta – Szachtar 1:2
  • Real Madryt – Club Brugge 2:2
  • Crvena Zvezda – Olympiakos 3:1
  • Galatasaray – PSG 0:1
  • Juventus – Bayer 3:0
  • Lokomotiw – Atletico 0:2
  • Manchester City – Dinamo Zagrzeb 2:0
  • Tottenham – Bayern 2:7
Więcej o:
Komentarze (4)
Hit nie zawiódł. Krychowiak miał znakomitą sytuację, Szczęsny przez cały mecz się nudził
Zaloguj się
  • bu-shy

    Oceniono 2 razy 2

    To powiadacie, że Oblak jest Słowakiem? Mam nadzieję, że już zgłosiliście do UEFA, że w meczu ze Słowenią zagrał u nich nieuprawniony zawodnik, dostaniemy walkowera ;)

  • synkazgroskiem

    0

    Jan Oblak jest Slowencem, a nie Slowakiem

  • kisssmyass

    0

    to musi być potrójne upokorzenie (do entej potęgi) dla fanów Kogutów. Przegrać tak wysoko, u siebie, na nowiutkim ekstra stadionie, a jeszcze do tego cztery gole strzelił były zawodnik Arsenalu....i to zdaje się że Gnabery strzelił jedynego gola w czasie gdy grał w Arsenalu, właśnie w meczu z Kogutami, wygranym przez Arsenal
    dzięki tej jednej bramce strzelonej przez Niemca. No po prostu fatum!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX