Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piast Gliwice sprawił niespodziankę w el. Ligi Mistrzów! Korzystny wynik

Piast Gliwice niespodziewanie zremisował z BATE Borysów (1:1) w pierwszym meczu pierwszej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Jedyną bramkę dla gliwiczan zdobył Piotr Parzyszek. BATE kończyło spotkanie z dziesięcioma zawodnikami, jednak zespół Waldemara Fornalika nie zdołał wykorzystać przewagi.

Piast Gliwice był skazywany przez ekspertów na pożarcie w starciu z BATE Borysów, biorąc choćby pod uwagę fakt, że białoruska drużyna jest w trakcie ligowego sezonu, a polski zespół rozpocznie go dopiero za tydzień. Już od początku spotkania okazało się jednak, że zespół Waldemara Fornalika doskonale przygotował się do starcia z mistrzem Białorusi.

Piast kontrolował spokojnie grę. W 20. minucie miał pierwszą groźną okazję, ale Felix nie trafił w piłkę, stojąc tuż przed bramką. Kolejne próby zespołu z Gliwic nie przynosiły bramek, gdyż dobrze odbijał kolejne strzały Chichkan. W 36. minucie uderzenie Felixa odbił jednak idealnie na głowę Parzyszka, który wykorzystał sytuację i głową skierował piłkę do pustej bramki, wyprowadzając Piasta na prowadzenie. Drużyna Waldemara Fornalika pewnie kontrolowała grę aż do gwizdka sędziego i pewnie utrzymała prowadzenie do przerwy.

W drugiej połowie Piast oddał przewagę mistrzowi Białorusi. Trzy szybko złapane żółte kartki przez piłkarzy polskiego zespołu zwiastowały kłopoty. BATE wyrównało w 64. minucie, gdy doskonałe podanie w pole karne wykorzystał strzałem przy słupku Dragun. Choć gliwicka drużyna próbowała stworzyć dobrą sytuację do oddania strzału, białoruski zespół bezpiecznie utrzymywał dystans od własnego pola karnego. Znakomity strzał oddał w 81. minucie Kirkeskov, ale jeszcze lepiej interweniował Chichkan. 

BATE kończyło w osłabieniu

W ostatniej minucie podstawowego czasu gry drugą żółtą, a więc czerwoną kartkę otrzymał strzelec jedynej bramki białoruskiej drużyny - Dragun. Piast nie zdołał wykorzystać jednak przewagi i w pierwszym spotkaniu pierwszej rundy eliminacji Ligi Mistrzów utrzymał się remis, który należy uznać za rezultat korzystny dla mistrza Polski.

Nerwy Patryka Dziczka

W drugiej połowie bardzo szybko żółtą kartkę zobaczył Patryk Dziczek. Po kilku minutach popełnił drugi faul, ale sędzia prowadzący spotkanie nie zdecydował się na pokazanie drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartki. Piłkarz Piasta jednak długo na boisku nie pozostał, gdyż zmienić go postanowił Waldemar Fornalik. Pomocnik nie ukrywał swoich nerwów, kopiąc jeden z bidonów stojących przy linii bocznej.

Rewanż w Gliwicach 17 lipca o 20:30.

Więcej o:
Komentarze (58)
Piast Gliwice sprawił niespodziankę w el. Ligi Mistrzów! Korzystny wynik przed rewanżem
Zaloguj się
  • jankaz.kot

    Oceniono 21 razy 21

    No i gdzie ci wszyscy co zapowiadali pogrom Piasta , jestem kibicem Górnika ale w pucharach trzymam kciuki za każdą Polską drużyną Legia , Lechia i Cracovia POWODZENIA

  • sta_pl

    Oceniono 27 razy 21

    Gra Legia, nagłówki gazety.pI krzyczą na czerwono na całej stronie PILNE!
    Gra Piast, osiąga dobry rezultat po dobrej grze - jest malutkie okienko w drugiej linii z dopiskiem "nowe". Oj wstyd panowie, wstyd!

  • gowny.hejter

    Oceniono 18 razy 16

    pokażcie się teraz Wszyscy co tak na Piasta hejty wylewali. Ciekaw jestem jakby Legia zagrała? Mistrz Polski zasłużony jednak!

  • adaga77

    Oceniono 19 razy 15

    No i pięknie! Człowiek przynajmniej się nie wstydzi, jak to było w przypadku Legii, która dostała lanie od amatorów z Luksemburga.
    Trzymam kciuki za Piast w drugim meczu

  • next-mcgyver2

    Oceniono 13 razy 13

    I bardzo ładnie. Jako kibic Lechii kibicuję Piastowi. Jest ogromna szansa przejść do dalszej rundy eliminacji.

  • tomasznowak1986

    Oceniono 8 razy 8

    i co frajerzy mieli być BATy .....

  • zebrzec

    Oceniono 7 razy 7

    jako kibic Legii gratuluję Piastowi...:)

  • 43elvis

    Oceniono 9 razy 5

    bardzo "rzeczowy"komentarz z meczu.Piast nie wykorzystał przewagi po czerwonej kartce piłkarza Bate.Fakt,nie wykorzystali. Legia z kelnerami z Luksemburga jednak miała trudniej.Grali do końca w 11

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX