Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liverpool Kloppa przebił Liverpool ze Stambułu? Jerzy Dudek: jest jedna różnica

- W Liverpoolu nie ma słowa "niemożliwe", nie ma zwrotu "nie da się" - cieszy się Jerzy Dudek po historycznym triumfie "The Reds". We wtorek na Anfield Road zespół Juergena Kloppa rozbił Barcelonę 4:0. Sześć dni wcześniej przegrał z nią 0:3 i wydawało się, że nie ma szans na awans do finału Ligi Mistrzów. -Trzeba podkreślić wyśmienitą pracę Kloppa, który wprowadził zespół do finału drugi raz z rzędu. Nie wyobrażam sobie, że Liverpool w tym roku nie wygra - mówi były bramkarz tego klubu, zwycięzca LM z 2005 roku.

Łukasz Jachimiak: W Barcelonie porażka 0:3, rewanż bez kontuzjowanych Mohameda Salaha i Roberto Firmino, a mimo to zwycięstwo 4:0 i awans do finału Ligi Mistrzów - czy Liverpool Juergena Kloppa nie przebił Liverpoolu z tobą w bramce z pamiętnego finału Champions League w Stambule, gdy przegrywaliście z Milanem do przerwy 0:3, ale wyrównaliście i później wygraliście po rzutach karnych?

Jerzy Dudek: Obie historie są fenomenalne i ciężko mi wybrać lepszą. Różnica jest jednak - taka, że my mieliśmy 45 minut, żeby odrobić trzy bramki i wygrać przegrany finał, a teraz zespół miał 90 minut. Jest też cecha wspólna, to jeszcze jedno potwierdzenie, że w Liverpoolu nie ma słowa "niemożliwe", nie ma zwrotu "nie da się". Po raz kolejny pokazała to drużyna i znów kibice udowodnili, jak są wielcy. Tam wszyscy wierzyli, że uda się zrobić to, co poza Liverpoolem uważano za nierealne. Takie podejście jest niesamowicie ważne, bo jak mimo trudnej sytuacji masz pozytywną atmosferę, to jeszcze tylko musisz mieć plan. No i grać, grać i jeszcze raz grać najlepiej jak potrafisz. Drużyna to zrobiła i Liverpool fetuje kolejny magiczny wieczór.

Ile procent szans dawałeś Liverpoolowi na awans po 0:3 z Barcelony? Tylko mów szczerze.

- Ile procent dawałem? Tylko liczyłem na to, że Liverpool wygra rewanżowy mecz. Myślałem, że odrobić aż tyle bramek będzie zbyt ciężko, bo Barcelona jest bardzo skutecznym zespołem i umie grać na wyjazdach. W historii nie wydarzyło się, żeby odpadła mając aż tak dobry wynik [rok temu z Romą odpadła po zwycięstwie u siebie 4:1, była więc w bardzo dobrej, ale jednak nie aż tak dobrej sytuacji jak teraz]. Marzyło mi się, żeby wieczór był magiczny, żeby się wszystko dla Liverpoolu jak najlepiej poukładało, ale liczyłem tylko na zwycięstwo. Teraz już wiemy, że wszystko dla Liverpoolu poukładało się wyśmienicie, dlatego byliśmy świadkami spektakularnego meczu.

Z kim Liverpool spróbuje zagrać spektakularny finał - z Ajaksem, który wygrał na wyjeździe z Tottenhamem 1:0 czy myślisz, że i w drugim półfinale możemy mieć niespodziewane trzęsienie ziemi?

- Patrząc na to jak angielska liga dominuje w pucharach, bo nie tylko w Lidze Mistrzów, ale też w Lidze Europy, nie przekreślałbym jeszcze szans Tottenhamu. Finał może być bitwą o Anglię. Oczywiście wiadomo, że Ajax gra w tej edycji Champions League świetnie i na pewno kupił serca kibiców. Ale naprawdę wcale bym się zdziwił, gdybyśmy w Madrycie jednak mieli angielski finał.

Zgodzisz się, że z kim Liverpool w Madrycie nie zagra, to będzie faworytem?

- W finale trudno wskazać faworyta, natomiast trzeba podkreślić wyśmienitą pracę Juergena Kloppa, który już drugi raz z rzędu awansował z Liverpoolem do finału Ligi Mistrzów. Jeżeli masz już doświadczenie, to zyskujesz. Przed rokiem Liverpool przegrał z Realem trochę pechowo, po szybkiej kontuzji Salaha. Nie wyobrażam sobie, że Liverpool nie wygra w tym roku finału. Aczkolwiek wiemy, że różne są scenariusze finałowych meczów. Czasami po prostu brakuje dyspozycji dnia. Ale Liverpool ma taką siłę, że uważam go za faworyta. Choć jeszcze poczekajmy, w jakim składzie zagra, czy Salah się wykuruje, czy Firmino się wykuruje, czy do dyspozycji będzie Keita. Mam nadzieję, że przez trzy tygodnie ci zawodnicy będą w stanie złapać formę i oddech, żeby pomóc ekipie wygrać.

Więcej o:
Komentarze (19)
Liverpool Kloppa przebił Liverpool ze Stambułu? Jerzy Dudek: jest jedna różnica
Zaloguj się
  • zen0biusz

    Oceniono 2 razy 0

    Jak przegrają w Madrycie to zwycięstwo z Barceloną nie będzie miało żadnego znaczenia.

  • fakej

    Oceniono 2 razy -2

    Nie wiem czemu Dudie tak się emocjonuje Liverpoolem, niby coś tam grał i zarobił ale w gruncie rzeczy ten klub puścił go kantem za czasów Ranieriego.

  • el.pistolero

    Oceniono 6 razy -2

    Liverpool tak docenił wyczyn Dudka w meczu z Milenem, że zaraz po sezonie pozbyli się go bez żalu. Tyle, ile wypuścił farfocli podczas gry w tym klubie, to głowa mała. Real bierze go jako podgrzewcza ławki rezerwowych. 2007 - 2011 rozegrane 2 mecze. 2!

  • krowiak_podwiniety

    Oceniono 13 razy -9

    HAHAHA pamiętam jak Dudkowi piłka przeleciała między rękami i nogami jednocześnie i wpadła do bramki. Ale chyba największy bramkarz w historii Polski

  • facet26

    Oceniono 20 razy -16

    Dudkowi wyszedł jeden jedyny mecz w Liverpoolu. W każdym drżałem że strachu jak piłka leciała w jego kierunku

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX