Real Madryt ma swojego bohatera. Przejął rolę Cristiano Ronaldo

PETER DEJONG/AP

Nie wiadomo co Karim Benzema pił w Sylwestra, ale w 2019 rok wszedł odmieniony. Lepszy niż kiedykolwiek w karierze. Przeciwko Ajaksowi miał dwie sytuacje, po których mógł zdobyć bramkę. Pierwszy strzał z trudem obronił bramkarz, ale drugi był już perfekcyjny. Benzema dał Realowi impuls i pomógł w zwycięstwie 2:1.

Mijała 51. minuta meczu, gdy Karim Benzema po raz pierwszy dotknął piłkę w polu karnym Ajaksu. Dośrodkował mu Dani Carvajal, a on nawet nie przyjmował piłki. Uderzył mocno i celnie, ale Andre Onana obronił. O pierwszej połowie pewnie nawet nie będzie pamiętał, bo jego wpływ na grę był porównywalny z wpływem kibiców siedzących w pierwszym rzędzie stadionu im. Johana Cruyffa. Nie była to jego wina, po prostu Ajax tak odważnie atakował jego kolegów, że ci nie potrafili dostarczyć mu piłki.

Dwie sytuacje, jeden gol

Nie pomogło nawet cofnięcie się do linii pomocy, a przecież w tym Benzema jest najlepszy ze wszystkich napastników. Potrafi rozegrać piłkę, wypracować sytuacje partnerom, ale przeciwko Ajaksowi udało mu się to tylko raz. Z podania skorzystał Gareth Bale, tyle że jego strzał leciał prosto w Onanę. 

Dopiero druga połowa przyniosła zmianę w grze Realu. Po pierwszej niewykorzystanej okazji w 51. minucie, szybko pojawiła się kolejna, którą Benzema z zimną krwią wykorzystał. Bramkę swoim rajdem wypracował Vinicius Junior, który minął kilku piłkarzy Ajaksu i wyłożył piłkę Benzemie. Tak dokładnie, że Francuz nie musiał jej nawet przyjmować, wystarczyło uderzyć. Zrobił to perfekcyjnie – bardzo mocno, tuż pod poprzeczkę. 

To kolejny mecz, w którym współpraca Benzemy z Viniciusem daje bramkę Realowi. Rozumieją się doskonale - gdy Francuz schodzi na skrzydło, Brazylijczyk zbiega do środka. Gdy Vinicius podnosi głowę, w polu karnym widzi Benzemę. Podział ról w tym duecie jest jasny - Karim jest nauczycielem młodszego kolegi. Dosłownie, bo przed derbami z Atletico kamery zarejestrowały jak podchodzi do skrzydłowego i szepcze mu kilka wskazówek do ucha. Na koniec zbijają piątką i wpadają sobie w objęcia. W środowy wieczór po golu Benzemy zrobili to samo.

Karim Benzema przejął rolę Cristiano Ronaldo

Gdy z Realu odszedł Cristiano Ronaldo, kibicom wydawało się, że to Bale wskoczy w jego buty i stanie się liderem osieroconej drużyny. Benzemę zawsze traktowano jako uzupełnienie gwiazd, piłkarza, w którego towarzystwie znakomicie czuł się Cristiano. To już przeszłość, bo przeciwko Ajaksowi Benzema ponownie wszedł w jego rolę. Wcześniej to Portugalczyk strzelał gole w najtrudniejszych momentach dla zespołu i potrafił jednym trafieniem odmienić mecz, w którym Realowi nie szło. 

„Benzy” przeszedł metamorfozę: stał się skuteczny pod bramką rywala i nie zatracił przy tym swoich zalet, które pozwoliły Jorge Valdano użyć stwierdzenia, że to „dziewiątka z duszą dziesiątki”, dla którego strzelane gole nie są najistotniejsze. 

Benzema czuje, że jest jednym z najważniejszych piłkarzy dla Santiago Solariego, który wystawia go niemal w każdym meczu. Od kiedy Argentyńczyk przejął „Królewskich” były piłkarz Lyonu rozegrał ponad 80 proc. wszystkich minut. Czuje, że został liderem i że wymaga to poświęcenia. Dlatego nie zdecydował się na zabieg i przez kilka tygodni grał ze złamanym palcem u ręki. Dlatego zagrał w Amsterdamie, mimo że na początku tygodnia nie trenował ze względu na uraz pleców. 

Wyszedł na boisko w Amsterdamie i okazał się kluczowy dla wyniku spotkania. Nieaktualny jest już zarzut o słabej skuteczności i zawodzeniu w ważnych momentach. Benzema nie strzela już ślepakami, stał się bezwzględnym kilerem. 

Solari zdjął go w 70. minucie, by zaoszczędził nieco sił na trudne mecze z FC Barceloną - w Pucharze Króla i La Liga. Po jego zejściu Ajax wyrównał, ale kilka minut później Marco Asensio strzelił gola przesądzającego o zwycięstwie Realu. 

Wystarczy 60 proc., by dostać czeskie obywatelstwo. Sprawdź się w teście
1/16Jak nazywa się waluta obowiązująca w Czechach?
Zobacz także
  • Bramkarz Juventusu Turyn Wojciech Szczęsny podczas meczu z Atletico Madryt Włoscy dziennikarze ocenili Wojciecha Szczęsnego za mecz z Atletico Madryt. "To był cud"
  • Gest Diego Simeone Atletico - Juventus. Diego Simeone tłumaczy wulgarny gest
  • Fantastyczna parada Szczęsnego Wojciech Szczęsny skomentował porażkę z Atletico Madryt i swoją świetną interwencję
Komentarze (4)
Real Madryt ma swojego bohatera. Przejął rolę Cristiano Ronaldo
Zaloguj się
  • segregator-a5

    Oceniono 1 raz 1

    Wiadomo co pił w sylwestra - raz warkę, raz tyskie. Całą sylwestrową noc łakomie wchłaniał najlepsze z możliwych piłkarskie wzorce i widać efekt.

  • kisssmyass

    0

    to się jeszcze okaże czy Benzyna opanował sztukę trzymania stabilnej formy strzeleckiej tak jak Ronaldo, czy też jest to chwilowa pomroczność jasna!

  • pues_manana

    Oceniono 1 raz -1

    A co autor pił w sylwestra że wciąż nie wytrzeźwiał ? Abstrahując już od totalnie subiektywnej analizy meczu, mecze z Barceloną dopiero za dwa tygodnie !

  • bigosmiszcz

    Oceniono 1 raz -1

    Zwyrol z Turynu się skończył.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje