Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. PSG - Liverpool. Mecz, w którym porażka będzie katastrofą

Porażka z Liverpoolem i zwycięstwo Napoli z Crveną zvezdą wyeliminuje PSG z Ligi Mistrzów. Zwycięstwo mistrzów Francji pod ścianą postawi zaś finalistę poprzednich rozgrywek.

Była pierwsza z trzech doliczonych minut do wrześniowego meczu Liverpoolu z PSG na Anfield Road. Roberto Firmino jednym zwodem oszukał Marquinhosa oraz Adriena Rabiota i płaskim strzałem pokonał Alphonse'a Areolę, dając zespołowi Juergena Kloppa zwycięstwo na inaugurację tegorocznej Ligi Mistrzów.

Liverpool pokonał u siebie PSG 3:2 i od razu zyskał przewagę w trudnej grupie. Przewagę, którą Anglicy roztrwonili wyjazdowymi porażkami w Neapolu i Belgradzie. Kolejna przegrana wytrąci finaliście poprzedniej Ligi Mistrzów niemal wszystkie karty z ręki. Niemal, bo w ostatniej kolejce, do awansu Liverpool będzie potrzebował wygranej co najmniej dwiema bramkami z niepokonanym na razie Napoli.

Ewentualna porażka jeszcze więcej złych rzeczy oznaczać będzie dla paryżan. Brak punktów w meczu z Liverpoolem i zwycięstwo Napoli z Crveną zvezdą zakończy ich udział w Lidze Mistrzów.

Notoryczne rozczarowanie

Odkąd w maju 2011 roku właścicielem PSG zostało Qatar Sports Investments, a jego prezesem Nasser Al-Khelaifi, celem paryżan jest zdobycie Ligi Mistrzów. Przez lata klub wydał na transfery już ponad miliard euro, ale do trofeum nawet się nie zbliżył. Co więcej, PSG notorycznie zawodzi w najważniejszych spotkaniach.

W ostatnich sześciu sezonach mistrzowie Francji bez problemu wychodzili z grupy, by w fazie pucharowej zachodzić najdalej do ćwierćfinału. W nim PSG nie grało jednak od wiosny 2016 roku. W dwóch poprzednich sezonach drużyna prowadzona przez Unaia Emery'ego odpadała już w 1/8 finału. Najpierw w nieprawdopodobnych okolicznościach wyeliminowała ją Barcelona, w poprzednich rozgrywkach bez problemu zrobił to Real Madryt.

PSG w Lidze Mistrzów pokonuje co najwyżej europejskich średniaków, a w rywalizacji z zespołami topowymi nie jest w stanie zrobić kroku naprzód. W ostatnich latach paryżan z LM trzykrotnie eliminowała Barcelona, po razie zrobiły to też Real, Manchester City i Chelsea. To londyńczycy są też jedyną silną europejską marką, którą PSG było w stanie ograć w fazie pucharowej.

Mistrzowie Francji nie notują też spektakularnych wyników w meczach na szczycie fazy grupowej. Chociaż PSG potrafiło pokonać w niej Barcelonę (3:2) czy Bayern (3:0), to częściej przegrywają spotkania, tak jak rewanż z mistrzami Niemiec (1:3) czy na Anfield z Liverpoolem.

Odpadnięcie byłoby katastrofą

Nową jakość do Paryża miał wprowadzić Thomas Tuchel. Miał, ale na razie wyniki w Europie nie są zadowalające. PSG co prawda wygrało 14 meczów z rzędu w lidze, ale dominacja w kraju nikogo w klubie już nie zadowala. PSG zbudowane przez marzących o wielkim triumfie Katarczyków jest blisko odpadnięcia z Ligi Mistrzów już w fazie grupowej.

Porażka 2:3 z Liverpoolem była ostrzeżeniem. Chociaż pozorny spokój wprowadziło rozbicie 6:1 Crvenej zvezdy, to dwa remisy z Napoli postawiły PSG pod ścianą. Jeśli zespół Tuchela przegra w środę z Liverpoolem, a Napoli pokona u siebie Serbów, to mistrzowie Francji poniosą spektakularną klęskę.

- Bądźmy szczerzy: odpadnięcie z Ligi Mistrzów już w fazie grupowej będzie katastrofą. Nasza dominacja w kraju jest oczywista i ludzie oczekują od nas znacznie więcej. Jesteśmy krok od klęski - przyznał obrońca PSG, Thomas Meunier.

- W meczu z Liverpoolem musimy pokazać nie tylko jakość w ofensywie, ale też musimy dorównać im fizycznie. Ale jesteśmy gotowi na to wyzwanie. Najwyższy czas, byśmy pokazali światu, że jesteśmy w stanie wygrać Ligę Mistrzów - dodał.

Liverpool nie kalkuluje

Ale przed środowym meczem pod presją jest nie tylko PSG. Porażka w Paryżu znacznie skomplikuje też sytuację Liverpoolu. Finalista poprzedniej edycji Ligi Mistrzów przegrał dwa dotychczasowe spotkania wyjazdowe i kolejna porażka oznaczałaby duże kłopoty. W ostatniej kolejce Liverpool musiałby ograć u siebie niepokonane jeszcze Napoli. Najlepiej dwiema bramkami, bo wtedy Anglicy mieliby lepszy bilans bezpośrednich pojedynków.

- Nie możemy kalkulować, jedziemy do Paryża po wygraną. Szanujemy PSG, ale na pewno się ich nie boimy. Nie możemy zapomnieć, że jesteśmy jednym z najlepszych zespołów w Europie. W poprzednim sezonie doszliśmy do finału i w tych rozgrywkach chcemy osiągnąć co najmniej tyle samo - powiedział przed meczem Virgil van Dijk.

Wszystko wskazuje na to, że na Parc des Princes zagra duet Neymar - Kylian Mbappe. Gwiazdy PSG doznały kontuzji podczas ostatnich meczów reprezentacji i opuścili sobotnie spotkanie z Tuluzą (1:0), jednak w środę mają być już gotowi do gry. Pod znakiem zapytania stoi zaś występ jednego z najważniejszych piłkarzy Liverpoolu - Sadio Mane. Senegalczyk zmaga się z chorobą.

Mecz PSG - Liverpool w środę o godz. 21.00. Relacja na żywo na Sport.pl.

Więcej o:
Komentarze (9)
Liga Mistrzów. PSG - Liverpool. Mecz, w którym porażka będzie katastrofą
Zaloguj się
  • patatajson

    Oceniono 3 razy 1

    Lać france. Nie cierpię klubów, które myślą, że za kasę mogą mieć wszystko. Chyba, że zainwestują pieniądze jak należy, t.j. w sędziów :)))

  • boliver

    0

    Zapraszam na uroczystosc pogrzebowa w paryzu,,

  • kuku666

    0

    Nie wiem dlaczego ale mam wrażenie, że to na Napoli odpadnie.

  • dodekanezowiec

    0

    A ja coś Wam powiem jako kibic Napoli (i włoskich drużyn), że one potrafią tylko przysparzać kibicom żalu, zawodu. Już jako realista myślę - może i lepiej niech będą trzeci i powalczą w LE. Ale tak myślałem rok temu i od razu odpadli.

  • Maestro89

    Oceniono 1 raz -1

    Mam nadzieję że Angirlski klub wywali na zbity pysk ten sztuczny wytwór którego właściciel myśli sobie że za hsjs może kupić LM. Tam nie ma zespołowości w tym klubie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX