Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Spartak Trnawa - Legia Warszawa. Jan Mucha: Legia ma kasę i dobrych piłkarzy, ale nie ma serca

- Legia, która przegrała ze Spartakiem Trnawa, nie była Legią. Brakowało jej charakteru, ambicji. To był dramat! Spartak ma dziesięć razy mniej pieniędzy i słabszych piłkarzy, ale ma serce. To wystarczy, aby Słowacy awansowali - mówi Sport.pl były reprezentant Słowacji i piłkarz Legii Warszawa Jan Mucha.

Sebastian Staszewski: Gdy oglądał pan mecz Legii Warszawa ze Spartakiem Trnawa w eliminacjach Ligi Mistrzów to bardziej wstydził się pan za legionistów, czy był pan dumny ze swoich rodaków?

Jan Mucha: Jestem Słowakiem i kibicuję wszystkim słowackim drużynom, więc cieszyła mnie wygrana Spartaka i wciąż liczę na ich awans, ale jakiś niesmak czuję. Legia mnie wychowała, mam do niej sentyment i życzę jej jak najlepiej. Ale po pierwszym meczu sam już nie wiem, czy pojadę do Trnawy na rewanż. Blisko mam, bilety dostałem, ale nie mam ochoty oglądać z trybun powtórki z Warszawy.

Słowacy wygrali słabością Legii czy po prostu zagrali dobry mecz?

- Legia w ogóle nie dojechała na te spotkanie. Pozwalała rywalom na wszystko. Wiem, że start sezonu jest dla Legii zazwyczaj trudny, ale żeby grać aż tak słabo? Po meczu powiedziałem jakiejś słowackiej telewizji, że dziś w europejskich pucharach trzeba być maksymalnie skoncentrowanym przed grą z każdym, a Legia wyglądała tak, jakby czekała aż trzy punkty przyjdą do niej same. Dla mnie ta drużyna nie jest prawdziwą Legią. To zbiór piłkarzy, którzy grają w takich samych koszulkach. Zawodnicy za ten klub powinni umierać, powinni oddawać serce, a ja nie widziałem ambicji, charakteru. Trzeba jednak podkreślić, że Trnawa zagrała super mecz. Są przygotowani siłowo, myślą na boisku, dokładają do tego walkę. Jeżeli zagrają tak jeszcze kilka razy to awansują do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Zaskoczyła pana ich forma? Mimo zdobycia mistrzostwa Słowacji to drużyna nieograna w Europie, z nowym szkoleniowcem i piłkarzami, którzy wcześniej nie poradzili sobie w Polsce, jak Erik Grendel, Jan Vlasko czy Boris Godal. Dwaj pierwsi strzelili zresztą w Warszawie po bramce.

- Dwa lata temu byłem na meczach Legii z Trenczynem, też w eliminacjach Ligi Mistrzów. I Słowacy byli wtedy lepsi, mieli kilka świetnych okazji, ale dalej awansowała Legia. To chyba dowód na to, że nasza liga nie jest słabsza od polskiej. Problem jest tylko jeden: na Słowacji nie ma pieniędzy. Większość klubów ma budżety na poziomie dwóch milionów euro. Trnawa ma trzy i jest w czołówce bogaczy. A Legia? Lech Poznań? Nawet Lechia Gdańsk. Tylko co z tego, skoro u nas lepiej gra się w piłkę?

W czym tkwi sekret?

- Grają młodzi, którzy chcą się wybić, i na murawie umierają za zespół. Bo jaką mają alternatywę? To ich napędza. Muszę więc przyznać, że nie jestem zdziwiony wynikiem. Zdziwiony jestem postawą Legii. Na Słowacji ocenialiśmy, że Trnawa może powalczyć, ale mało kto sądził, że wygra nokautem.

Mówi pan o młodych słowackich piłkarzach, a w Warszawie świetną partię rozegrał 20-letni Erik Jirka. To zawodnik, którym Legia powinna się zainteresować?

- Na Słowacji jest mnóstwo takich chłopaków. Trzeba tylko jechać, rozejrzeć się. Dla nich polska liga jeszcze niedawno była fajnym miejscem, gdzie można trochę zarobić i wypromować się. Ale skoro Spartak ogrywa Legię, a Trenczyn Górnika, to nie wiem czy będą chcieli grać u was. W Polsce dzieje się coś złego. Gdzieś jest błąd. Macie piękne stadiony, liga pokazywana jest profesjonalnie, kasa jest jak w średnich klubach Bundesligi, a później Górnik męczy się z drużyną z Mołdawii, Lech z Armenii.

A Legia ze Słowacji.

- Tak. A co roku powinna grać w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Musicie szybko coś z tym zrobić.

Jak legioniści muszą zagrać w rewanżu? Dwie bramki to duża strata, ale nie jest niemożliwa do odrobienia.

- Legia będzie miała trudną sytuację, bo na stadionie zasiądzie komplet kibiców. Murawa w Trnawie jest dobra, więc będzie można pograć w piłkę. Ale Spartak zamknie się na swojej połowie, zamuruje bramkę i postawi na defensywę. To jest ich styl, tak wygrali ligę. Dlatego Legia musi zagrać odważnie, bez kompleksów. Polacy nie mogą czekać na cud. Ich jedyną szansą jest szybkie zdobycie bramki. Jeżeli się to uda to mogą awansować. Ale każda kolejna minuta będzie działać na korzyść gospodarzy.

Mistrzom Polski nie pomoże presja. Przegrali mecz o Superpuchar Polski z Arką Gdynia, później inaugurację ligi z Zagłębiem Lubin, a w końcu spotkanie ze Spartakiem. A co ze Słowakami? Mają przewagę po pierwszym meczu, ale z drugiej strony wiedzą, że stoją przed ogromną szansą.

- To może im przeszkadzać. Legia wykorzysta to jednak tylko wtedy, kiedy sama zagra na luzie, bez stresu. Przecież nie ma nic do stracenia. Najwyżej straci jedną czy dwie bramki, ale co to za różnica?

Co najwyżej byłaby to pożywka dla hejterów.

- Pół Polski nienawidzi Legii i życzy jej porażki, więc piłkarze powinni być przyzwyczajeni do ciśnienia. A jeśli nie są to Warszawa nie jest miejscem dla nich. Kluczem będzie szybko zdobyta bramka. Ona na pewno pomoże Legii. Jeżeli nie uda się jej strzelić to we wtorek z awansu będą cieszyć się moi rodacy.

Liga Mistrzów. Spartak Trnava - Legia Warszawa. TVP potwierdza. Będzie transmisja w telewizji publicznej

Premier League. Jordan Pickford następcą Thibauta Courtoisa w Chelsea?

Transfery. Oficjalnie. Thomas Lemar piłkarzem Atletico Madryt!

Więcej o:
Komentarze (16)
Jan Mucha: Legia ma kasę i dobrych piłkarzy, ale nie ma serca
Zaloguj się
  • marlboro_mann

    Oceniono 2 razy 2

    Od kiedy pamietam zawszt to samo z Ległą. Kompromitacja za kompromitacja, tylko Lech czasami podobnie potrafi sie zblaznic. Gdzie ten Widzew z lat 90. albo Ruch Chorzow z 80s.

  • pissucks

    Oceniono 1 raz 1

    Dziewczęta z (l) miały pecha, bo trafiły na przeciwnika ze zbyt wysokiej półki.

  • adamekteem

    0

    Kaska za wyniki a nie za jeden podpis !!! Charakter to połowa sukcesu. Szczęsny tradycyjnie nie owija w bawełnę i za to cenię.

  • adamekteem

    0

    Kasa musi być podnoszona z boiska. Ambicja się kończy po podpisaniu kontraktu.

  • 0

    No i po lidze mistrzów widać, jaki poziom Legii jest naprawdę. Taki jak każdej drużyny z tej naszej pożal się Boże ligi "Extra korupcja". Co, tam układziki nie sięgają co? Taka prawda, w naszej lidze przynajmniej Legia serca nie potrzebuje, bo wystarczą sędziowie i PZPN w kieszeni.

  • bry46

    0

    Nie dziwię się;przecież to Legia Cudzoziemska!

  • mer-llink

    Oceniono 8 razy 2

    Jakiś rozsądny , jak na b. piłkarza, człowiek ten pan Mucha.

    P.S> A teraz porównajcie, proszę, te sensowne wypowiedzi pana Muchy z bęcwalskim bełkotem, dyrdymałami i pianą pożarową wydobywająca się zawsze z bulgotem z otworu gębowego "bohatera Łemblej", pana Tomaszewskiego Jana. Przy panu Tomaszewskim pan Mucha to orator, Kwintylian, Wergiliusz...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX