Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sensacyjny lider ekstraklasy rok temu był prawie na dnie. Powtórzy sukces Piasta Gliwice?

Rok temu po 10 kolejkach Pogoń Szczecin była prawie na dnie ligowej tabeli. Teraz po 12 meczach sezonu 2019/2020 jest liderem ekstraklasy. Zasłużonym liderem. "Portowcy" o dwa punkty wyprzedzają Wisłę Płock i o trzy Piasta Gliwice. W czym tkwi siła obecnej Pogoni?

Mocni w obronie

Szczecińska drużyna dobrze broni - straciła dotychczas najmniej goli w lidze, tylko dziewięć (tyle samo Piast). W 12 kolejkach aż sześć razy kończyła spotkanie na zero z tyłu. Liderem formacji defensywnej jest Grek Konstantinos Triantafyllopoulos. Nie mniej ważny dla Pogoni jest chorwacki bramkarz Dante Stipica. W ofensywie ciężar gry rozłożony jest na trzech zawodników. Wśród nich jest austriacki napastnik Srdjan Spiridonovic, który strzelił już trzy gole, a w ostatnim meczu z Zagłębiem w Lubinie był najlepszy na boisku. Asystował przy zwycięskiej bramce Adama Buksy, a do tego sam oddał dwa groźne strzały. Spiridonović jest bardzo szybki, zwinny, ma dobry drybling. Stanowi idealne uzupełnienie dla Buksy, który jest najlepszym strzelcem Pogoni w tym sezonie (5 bramek). Dwa gole strzelił dotychczas Bośniak Zvonimir Kozulj, który w końcówce poprzednich rozgrywek był jednym z najlepszych piłkarzy ligi (łącznie wtedy 9 goli i 9 asyst).

Świetne transfery

Stipica, Triantafyllopoulos czy Spiridonović to dowody na to, jak dobrze przeprowadzono w Szczecinie transfery. Wszyscy trzej przybyli latem, a już są bardzo ważnymi członkami zespołu. Tym większy to sukces, że dwaj pierwsi przyszli za darmo, a Austriak kosztował 150 tys. euro. W letnim oknie Pogoń straciła zaś m.in. Spasa Deleva, Jarosława Fojuta, Davida Niepsuja czy Łukasza Załuskę. Drużyna tego nie odczuła, co tylko potwierdza, jak dobrą pracę wykonuje trener Kosta Runjaić.

Trener kluczem do sukcesu

Niemiecki szkoleniowiec jest najmocniejszym punktem Pogoni. Trenuje ją od listopada 2017 roku. Zaufanie, jakim Runjaić został obdarzony, procentuje. W zeszłym sezonie „Portowcy” znaleźli się w grupie mistrzowskiej. W tym liczyć będą pewnie na więcej - skoro teraz są na prowadzeniu w tabeli. Tym bardziej, że imponują w rundzie jesiennej w meczach wyjazdowych. Pokonali w Warszawie Legię, w Białymstoku Jagiellonię, w Lubinie Zagłębie, w Kielcach Koronę oraz zremisowali w Gliwicach z Piastem i we Wrocławiu ze Śląskiem.

Zobacz rozmowę Pawła Wilkowicza z trenerem Pogoni. Kosta Runjaić opowiada m.in. o swoich pierwszych wrażeniach z pobytu w naszym kraju. „Inaczej sobie wyobrażałem Polskę”:

W Szczecinie ufają swojemu trenerowi. Ten zaś ufa piłkarzom. Ci w większości rozwijają się pod jego skrzydłami. Najlepszy przykład to Sebastian Walukiewicz - niechciany w rezerwach Legii, który wyrobił się w Pogoni na tyle, że latem w wieku 19 lat przeszedł do Serie A - do Cagliari Calcio, które obecnie jest we Włoszech na 5. miejscu w tabeli.

Czas na weryfikację lidera

Runjaić nie jest przywiązany do jednej taktyki. W poprzedni piątek w Lubinie Pogoń zmieniła ustawienie. Zamiast grać czwórką w obronie, zagrała w trzech, a chwilami w pięciu defensorów. Być może niemiecki szkoleniowiec chciał sprawdzić inne warianty gry przed najbliższymi meczami. Te bowiem będą stanowić dla lidera ekstraklasy prawdziwą weryfikację. Pogoń zagra teraz kolejno z: Cracovią (wyjazd), Lechem (dom), Lechią (wyjazd) i Legią (dom). Z „Pasami” zmierzy się już w piątek o godzinie 18:00. Największe wyzwanie to paradoksalnie dwa mecze domowe, bo na własnym stadionie Pogoń prezentuje się w tym sezonie zaskakująco średnio (bilans: 3 zwycięstwa - 1 remis - 2 porażki).

Pogoń jak Piast?

Czy Pogoń Szczecin może powtórzyć wyczyn Piasta Gliwice z poprzedniego sezonu i zdobyć mistrzostwo Polski? Droga do tego jest oczywiście jeszcze bardzo daleka, ale Pogoń i Piast łączy jeden bardzo ważny atut - osoba trenera. W Gliwicach Waldemar Fornalik ma niepodważalną pozycję, podobnie jest w Szczecinie z Kostą Runjaiciem. Przed żadnym z nich nie były stawiane najwyższe cele, a jak wiemy rola faworyta polskim drużynom zwykle przeszkadza. Pogoń z tego sezonu i Piast z poprzedniego dokonały także świetnych przedsezonowych transferów. Piłkarze „Portowców” na pewno jeszcze nie myślą o tak odległych marzeniach jak mistrzostwo, ale gdy w 1. kolejce ogrywa się w Warszawie Legię, a po 12 meczach jest się liderem, to pewność siebie wskakuje na kolejny wyższy poziom.

Więcej o:
Komentarze (31)
Sensacyjny lider ekstraklasy rok temu był prawie na dnie. Powtórzy sukces Piasta Gliwice?
Zaloguj się
  • scierplaminoga

    Oceniono 6 razy 4

    to tylko dowodzi jak słaba to liga. Wyniki można losować.

  • sirius_philips

    Oceniono 4 razy 4

    To tylko pokazuje słabość polskiej ekstraklasy... Każdy może wygrać z każdym a outsiderzy mogą stać się mistrzami Polski. Byłoby to pozytywne, gdyby wszystkie drużyny były jednakowo mocne (co byłoby również widoczne w europejskich pucharach) ale jest zupełnie inaczej - wszystkie drużyny są jednakowo liche... a tutaj taki kwiatek nt 'jakości' Https://m.demotywatory.pI/4942267

  • kwantax

    Oceniono 5 razy 3

    siła obecnej Pogoni (podobnie jak Wisły Płock) tkwi w tragicznej słabości panabońkowej ekstraklapy. "Siłę" zweryfikują puchary (z takim samym skutkiem jak w Piaście czy Cracovii ;)

  • ps11111ps

    Oceniono 4 razy 2

    W tym roku Pogoń, w przyszłym Raków Częstochowa, za dwa ŁKS Łódź, za trzy Puszcza Niepołomice. W kolejce czekają Pcimianka Pcim, LKS Swornegacie i Bajern Monachcice Górne
    W polskiej piłce wszystko jest możliwe

  • szuna12

    Oceniono 2 razy 2

    Przy tak dennej lidze nie będzie problemu!

  • lobuz5

    Oceniono 1 raz 1

    I co nam z tego skoro w sierpniu bedzie za burta pucharow? Jedynie Legia, wczesniej Wisla czasem Lech gwarantuja jakis poziom.

  • darkowski94

    Oceniono 1 raz 1

    Tak jak jest wyzej napisane, Pogon jest na dobrej pozycji, aby myslec o dobrym rezultacie na koniec sezonu. Martwi mnie tylko jej nieregularnosc w meczach. Jeszcze nie wszystko funkcjonuje tak jak powinno, szczegolnie slabsza gra ,gdy Portowcy prowadza w meczu i nie zawsze potrawia dowiezc prowadzenia do konca. Zaczyna sie murowanie bramki zamiast pojscia za ciosem i dolozenia przeciwnikowi dodatkowego gola. Te sfera musza poprawic jak i mentalnosc zwyciezcy. Rokowania na przyszlosc sa dobre, ale jeszcze jest ogrom pracy w ekipie Portowcow aby stac sie jednym z kandydatow do tytulu mistrzowskiego. A tak osobiscie i po cichutku, licze na dzisiejsze zwyciestwo Pogoni.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX