Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sensacyjne doniesienia ws. Wisły Kraków. "Za klubowe pieniądze kupowano narkotyki"

Cztery osoby zostały zatrzymane w związku z wyprowadzaniem pieniędzy z Wisły Kraków. Zatrzymania przeprowadzono na zlecenie prokuratury regionalnej w Poznaniu. Wśród zatrzymanych jest była prezes klubu Marzena S. Po zatrzymaniu, na jaw wychodzą szokujące ustalenia, według których za pieniądze pochodzące z budżetu Wisły Kraków kupowano narkotyki.

Marzena S., była prezes Wisły Kraków została zatrzymana. Sprawa dotyczy wyprowadzania pieniędzy z kasy klubu - poinformowały RMF FM oraz Szymon Jadczak, dziennikarz śledczy TVN24. Razem z nią zatrzymane zostały trzy osoby: Anna M.-Z. (żona gangstera "Zielaka), Robert S. i Tadeusz C. Wszyscy brali udział w wyprowadzaniu pieniędzy z krakowskiego klubu.

Za klubowe pieniądze kupowano narkotyki

Wspomniany Jadczak, na antenie TVN24 zdradził, jak wyglądała "działalność" czterech zatrzymanych osób. - Musieli działkować się z bandytami. 90 tys. zł było dzielone na cztery osoby. Do tego dochodzili "Misiek" i "Zielak". Z klubowych pieniędzy kupowano narkotyki, które ekipa sprzedawała dalej. Wisła Kraków była punktem przerzutowo-dystrybucyjnym narkotyków - zdradził.

Pieniądze nie szły tylko na narkotyki, ale trafiały także na prywatne konta wspomnianych osób. Anna M.-Z. miała wyłudzić aż 800 tys. zł. - Pani Anna M.-Z. oficjalnie jest znana w Krakowie jako bardzo dobra położona i pielęgniarka. Pieniądze czerpała stąd, że z jej firmą zajmującą się usługami pielęgniarsko-położniczymi umowę podpisała Wisła Kraków - powiedział Jadczak.

Więcej o:
Komentarze (182)
Sensacyjne doniesienia ws. Wisły Kraków. "Za klubowe pieniądze kupowano narkotyki"
Zaloguj się
  • sluchaj_bej

    Oceniono 58 razy 56

    Zmienic "Biala Gwiazde" na "Biala Kreske" i problem rozwiazany. Pomoglem?

  • slawek899

    Oceniono 60 razy 52

    czy to ci sami kibice, pielgrzymujacy i swieceni na Jasnej Gorze i tak doceniani przez obecnie rzadzacych?

  • g96

    Oceniono 26 razy 24

    Czy to społeczeństwo jest naprawdę takie naiwne czy dziennikarze tak uważają? Kogo to jeszcze może dziwić. Czym jest kibolstwo przy każdym większym klubie piłkarskim? Związkiem patriotycznym? Thinktankiem? Za co bandyci żyją? Za 500+. Po prostu w tej krainie zupełnie jawnie i z ochroną państwa działają zorganizowane grupy przestępcze o których możemy codziennie czytać w mediach.

  • sobieryba

    Oceniono 27 razy 23

    "..Pieniądze nie szły tylko na narkotyki, ale trafiały także na prywatne konta wspomnianych osób.."
    .....................................................
    Ale przynajmniej bronią nas przed "tęczową zarazą".. Bóg, honor, ojczyzna! tja..

  • iso2

    Oceniono 22 razy 20

    Jaka to sensacja. O tym fakcie, że mafia narkotykowa rządziła Wisłą wiedzieli w Krakowie wszyscy. Tajemnicą poliszynela było i jest, że umoczeni w to byli również przedstawiciele miejscowych sędziów i prokuratorów.

  • shtalman

    Oceniono 27 razy 17

    Nie dziwi, przecież to patryjoci i wyborcy mafii PiS-dzielskiej, chronieni i hołubieni przez KK i jedynie słuszną partię

  • mer-llink

    Oceniono 19 razy 15

    Ly: - Cześć Misiek, tu Wanna. Zdjęli ci Marzenkę...
    Misiek: - Cześć. Zdjęli.
    Ly: - Szkoda.
    Misiek: - I tak wyszliśmy na swoje.
    Ly: - My?
    Misiek: - No nie ty, żółtku kambodżański. My. Ludzie.
    Ly: - Się znaczy?
    Misiek: - Dotąd nagrabiliśmy tyle siana, że starczy z czubkiem.
    Ly: - Na co?
    Misiek: - A choćby na kaucję. Wpłacę i ją puszczą.
    Ly: - Z czego "wpłacę"?
    Misiek: - Ty mnie tu kambodżański hrabio nie przedrzeźniaj. Mam - dam.
    Ly: - Nie zajęli ci kont? Bo piszą na gazetach, że "Wisła Kraków była punktem przerzutowo-dystrybucyjnym narkotyków".
    Misiek: - No właśnie. Kto pracuje, ten ma. Ty nie chciałeś zarobić.
    Ly: - Chciałem. Wysłałem ci kontenery z pierwszorzędnym towarem ze ZŁotego Trójkąta, to żeście coś pokręcili.
    Misiek: - Bo jak ty jak gamoń zaadresowałeś to na Biedronkę, to psy capnęły.
    Ly: - WIesz przecież, że tamta przesyłeczka to było przykrycie. Psy się rzuciły, a tymczasem właściwy kontener przeszedł na papierach "pomarańcze".
    Misiek: - Aj tam, kontener! Prawie pusty.
    Ly: - Nie, pół na pół: pomarańcze, a pod nimi prochy. Wisisz mi za nie.
    Misiek: - Wiesz, Wanna, nie pusz się tak. Tyle co tam było 5/5, to u nas schodzi na trybunach przy pierwszym meczyku. Masz u mnie jakieś drobne. Jak tu wpadniesz, to ci odsypię.
    Ly: - Chłe, chłe, chłe! Ty już wpadłeś. Marzenka wpadła. Zielakowa wpadła.Ja nie mam zamiaru wpadać.
    Misiek: - Nie chcesz kasy?
    Ly: - WIesz, ja jestem arystokrata. I na drobne się nie łaszczę. Możesz je przelać na Caritas. Słyszałem, że to u waszych przestępców modne.
    Misiek: - Jakich "przestępców"? Tamci tam płacący do Caritasu to cienkie bolki. Prawdziwi przestępcy to MY.
    Ly: - Posłuchaj teraz, Misiek: znasz mnie, wiesz, że mam książęcy gest...
    Misiek: - Taaaa? Na całą złotówkę się szarpnąłeś płacąc Marzence za akcje Wisełki.
    Ly: - Bądź uprzejmy mi nie przerywać. "Poseł mówi!".
    Misiek: - Jaki "poseł"? Poseł tu u nas jest tylko jedna - Pawłowicz.
    Ly: - Znaczy: książę mówi. To z mojej działki zapłać kaucję za Marzenkę. I powiedz jej, że to moja funda. No, bez odbioru.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX