Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Malarz z ofertami z zagranicy. Na razie trenuje i czeka na polską opcję

Jak dowiedział się Sport.pl, Arkadiusz Malarz dostał dwie oferty z zagranicy, ale na razie liczy, że będzie grał w Polsce. "Trenuję dwa razy dziennie i czekam. Jak nic się tu nie rozstrzygnie, być może wyjadę" - słyszymy.

Po tym jak rozstał się z Legią, Arkadiusz Malarz był dogadany z Wisłą Płock. "Nafciarze" szukali zmiennika dla Thomasa Dahne, który miał odejść do Anglii. Do przenosin Niemca jednak nie doszło, więc pod znakiem zapytania stanął też transfer Malarza. Bramkarz z powodów rodzinnych nie chciał wyjeżdżać daleko, z kolei z szacunku do Legii odpadały przenosiny do niektórych polskich klubów. Zdecydował się zatem zostać w stolicy i czekać na dalszy rozwój wypadków. Do gry, jak sam przyznaje jest gotowy.

- Bardzo dobrze się czuję. Trenuję w mojej akademii. Robię nawet dwa treningi dziennie. Dziś byłem na pierwszych zajęciach o siódmej rano - mówi nam Malarz.

Malarz prowadzi Akademię Green Piaseczno i to tam od czerwca stara się dbać o formę. Pomaga też w zajęciach z młodymi piłkarzami. Po tym, jak pożegnał się z Legią miał dwie konkretne oferty z zagranicy. Obie z krajów, w których już kiedyś grał. Jedną z Cypru, drugą z Grecji. Golkiper bronił kiedyś barw Panathinaikosu, Skody Ksanti, Larnaki czy AELu Limassol. Na południowym krańcu Półwyspu Bałkańskiego wyrobił sobie renomę. Został tam swojego czasu bramkarzem ligi. Wciąż tam o nim pamiętają, ale bramkarz z dalekim wyjazdem na razie się wstrzymuje.

- Choć nie należę do ludzi cierpliwych na razie spokojnie czekam. Chciałbym jeszcze ze dwa lata w piłkę pograć - przyznaje.

Opcja z Płockiem nadal jest aktualna, ale z Wisły musi odejść Danhe, który jak się dowiedzieliśmy na razie konkretnych ofert nie ma. Malarz jest zatem gotowy na przenosiny w dalsze rejony kraju.
- Jeśli zrealizuje się czarny scenariusz i nic z polskich planów nie wyjdzie, to pewnie jednak wyjadę za granicę - kończy.

39-letni zawodnik przed tym, jak przez 4 lata grał na Łazienkowskiej, reprezentował też barwy GKS-u Bełchatów czy Amiki Wronki. Zdobył trzy mistrzostwa Polski i dwa krajowe puchary. W sezonie 2017/18 został wybrany najlepszym bramkarzem ekstraklasy.

Więcej o:
Komentarze (15)
Malarz z ofertami z zagranicy. Na razie trenuje i czeka na polską opcję
Zaloguj się
  • h30

    Oceniono 6 razy 6

    Malarz bez problemu w Polsce robotę znajdzie.
    Tak samo zresztą jak spawacz, murarz czy hydraulik.

  • rafcio_tm

    Oceniono 1 raz 1

    Bramkarz z powodów rodzinnych nie chciał wyjeżdżać daleko, z kolei z szacunku do Legii odpadały przenosiny do niektórych polskich klubów.
    Czyli do wszystkich???

  • baxter21

    Oceniono 1 raz 1

    Powinni zatrudnić go w Płocku. Dahne jest bardzo słaby, wiec nie dziwne ze go nie chcą za granicą. O dwóch pozostałych ręcznikach nawet nie wspomnę. Tak naprawdę Arek byłby w tym klubie jedynym bramkarzem na poziomie ekstraklasy.

  • krzywelustro

    Oceniono 2 razy -2

    Gdańska Lechia i gdyńska Arka chętnie by Arka widziały u siebie.

  • olal.bana.gw

    Oceniono 4 razy -2

    Areczek boi sie opcji zagranicznej bo oprocz dobrych pieniedzy wiaze sie to ze sprawa jezyka. Ta zas jak wiadomo jest zwiazana wprost propoecjonalnie do poziomu IQ a to wiaze sie z pewnymi zdolnosciami intelektualnymi. Job twoju mat, chlanie wodki i kopanie pilki to nie wszystko.

  • komentarzdramatyczny

    Oceniono 7 razy -5

    Przede wszystkim powinien być dalej piłkarzem Legii Warszawa. Niestety tu prezes nieudacznik z trenerem, który trenerem nie jest i jeszcze cały sztab chamstwa podjął inną decyzję.

    Mioduski WON z Legii!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX