Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Zwrot akcji ws. Carlitosa. Legia Warszawa ma wobec niego nowe plany

Na boisku Aleksandar Vuković zmienił mu pozycję, a poza boiskiem zmienia się sam Carlitos. W Legii Warszawa coraz więcej mówi się o tym, że podpisze nowy kontrakt.

- Myślę, że liderów wykreują mecze - mówił niedawno Arvydas Novikovas w rozmowie ze Sport.pl. Jeżeli po dwóch spotkaniach w tym sezonie w ogóle można kogoś takiego wskazać, w Legii takim piłkarzem staje się Carlitos. Hiszpan po odejściu Miroslav Radovicia czy Michała Kucharczyka wziął na siebie więcej. Widać to było latem na zgrupowaniach. Już wtedy Carlitos wyrastał na lidera. I to nawet nie tyle na boisku, ile poza nim, gdzie starał się więcej mówić po polsku, żartować, a przy tym łączyć grupę portugalsko-hiszpańską z resztą zespołu.

Carlitos: jestem dumny

- Robiłem wszystko, by pomóc chłopakom w odniesieniu zwycięstwa. Jestem dumny z tego, że udało nam się wywalczyć awans do następnej rundy - powiedział Carlitos po czwartkowym meczu z Europa FC. Zresztą o tym, że jest dumny, mówił też przed tygodniem. Tamta wypowiedź była jednak dość niefortunna. Może nawet nie na miejscu, bo Legia na sztucznej murawie tylko bezbramkowo zremisowała z półamatorską Europą FC. - Remis w pierwszym meczu? Taki jest futbol. Piłka nożna to nasze życie i również praca. I choć zawsze chcemy dawać z siebie jak najwięcej, to nie zawsze się udaje. No, ale najważniejszy jest awans. Cieszy nas bardzo. Tym bardziej że cała drużyna dziś solidnie na niego zapracowała - w czwartek Carlitos znowu zachwalał kolegów z drużyny.

Prawda jest jednak taka, że jeśli kogoś powinien chwalić, to przede wszystkim siebie. W rewanżowym spotkaniu z Europa FC (3:0) to właśnie Hiszpan był najjaśniejszą postacią w ekipie wicemistrzów Polski. Z trzech goli, które strzeliła Legia, sam strzelił dwa. Mógł więcej, a na pewno chciał. W 53. minucie nie wyglądał na zadowolonego, kiedy rezerwowy Salvador Agra podszedł do stojącej piłki. Widać było, że Carlitos sam ma ochotę wykonać rzut wolny, który zresztą wywalczył (czerwoną kartkę po faulu na nim zobaczył Sergio Sanchez). I może wykonałby go lepiej, bo Agra piłkę kopnął słabo - prosto w mur.

Nowa pozycja Carlitosa i nowy kontrakt?

Zanim Carlitos trafił do Warszawy, przez rok błyszczał w Wiśle. W Krakowie był boiskowym artystą, który dryblował, uderzał z rzutów wolnych i celebrował gole w wymyślny sposób. W Legii aż tak wielkiej swobody nie miał. A zdarzało się, że nawet nie miał miejsca w składzie, bo trenerzy Dean Klafurić, a potem Ricardo Sa Pinto rotowali w ataku. Portugalczyk nawet stwierdził, że nie widzi dla niego miejsca na pozycji numer dziewięć, bo Carlitos to nie jest napastnik o typie egzekutora. Dopiero teraz, po odejściu Sebastiana Szymańskiego, Aleksandar Vuković zmienił mu pozycję. Trener Legii ustawił go na dziesiątce, dalej od bramki przeciwnika, co Carlitosowi wcale nie przeszkadza. Bo choć więcej pracuje w środku pola, często zbiega na skrzydła, to nadal strzela gole. Jak np. w sparingu z Pogonią Siedlce (6:0), kiedy zdobył dwie piękne bramki i jeszcze do tego zaliczył asystę. - Muszę mu chyba przypomnieć, że za korzystne wyniki w sparingach nikt nie rozdaje medali - śmiał się Vuković po tamtym meczu. A zapytany wtedy o temat transferu Hiszpana, odparł: - Z tego, co się orientuję, na tę chwilę nie ma takiego tematu. Carlitos zostaje z nami.

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że Legia w nadchodzącym sezonie funkcjonować będzie bez Carlitosa. Najpierw mówiło się o tym, że może wyjechać na Bliski Wschód. I nawet podobno pojechał - na rekonesans - ale odrzucił ofertę ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Potem chciała go Mallorca. Albo inaczej: to Carlitos chciał do Mallorki, bo do Legii żadna oferta nie wpłynęła. I nie wpłynie, a bynajmniej na to się nie zanosi ze strony Mallorki, która latem ściągnęła już dwóch napastników. Nowych napastników nie chciałaby też już ściągać Legia. I być może wcale nie będzie do tego zmuszona, bo choć Carlitosa siłą tutaj nikt zatrzymywać nie chce, to w klubie coraz więcej mówi się o przedłużeniu z nim kontraktu (obecny wygasa w połowie 2021 r.).

Więcej o:
Komentarze (2)
Zwrot akcji ws. Carlitosa. Legia Warszawa ma wobec niego nowe plany
Zaloguj się
  • pablovsky44

    Oceniono 6 razy -4

    Bufon i cwaniak jakich mało. Nie da się gościa lubić za sposób bycia. W sumie idealnie pasuje w tej drużynie.

  • pawel.ccc

    Oceniono 13 razy -9

    Dajecie się podpuszczać Carlitosowi. Poczekajmy kilka tygodni, jeżeli Legia odpadnie z Ligi Europy to nie ma mowy o żadnym nowym kontrakcie bo ten piłkarzyk nie zarobi na siebie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX