Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Grał na mundialu i Lidze Mistrzów, ale też w rezerwach Anderlechtu. Ivan Obradović może zostać gwiazdą ekstraklasy

Ivan Obradović, czyli najnowszy nabytek Legii Warszawa, ma za sobą występy na mistrzostwach świata i Lidze Mistrzów, ale też rezerwach RSC Anderlechtu. - Moim zdaniem to piłkarz o klasę lepszy niż Filip Mladenović z Lechii Gdańsk. Uważam, że jeżeli w Polsce będzie mu się chciało grać, to może zostać gwiazdą ligi - mówi nam Mariusz Moński, pasjonat ligi belgijskiej.

Partizan Belgrad, Real Saragossa, KV Mechelen i RSC Anderlecht - to poprzednie kluby najnowszego nabytku Legii Warszawa, Ivana Obradovicia. Lewy obrońca, który w karierze zdobył dwa mistrzostwa Serbii, a w Belgii dołożył kolejne, stał się szóstym letnim wzmocnieniem mistrza Polski. I to wzmocnieniem sporym, bo eksperci widzą w Obradoviciu nie tylko pewniaka do wygrania rywalizacji z Luisem Rochą, ale też materiał na gwiazdę ekstraklasy.

- Pozyskaliśmy piłkarza z dużym doświadczeniem międzynarodowym. Jestem przekonany, że Ivan wniesie do zespołu dużą jakość piłkarską, a swoją ambicją wspólnie z zespołem sięgnie po kolejne mistrzostwo w już trzecich rozgrywkach. Chciałbym, żeby został ważną postacią w szatni i na boisku - powiedział dyrektor sportowy Legii, Radosław Kucharski.

Mundial, Liga Mistrzów i zesłanie do rezerw

Obradović, który w 2010 roku pojechał z reprezentacją Serbii na mistrzostwa świata do RPA (90 minut w ostatnim meczu fazy grupowej przeciwko Australii - red.), ostatnie 5,5 roku spędził w belgijskiej ekstraklasie. 30-latek trafił najpierw do Mechelen, a tam zapracował na transfer do RSC Anderlechtu, z którym awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów. W niej zaliczył trzy występy - dwa przeciwko PSG (0:4, 0:5) i jeden przeciwko Celtikowi (1:0).

- Z Mechelen do Anderlechtu przechodził za dwa mln euro z opinią najlepszego lewego obrońcy w lidze belgijskiej. Początek miał doskonały, u Besnika Hasiego miał pewne miejsce w podstawowej jedenastce. Sporo zmieniło się raptem po kilku miesiącach od transferu, gdy 1 listopada 2015 roku w meczu z Mechelen zerwał więzadła w kolanie. Chociaż u następcy Albańczyka, Rene Weilera, też grał dużo, to kolejny trener, Hein Vanhaezebrouck (trenował Anderlecht od października 2017 do grudnia 2018 roku - red.), już tak na niego nie stawiał - mówi nam Mariusz Moński, pasjonat ligi belgijskiej.

- Na początku Obradović dostawał od niego szanse, ale na koniec sezonu 2017/18 stracił miejsce w drużynie. Później Vanhaezebrouck nie chciał go widzieć nawet na treningach. Zaproponował mu więc grę w rezerwach, ale zawodnik odmówił. Zamiast tego wolał trenować indywidualnie, często pojawiał się w centrum treningowym, by pracować samemu - dodaje Guillaume Raedts z dziennika "Le Soir."

Moński: Nikt nie wie czemu Vanhaezebrouck przestał stawiać na Obradovicia i dlaczego przesunął go do rezerw. Duży wpływ na to miał jednak dyrektor sportowy Anderlechtu, który chyba chciał się zemścić za to, że Serb odrzucił oferty PAOK-u Saloniki i Lokeren. W czasie pobytu w rezerwach Obradović przeczytał książkę Novaka Djokovicia o żywieniu w sporcie. Od tamtej pory stara się przestrzegać diety bezglutenowej i bez laktozy.

Raedts: Do poważnej gry Obradović wrócił dopiero po przyjściu Freda Ruttena (w Anderlechcie od stycznia do kwietnia 2019 - red.). Serb wrócił do składu i miał się stać jednym z najważniejszych zawodników w kadrze. Miał, bo Ruttena szybko zastąpił kolejny trener, a Obradović nie otrzymał propozycji nowego kontraktu.

Problemy przez agenta

W Belgii Obradović miał przez moment problemy przez własnego agenta, Dejana Veljkovicia, który był zamieszany w ustawianie meczów. - Veljković chciał "utrzymać" Mechelen w lidze w sezonie 2017/18, ale mimo udowodnionej później korupcji, nie udało mu się to. Udało mu się natomiast sprawić, że w poprzednich rozgrywkach klub wygrał drugą ligę, a także Puchar Belgii. Jeszcze w środę wydawało się, że z powodu udowodnienia korupcji, Mechelen w ekstraklasie nie zagra. Belgijski sąd anulował jednak kary pierwotnie nałożone przez KBVB - tłumaczy Raedts.

- Veljković do więzienia ostatecznie nie trafił, bo poszedł na współpracę z sądem. Przyjął karę 10 lat zawieszenia w pracy menedżera w zamian za wymianę informacji o innych członkach nielegalnego procesu. W czasie, gdy rozpoczęło się śledztwo dotyczące ustawiania meczów przez Veljkovicia, części jego piłkarzy zablokowano konta bankowe. Dotknęło to m.in. Obradovicia, który musiał pożyczać pieniądze na życie i opłaty od kolegów z drużyny - dodaje.

Materiał na gwiazdę ligi

Teraz Serb zarabiać będzie w Polsce. Legia podpisała z nim dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia go o kolejny rok. Czego możemy spodziewać się po Obradoviciu na boiskach ekstraklasy? - To bardzo dobrze wyszkolony zawodnik, który może grać zarówno na lewej obronie, jak i lewej pomocy. Zdarzało mu się też występować w roli półlewego stopera w ustawieniu z trójką środkowych obrońców - mówi Moński.

I dodaje: Obradović lubi kombinacyjną grę, dobrze dośrodkowuje. Jego mocnymi stronami są też umiejętność utrzymania się przy piłce i wytrzymałość. Jego minusy to za to podatność na kontuzje i niezbyt imponująca szybkość.

- Moim zdaniem to jednak piłkarz o klasę lepszy niż Filip Mladenović z Lechii Gdańsk. Obradoviciem kiedyś zainteresowany był Ajax, a w Belgii był gwiazdą KV Mechelen. Było to w czasach, gdy od składu tamtej drużyny odbijał się Rafał Wolski. Uważam, że jeżeli w Polsce będzie mu się chciało grać, to może zostać gwiazdą ligi.

Więcej o:
Komentarze (19)
Grał na mundialu i Lidze Mistrzów, ale też w rezerwach Anderlechtu. Ivan Obradović może zostać gwiazdą ekstraklasy
Zaloguj się
  • olal.bana.gw

    Oceniono 3 razy 1

    Kolejne redachtory przyglupy debilszczakowskie z gazwybu. Za uja pana do tepych czerepow nie dochodzi ze wiekszosc czytelnikow ma gleboko w doopie polegla, kudlatego i zylete. Jest tyle innych klubow w ekstraklapiepko o ktorych mozna napisac naprawde ciekawe materialy. Trzeba gnojki tylko chciec i rozumiec popyt.
    Macie tam w Wawie jakis swierszcyk lokalny tam sobie od3,14dalajcie wierszoweczki o qrwe po-leglej na chwale cfaniaczkow-warsiafiackow.

    Ps: Pamietaj chamie i prostaku warsiafski, jak gdzies przyjezdzasz z wizyta to swoje smieci wez pozniej gnoju ze soba do warsiafki. Dotyczy to szczegolnie gor i jaskin. Latwo uju wziasc i wniesc ale zabrac juz ciezko, prawda prymitywie.

  • bombadilwlocie

    Oceniono 1 raz 1

    Rezerwy Anderlechtu. No, no...

  • segregator-a5

    Oceniono 1 raz 1

    Takie gó... o dziadku, który - jak to nazywacie - kiedyś zaliczył jakieś występy, nie powinno się tu ukazać. Po prostu lokówa inwestuje w gazetę, a nie w ludzi i cala szmira leci w eter.

  • doktoron

    Oceniono 3 razy 1

    koleś jeszcze nie zagrał ani minuty a dla Fersztera już jest gwiazdą. Kabaret czy dziennikarstwo?

  • gunston

    Oceniono 1 raz 1

    Jak to może? Według sport.pI każdy piłkarz grający w Ekstraklasie jest gwiazdą z definicji. Przychodzą i odchodzą gwiazdy. Pojęcie "gwiazda" się już tak zdewaluowało, że aby podkreślić wyjątkowość zawodnika trzeba odtąd używać terminu "super-gwiazda".

  • bromborek83

    0

    "stał się szóstym letnim wzmocnieniem mistrza Polski" - to w końcu do Piasta trafił?

  • sebastan

    0

    Fryzurka oryginalna, nigdziev takiej nie widziałem.

  • boliver

    0

    Moze lub morze,,
    Baltyk, Smiech az pod tatry

  • prince76

    Oceniono 4 razy 0

    zerwane wiązadła w wieku 29 lat to informacja klucz jeśli chodzi o punkt kariery tego piłkarza

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX