Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Zapier*** i niezapier***, czyli prymitywny sposób dyskusji o piłce po meczu Legia - Zagłębie

Rozmawiałem ostatnio z podstawowym piłkarzem reprezentacji Polski. Pytam się go: co cię najbardziej wkur***a w polskich mediach? - Brak fachowości. Dyskusja na poziomie: ten dobry, ten ch***y, ten do kadry, ten wyjazd z kadry, ten się nie nadaje, a tamten jest super. Ale to się zaczyna od trenerów, później przenosi do studia, gdzie wypowiadają się byli piłkarze, a kończy na was dziennikarzach. Rządzi demagogia. Włącz sobie włoską telewizję i posłuchaj dla kontrastu - pisze Mateusz Święcicki, dziennikarz Eleven Sports, na fanepage'u 2AngryMen.

Ja się z tym zgadzam. Obserwuję z ciekawością dyskusje post factum na polskim Twitterze i do szału doprowadza mnie walka dziennikarzy o tak zwane "easy likes". Wpisy pod publiczkę, szybko, radykalnie, ostro. Często w ciągu dwóch tygodni guru pozujące na autorytety w tej branży tworzą samowykluczające się opinie. Nikt przecież nie pamięta, co było 14 dni wcześniej. W niedzielę Aleksandar Vuković, trener Legii Warszawa, powiedział: - Legionista, który się klepie w herb i gada, a który zapier*** to dwie różne rzeczy. Proszę sobie przeanalizować, kto zapier*** Zrobię tak, że zostaną w klubie nie ci, którzy są uważani za legionistów, ale ci, których ja uważam za legionistów.

Zero o taktyce, błędach, umiejętnościach, strategii. Zero o piłce. Prymitywne sprowadzenie wszystkiego do dwóch czynników: zapier*** i niezapier***. Jesteśmy jedyną ligą na świecie, w której tyle mówi się o przygotowaniu fizycznym i podstawowych aspektach uprawiania zawodu. W którym sprawy trywialne, będące absolutnym minimum uchodzą za coś priorytetowego. Poświęca się temu setki, tysiące godzin.

Kilka dni temu pojechaliśmy z Filipem Kapicą do Werony, by odwiedzić Mariusza Stępińskiego i przeprowadzić wywiad z Emanuele Giaccherinim. Spędziliśmy w centrum treningowym cały dzień, dyskutowaliśmy z dyrektorem sportowym i przepytaliśmy Domenico Di Carlo. Trafiliśmy do najgorszego klubu w Serie A. Do dziadów nad dziadami. Zadaliśmy pięć pytań trenerowi. O Polaków. Odpowiedzi trwały łącznie 22 minuty. Dowiedzieliśmy się między innymi:

  • W jakich systemach taktycznych najlepiej radzą sobie obaj
  • Jakie błędy popełniał Paweł po transferze z Cracovii
  • Jaka jest jest jego optymalna pozycja na boisku i co musi zrobić, by stać się jeszcze lepszym obrońcą
  • Dlaczego Mariusz Stępiński jest napastnikiem na 15 bramek w Serie A, do jakiego klubu powinien trafić i z jakim typem napastnika grać w duecie
  • Co sprawia, że Stępiński będzie latem bardzo poszukiwanym napastnikiem na rynku
  • Jak jego zachowanie, otwartość, znajomość języka wypłynęły na odbiór w szatni

Ogólnie - kilkadziesiąt minut fachowych wypowiedzi o piłce. Konkrety. Bez tekstów typu: zapier*** albo niezapier***. Nikt w ostatniej drużynie tabeli, pośmiewisku Serie A nie mówił o takich rzeczach, bo to byłyby dla nich tematy abstrakcyjne.

Wracam do dyskusji z reprezentantem Polski (podstawowym, kilkadziesiąt meczów w kadrze). Słyszę od niego: ucz się od zagranicznych ekspertów i dziennikarzy. Włącz sobie włoski SKY, posłuchaj jak mówią. Analiza, konkret, boisko, fachowość. Bez radykalnych opinii, grania pod publiczkę. Inna kultura.

Aleksandar Vuković powiedział o podziale na legionistów i nielegionistów. Dużo u nas tej pieprzonej demagogii. Tych wielkich słów, fałszywej identyfikacji, bazowania na takich lepkich komunałach. Kibice lubią tego słuchać. A przecież chodzi o to, by piłkarz był profesjonalny, poważnie podchodził do swoich obowiązków, ciężko trenował i wypełniał kontrakt. Zwróćcie uwagę: - Najgłośniej o miłości do barw mówią ci, którzy są najsprytniejsi. Ci, którzy wiedzą, że mogą tym dużo ugrać. Są przebiegli i wiedzą, jak grać na nastrojach kibiców. Zwłaszcza podczas skrajnie emocjonujących momentów.

Czekam na fachową analizę od ludzi pracujących w Legii. Na raport z prawdziwego zdarzenia. Co poszło nie tak, jakie błędy popełniono, kto za nie opowiada i jaka jest wizja przyszłości. Bez mówienia o sferze mentalnej, zapier*** i prawdziwych legionistach.

Po mundialu Adam Nawałka przygotował jakiś żenujący świstek papieru, który był raportem na poziomie przedszkolaka, a nie fachowa anatomią klęski. Wymagam więc chyba za dużo od czołowego klubu polskiej Ekstraklasy.

Tekst republikowany z fanepage'a 2AngryMen 

Więcej o:
Komentarze (57)
Zapier*** i niezapier***, czyli prymitywny sposób dyskusji o piłce po meczu Legia - Zagłębie
Zaloguj się
  • known2own

    Oceniono 18 razy 12

    Ale nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych, nie bądzmy Peweksami. To jest polska liga i tu wystarczy zapier** żeby zdobyć Mistrzostwo. Jedyny kunszt braci Fornalików, to że dobrze przygotowują zespoły fizycznie, ergo mają siłę zapie** na wiosnę.

  • bruno_ja

    Oceniono 10 razy 10

    Generalnie piłka nożna to prosta gra polegająca na zapie....niu. Klasyczna odmiana angielska preferuje zapie...nie skrzydłami i wrzutkę na drągala w polu karnym.
    Co prawda południowcy wprowadzili do tej gry trochę finezji, ale w tej wersji też trzeba zapie...ć i szukać dogodnej pozycji.
    Bardzo ważne jest też to, że zapie...ć trzeba zarówno w ataku, jak i w obronie.

  • jml13060

    Oceniono 8 razy 8

    Bo takie jest zapotrzebowanie odbiorców na prasowe "informacje". Bo takich mamy piłkarzy, trenerów, działaczy, sędziów, kibiców i dziennikarzy.
    .
    Analogicznie sklep dopasowuje ofertę do popytu od klientów. Ma dużo pijących, to półki są pełne piwa i wódki, korzystnie w małych butelkach do natychmiastowej konsumpcji. Jest w "lepszej" dzielnicy to oferuje francuskie wino, polskie mleko i chleb, holenderskie sery, włoskie wędliny, ........ itd.
    .
    W piłkę nożną w Polsce nie bawią się grzeczni chłopcy. Najczęściej to niziny społeczne, które kontentują się zaspokojeniem tzw. podstawowych potrzeb życiowych. Ci ambitniejsi idą do zagranicznych klubów i tam zachodzi selekcja. Wystarczy posłuchać języka jakim się porozumiewają - nie należą do elity intelektualnej.
    .
    Kondycja fizyczna piłkarza i szybkie bieganie za piłką przez 90 minut (i więcej) to podstawa, o której nawet nie wypada mówić.
    .
    Niedługo losowanie el. LM/LE (największe emocje tego lata), 4x mecz i rewanż z amatorami (smutne porównania) i koniec europejskiej przygody.
    .
    Jest coś na rzeczy z brakiem ambicji u piłkarzy. Dawniej identyfikowali się z miastem, regionem, krajem, a teraz większość z nich to obcokrajowcy-najemnicy kupieni na rok lub kilka lat. Czym tu się cieszyć, że jakiś Cafu, Nagy, ... gra w Legii (uwaga dotyczy innych polskich klubów)? To są najemnicy, którzy grają to-tu-to-tam i zarabiają dokładnie tak samo jak aktorzy w cyrku objazdowym na bieżące utrzymanie i na emeryturę. Zero związku z miastem i regionem!!! Cieszyć się może tylko właściciel drużyny, bo zarabia (o ile zarabia), ale jaki powód do zadowolenia mają miejscowi kibice? W drużynie Legii gra chyba tylko 3 Polaków, z których może tylko jeden się urodził i wychował w Warszawie. I to ma być warszawska drużyna?

  • pjck

    Oceniono 4 razy 4

    Aleksander Vuković to nie jest najlepszy przykład. Facet nauczył się polskiego, również slangu (a może przede wszystkim?) wszedł w to środowisko jakiś czas temu, i chce być uważany za "swojaka". Stąd ten język - "swojego chłopa", "równiachy".
    Poza tym się zgadza.

  • nelsonpuszysty

    Oceniono 3 razy 3

    Najlepszym przykładem prymitywizmu polskiej debaty o piłce jest niestety dzisiejsze wydanie "Sekcji Piłkarskiej" z udziałem Probierza i trzech zakochanych w sobie "gwiazd" sportowej żurnalii. Pieprzą o jakichś transferach w hiszpańskiej trzeciej lidze, ale żadnej głębszej myśli w tym nie ma. Prymityw w najczystszej postaci.

  • Przemek Czuba

    Oceniono 3 razy 3

    Żeby tak dyskutować, trzeba znać się na piłce. A to u nas towar deficytowy. Wystarczy głośno krzyczeć, pisać uszczypliwie na Twitterze lub napieprzac trzy lajfy dziennie na YouTube. Już to czyni ekspertem w naszym kraju. Więc nie liczcie na merytoryczne analizy. To u nas nie wypali. Niestety.

  • podanyloginjestzajety

    Oceniono 3 razy 3

    Wczoraj Carlitos po bramce chciał wyrwać "L" z koszulki, to o to chodziło...
    Dzięki.

  • grzestoro

    Oceniono 2 razy 2

    Wlasnie Vuco zaprezentowal "polska mysl szkoleniowa", ktorej sie nauczyl na kursach.
    W Polsce sie zapier...... na boisku a nie gra w pilke.
    Gra sie na 0 z tylu, a z przodu moze cos sie strzeli.
    Dlatego nie ma pilkarzy ofensywnych bo tacy tylko staraja sie grac w pilke, no ale tacy troche mniej zapier.....

  • qznia

    Oceniono 4 razy 2

    przecież ten Vuković to prymitywny człowiek, nie rozumie o co chodzi w piłce nożnej, nie potrafi przeciwstawić się taktyce jagielloni, taktyce Piasta.
    To taki "mądrala"
    trenerów w PL jest kilku: Magiera, Zieliński (ten z obecnej Arki) , Mamrot, Probierz no irzecz jasna Fornalik
    reszta to panowie od wuefu.......... przereklamowany Ojrzyński,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX