Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lech Poznań wcale nie odpuścił Piastowi Gliwice. Kibice nowego mistrza Polski pobili rekord

Czy Lech Poznań walczył? Tak. Czy miał szanse na gola? Tak. Czy stracił kuriozalną bramkę? Tak. Ale z przebiegu meczu nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że Lech odpuścił Piastowi mecz w ostatniej kolejce sezonu 2018/2019. Zespół Waldemara Fornalika wygrał 1:0 i został mistrzem Polski. Spostrzeżeniami z meczu w Gliwicach dzieli się Dominik Wardzichowski.

Jeżeli ktoś spodziewał się, że piłkarze Piasta Gliwice zdominują Lecha Poznań i narzucą mu swój styl gry, to już po kilku minutach pierwszej połowy przecierał oczy ze zdumienia. Zespół Dariusz Żurawia rozpoczął agresywnie, dłużej utrzymywał się przy piłce i miał zdecydowanie lepsze sytuacje na gola. Wydawało się, że wszystkie głosy o odpuszczeniu meczu (czego domagali się kibice Lecha Poznań) odejdą w zapomnienie, ale wtedy do akcji wkroczyli Rafał Janicki i Matus Putnocky. Obrońca Lecha wycofał piłkę w kierunku bramkarza, a ten został uprzedzony przez Piotra Parzyszka, który wpakował piłkę do zupełnie pustej bramki. Z perspektywy trybuny prasowej wyglądało to tak, że Putnocky nie biegł do piłki nawet na 50 procent mocy. Pytanie, czy z powodu presji kibiców Lecha, czy może warunków atmosferycznych i źle dobranego obuwia (na godzinę przed meczem nad Gliwicami przeszła burza z intensywnymi opadami)? Pytanie zostawiam bez odpowiedzi, bo zarówno po Janickim jak i Putnockym można spodziewać się w tym sezonie wszystkiego, a proste, wręcz kuriozalne błędy, nie są w ich przypadku niczym nowym. Fakty są takie, że Lech podarował Piastowi bardzo ważnego gola, ale z przebiegu meczu nie ma żadnych podstaw, żeby stwierdzić, że Lech odpuścił i nie walczył, a kilka świetnych szans na gola (strzał Jevticia z rzutu wolnego, słupek po uderzeniu Vujadinovicia) są tego najlepszym przykładem.

Spokój Fornalika, nerwy piłkarzy Piasta

Kiedy Waldemar Fornalik wyszedł przed meczem na murawę stadionu przy ul. Okrzei w Gliwicach, dostał od kibiców Piasta solidną porcję braw. Odpowiedział im uśmiechem i wyciągnięta w górę ręką. Nerwów nie było po nim widać. W krótkiej rozmowie z dziennikarzami zaznaczył tylko, że musi uważać z radością, bo jak pogłębi uraz mięśnia brzuchatego łydki, to wyląduje w szpitalu. Ale po golu Piotra Parzyszka jakby zapomniał o kontuzji. Cieszył się razem ze swoim sztabem szkoleniowym, wyskoczył z ławki rezerwowych, ale szybko przypomniał swoim piłkarzom, że do mistrzostwa jeszcze daleko i jednym gestem nakazał im wrócić na własną połowę i ustawić się przed wznowieniem gry. W trakcie meczu Waldemar Fornalik spokojnie stał przy linii bocznej boiska, najczęściej z założonymi rękoma, a tylko w niektórych sytuacjach podpowiadał swoim piłkarzom jak mają się ustawić i w który sektor zagrać piłkę. Te podpowiedzi to efekt nerwowej gry piłkarzy Piasta. Łatwe straty, niecelne dośrodkowania i piłka plącząca się pod nogami – to obraz gry gliwickiego klubu w ostatniej kolejce sezonu 2018/2019. Ale o tym nikt nie będzie pamiętał.

Kapitalna atmosfera na trybunach i rekord frekwencji

- Waldemar Fornalik, Waldemar Fornalik – ryknęły w 75. minucie trybuny na stadionie w Gliwicach. Szkoleniowiec Piasta spojrzał w kierunku sektora, na którym prowadzony był doping, i odpowiedział kibicom brawami. Wcześniej fani gliwickiego klubu skandowali nazwisko Jakuba Szmatuły, Martina Konczkowskiego, Tomasza Jodłowa, Gerarda Badii, a później już wszystkich zawodników w kadrze. Atmosfera na stadionie w Gliwicach była kapitalna. W 15. minucie kibice zaprezentowali niebiesko-czerwoną kartoniadę, a pod koniec wywiesili płótno z napisem: PIAST MISTRZ. Na stadionie w Gliwicach został również pobity rekord frekwencji. Na meczu z Lechem Poznań pojawiło się 9 tysięcy 913 kibiców. I w ostatnich minutach wszyscy stali i rozpoczynali mistrzowską fetę.

Po mistrzostwo na plecach Fornalika

Zdjął okulary, oparł ręce na kolanach, a chwilę później utonął w objęciach swoich współpracowników. Tak na ostatni gwizdek sędziego Szymona Marciniaka zareagował Waldemar Fornalik. Trener i autor historycznego sukcesu Piasta Gliwice. Nie podskakiwał, bo nie mógł, nie pozwoliła mu na to kontuzja łydki, ale gdy na plecy wskoczył mu Joel Valencia, to z dumą niósł go przez kilka metrów po murawie stadionu w Gliwicach. Symboliczna chwila, bo nie ma żadnych wątpliwości, że piłkarze Piasta Gliwice dojechali do mistrzostwa Polski właśnie na plecach Waldemara Fornalika.

Historyczna feta Piasta Gliwice

Specjalne koszulki, szampan i dużo piwa. Tak wyglądała historyczna feta Piasta Gliwice. Było spontanicznie i bezpiecznie. Piłkarze cieszyli się na murawie, kibice na trybunach (nie wybiegli na murawę tuż po ostatnim gwizdku). Wielka feta przeniosła ze stadionu na ulice Gliwic. Piłkarze i sztab szkoleniowy wsiedli do odkrytego autokaru i pojechali na zabawę z kibicami.

Więcej o:
Komentarze (50)
Lech Poznań wcale nie odpuścił Piastowi Gliwice. Kibice nowego mistrza Polski pobili rekord
Zaloguj się
  • tombro9

    Oceniono 8 razy 4

    pytanie: dlaczego Legia położyła sie Zagłębiu? Przecież mieli szansę...

  • epik73

    Oceniono 10 razy 4

    Wierni kibice zwycięskiej drużyny. Przyjdą dwie, trzy porażki i wróci przeszłość

  • frank2005

    Oceniono 5 razy 3

    ' Na stadionie w Gliwicach został również pobity rekord frekwencji. Na meczu z Lechem Poznań pojawiło się 9 tysięcy 913 kibiców. I w ostatnich minutach wszyscy stali i rozpoczynali mistrzowską fetę.' Szacun ;)

  • lokomotywa32

    Oceniono 4 razy 2

    Widać że kibole legii to rasa nordycka, trudna do wytepienia i odporna na wiedzę. Nie ważne że ich bolce ledwo zremisowali a Lech zdominował Piasta tak samo jak legie w ostatnich meczach to i tak tepaki twierdzą że to była ustawka. Bo nauczenie w poprzednich sezonach że jak idzie to bramka że spalonego zostanie uznana albo jakiś karny z dupy a to Furman poda piłkę na zwycięską akcję.
    A teraz ryczec i kupować maść na ból dupy dekle

  • jacekstu

    Oceniono 1 raz 1

    Co to w ogóle za dyskusje o odpuszczaniu meczu? Przecież legła poległa na własnym stadionie, więc Piast nawet przy 0-0 miałby mistrzostwo.

  • facio60

    Oceniono 3 razy 1

    Piast, Legia, Lechia, czy Lech mistrzem Polski. To bez znaczenis. Pierwszy mecz eliminacji do LM boleśnie zweryfikuje te tytuły. Będzie wstyd i kolejne rozczarowanie.

  • marek282

    Oceniono 5 razy 1

    Gratulacje za mistrzostwo tylko z takiej ligi mistrz to jak z trzeciej ligi zagranicznej bez przewagi fuks każdy mółg zdobyć mistrzostwo ale gdzie do pucharów

  • qznia

    Oceniono 3 razy 1

    Jest OK.
    Fajnie grali.
    A mecz z Lechem był chyba ich najgorszym występem w tym roku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX