Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Waldek King coraz bliżej tronu! Piast Gliwice na dobre włączył się do walki o mistrzostwo

Waldek King, czyli Waldemar Fornalik, jest coraz bliżej koronacji. Piast Gliwice pokonał w piątek Cracovię 3:1 i zbliżył się na jeden punkt do Lechii Gdańsk i Legii Warszawa. Drużyna Fornalika odniosła też pierwszy sukces: zapewniła sobie start w europejskich pucharach.

Wiosna należy do Piasta Gliwice. W trzynastu meczach drużyna trenera Waldemara Fornalika triumfowała aż dziesięciokrotnie. Gdy dwa tygodnie temu były szkoleniowiec reprezentacji Polski w „Sekcji Piłkarskiej” opowiadał o planach włączenia się do walki o mistrzostwo, jego słowa brzmiały jak frazesy. Fornalik uparcie powtarzał jednak, że przy odrobinie szczęścia i charakterystycznej dla jego drużyn konsekwencji, gliwiczanie mogą jeszcze napędzić stracha Lechii Gdańsk i Legii Warszawa. W piątek potwierdziły się słowa 56-letniego trenera. Piast po niełatwym spotkaniu pokonał u siebie Cracovię 3:1 i do rywali doskoczył na jeden punkt.

Gliwicka twierdza wciąż niezdobyta

Organiczna praca Fornalika kolejny raz przynosi efekty. W Chorzowie, gdzie z przeciętnych piłkarzy udało mu się wycisnąć więcej niż się dało, zdobył wicemistrzostwo. W Gliwicach najpierw obronił się przed spadkiem, a teraz w zasięgu jego dłoni jest powtórzenie sukcesu z 2012 roku. A może i gra o pełną pulę? Przed Piastem przecież jeszcze spotkanie, które może przesądzić o układzie tabeli – z Legią w Warszawie. A biorąc pod uwagę to, w jakiej forma są Jakub Czerwiński, Mikkel Kirkeskov i Piotr Parzyszek, można być spokojnym o widowisko.

Piast ma jeszcze jeden atut: charakter. Trzy ostatnie zwycięstwa to punkty wyszarpane nie dzięki genialnemu planowi taktycznemu czy indywidualnym umiejętnościom, ale dzięki walce i zawziętości. Przeciwko Lechii Piast zamienił się w pięściarza punktującego słabości rywala; w meczu z Zagłębiem Lubin przez siedemdziesiąt minut grał w osłabieniu (czerwoną kartkę otrzymał Jorge Felix), a szkoleniowiec nazwał wysiłek piłkarzy „ponadludzkim”. W piątek też bywało gorąco, ale ostatecznie to gospodarze cieszyli się ze zwycięstwa. Kolejny raz, bo określenie „gliwicka twierdza” nie jest już wyłącznie dziennikarskim pustosłowiem. W siedemnastu domowych meczach chłopcy Fornalika wygrywali trzynaście razy. Przegrali tylko raz.

Producent reprezentantów

To jedno z największych zwycięstw szkoleniowca w tych rozgrywkach: kolejny raz z zespołu przeciętnego uczynił zespół nieprzeciętny. Kirkeskov zjawił się w Piaście jako zapchajdziura, a stał się czołowym obrońcą Ekstraklasy i w grudniu mówiło się o jego transferze do Lechii. Do Lecha może trafić Martin Konczkowski, który po przesunięciu na prawe skrzydło zyskał nowe piłkarskie życie. Joel Valencia stał się jednym z ciekawszych zjawisk w lidze, a Jakub Czerwiński czy Tomasz Jodłowiec odżyli, bo przecież w stolicy zostali spisani na straty. Dziś nie tylko imponują formą, ale też mogą pomóc zabrać warszawiakom mistrzostwo. To byłby prawdziwy chichot losu: dumna Legia cudzoziemska ograna przez… niechcianych Polaków.

To, że Fornalik potrafi budować piłkarzy, wiadomo od dawna. We wspomnianym Ruchu to spod jego skrzydeł wyszli późniejsi kadrowicze: Filip Starzyński, Igor Lewczuk, Artur Sobiech, Maciej Sadlok. Może i tym razem któryś z jego piłkarzy wspomoże reprezentację? Na razie nagrodą za wykonaną pracę będą europejskie puchary do których Piast już teraz zapewnił sobie awans.

Waldek King coraz bliżej tronu

To paradoks: o Fornaliku zwykło się mawiać, że nie nadaje się na trenera wielkich klubów, a jednak nie przeszkadza to szkoleniowcowi w odbudowywaniu zawodników na których w tych wielkich klubach się nie poznano, albo z których zbyt wcześnie zrezygnowano. Najlepszymi przykładami są wspomniani Czerwiński i Jodłowiec. Parzyszek też zawdzięcza trenerowi to, co na razie osiągnął – a osiągnął swój rekordowy na pierwszoligowym poziomie wynik: osiem goli. Inni również rewanżują się za zaufanie. Strzelec dwóch bramek w spotkaniu z Cracovią, Aleksandar Sedlar, to na przykład jeden z ulubieńców Fornalika, podstawowy środkowy obrońca i etatowy wykonawca rzutów karnych. Nawet odsunięty od grania przez wiele tygodni napastnik Paweł Tomczyk, gdy dostaje szanse, to trafia do siatki. Tak było w meczu z Koroną Kielce, tak było w spotkaniu z Cracovią.

Wśród najlepszych strzelców i asystentów Ekstraklasy, a także w klasyfikacji kanadyjskiej, nie widać żadnego piłkarza Piasta, a jednak klub z powodzeniem utrzymuje się w czołówce i jest postrachem tych, do których Fornalik rzekomo nie pasuje. Być może zdzielenie po łapach faworytów przełamie ten żyjący od czasów reprezentacyjnej porażki Fornalika mit? Kolejna okazja już czwartego maja w Warszawie. Bo pierwszą Piast już wykorzystał i w premierowej kolejce rundy finałowej ograł Lechię 2:0. Jeżeli gliwiczanie się nie zatrzymają, to w stolicy Waldek King jeszcze bardziej może zbliżyć się do tronu.

Więcej o:
Komentarze (7)
Waldek King coraz bliżej tronu! Piast Gliwice na dobre włączył się do walki o mistrzostwo
Zaloguj się
  • gazetapornoczerscy123

    Oceniono 1 raz 1

    tak!

  • xrafael

    0

    Piast Gliwice cale zycie !!! Bylem kiedys na piescie !!!

  • darope

    Oceniono 2 razy 0

    Tak promujcie kobiety, a jak jest finał mistrzostw Polski siatkówki kobiet to nawet zdania o tym nie piszecie. Dziady

  • krowiak_podwiniety

    Oceniono 1 raz -1

    Ja zawsze kibicowałem Piastowi!

    Wierny kibic zwycięskich drużyn.

  • gregb60

    Oceniono 2 razy -2

    Co wy pie...ta. Jeden punkt może być dopiero po zakończeniu kolejki.

  • kibicsportowy1985

    Oceniono 3 razy -3

    Waldek juz raz sie popisal prowadzac kadre narodowa w latach 2012-2013

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX