Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kapitan tłumaczy znakomitą passę Cracovii w Ekstraklasie. Gol: rywalom na nasze akcje trudno reagować

- Z każdym meczem lepiej się rozumiemy. Akcje się zazębiają, są składniejsze i szybsze, więc przeciwnikowi nieraz trudno reagować - tłumaczy nam dobre wyniki i passę 7 wygranych z rzędu Cracovii Janusz Gol. Kapitan dba o dobrą atmosferę i podkreśla, że poza boiskiem zawodnicy z Kałuży też "wyglądają jak zespół".

Kacper Sosnowski: Po grze w 6. najmocniejszej lidze świata i dwóch trudnych latach w nękanych problemami Amkarze Perm, który ostatecznie przestał istnieć, przeszedł pan do Cracovii. Decyzja okazała się idealną...

Janusz Gol: Na początku czekałem na oferty z zagranicy. Myślałem o tym, by zostać w Rosji i grać w innym klubie. Konkretów nie było, czas uciekał. Znów przyszło zapytanie z Cracovii i zdecydowałem się, by z tej propozycji skorzystać. Z perspektywy czasu okazało się, że był to znakomity ruch. Nie tylko dlatego, że ostatnio wszystko wygrywamy, ale po prostu stworzyła się tu ciekawa drużyna. Blisko mnie jest też rodzina, więc łatwiej mi funkcjonować teraz, niż przez ostatnie dwa lata.

Tylko szkoda trochę końcówki pracy w Perm. Utrzymaliście drużynę w lidze, a potem ją rozwiązano. Nie dostaliście przy tym kilku ostatnich wypłat.

Być może jest szansa, że część zaległych wypłat odzyskam. W Rosji toczy się postępowanie sądowe w tej sprawie. Klub jednak zalegał pieniądze wielu osobom, więc takich historii jak moja jest sporo. Pewnie też chwilę to potrwa.

Gdy podpisywał pan umowę w Krakowie, Cracovia po 6 kolejkach miała 2 punkty i przedostatnie miejsce w tabeli. Nie martwiło to nieco?

Nie martwiło. Wiedziałem też po co mnie tu ściągają. Miałem przekonanie, że Cracovia jest drużyną, która prędzej czy później wyjdzie z kryzysu. Podobną sytuację miałem zresztą w Amkarze. Tylko, że tam drużyna o utrzymanie walczyła do końca ligi. Te obcowanie z presją sprawiło, że na początku łatwiej mi było w Cracovii.

Policzyłem tabelę Ekstraklasy od pierwszego pana występu w ekipie “Pasów”, czyli od 1 września. Wie pan kto jest na 1. miejscu?

Nie chcę zgadywać, ale jest duże prawdopodobieństwo, że Cracovia.

Dokładnie. Jest w niej przed Lechią i Pogonią. Podziałał pan jak talizman.

No mam nadzieję, że swoją postawą trochę drużynie pomogłem. Działa to tak, że z każdym meczem lepiej się z kolegami rozumiemy. Ich akcje też się coraz bardziej zazębiają, są składniejsze i szybsze, więc przeciwnikowi nieraz trudno na nie reagować.

Patrząc na ostatnie mecze z mistrzem czy wicemistrzem Polski, to były zasłużone wygrane i spotkania pełne wykreowanych przez was sytuacji.

To były trudne spotkania, dlatego te zwycięstwa tym bardziej cieszą. Tylko, że nie możemy na tym spocząć,a starać się kontynuować tę dobrą passę. No i przede wszystkim grać tak jak gramy. Tym bardziej, że przed nami dwa mecze z ekipami, które biją się o utrzymanie. Czy to będą łatwiejsze spotkania? Według mnie mogą być bardziej wymagające.

Oprócz tych sportowych aspektów dobrej passy – szybkiej gry i zazębiających się akcji ważny jest też na Kałuży „team spirit”?

Każdy dokłada do tego swoją cegiełkę. Zarówno trener jak i zawodnicy. Staramy się razem trzymać, wzajemnie mobilizować. Organizujemy sobie jakoś pozaboiskowe życie. Jak jest czas, to się spotykamy, gadamy. Myślę, że to potem może też przekładać się na mecze. Szczególnie jak gorzej idzie czy trzeba gonić wynik. Może właśnie dzięki temu wyglądamy jak zespół.

Pan jako 33-latek jest najstarszym z zawodników z pola. Jako kapitan ma pan dobry kontakt ze wszystkimi kolegami.

Chyba tak. Nikt na razie się nie skarży. (śmiech) Staram się mieć ten kontakt ze wszystkimi, pośmiać i pożartować. Taka też jest moja rola jako kapitana. Staram się to wszystko jakoś trzymać. Na razie nikt nie ma, co do tego zastrzeżeń.

Kapitańska opaska u trenera Probierza ma duże znaczenie. Pan ją dostał już półtora miesiąca po przyjściu do klubu.

Trener zaufał mi już od początku i od razu wstawiał do składu. Szybko dał też opaskę kapitana. Mam więcej obowiązków, ale też koledzy mi znakomicie pomagają. Wygląda to jakbyśmy razem ciągnęli ten wózek. Z Michałem Helikiem, który tym kapitanem był wcześniej normalnie to przegadaliśmy i tyle.

Dobra gra Cracovii, przełoży się na reprezentacyjne zaproszenia dla pana kolegów? Mateusz Wdowiak, co przyznał sam Probierz, jest w kręgu zainteresowań trenera Czesława Michniewicza. Do pierwszej kadry może wróci też Damian Dąbrowski?

Mam nadzieję, że tak się stanie. Jak dalej będą wyniki, może któryś selekcjoner uzna, że warto naszego gracza sprawdzić. Damian już swoje w czasie kariery przeżył i teraz wraca do formy. Mateusz formę nabiera. Z każdym meczem jest lepiej. Brakuje mu jeszcze tylko bramek, ale sytuację ma.To najważniejsze. Dobre wykończenia, to kwestia czasu.

Powrót Dąbrowskiego, który gra na pana pozycji, czy dobra forma Milana Dimuna mogą oznaczać mniejszą liczbę minut gry dla pana?

Ja tak do tego nie podchodzę. Rywalizacja jest najlepszą formą treningu i rozwijania się każdego gracza. Tu się można cieszyć, nie obawiać.

Czego życzyć Januszowi Golowi na koniec tego sezonu? Zdajecie sobie sprawę, że Cracovia ma obecnie tylko 3 punkty straty do miejsc pucharowych.

Na razie skupiamy się, by sezon skończyć w pierwszej ósemce. Potem będzie jeszcze 7 spotkań i 21 punktów do zdobycia, więc można walczyć o wszystko. Ja swój kontrakt z klubem podpisałem na dwa lata i jest mi tu dobrze, więc najlepiej życzyć mi zdrowia.

I jakiegoś gola? Ma pan już kilka asyst. Kiedyś komentatorzy w Polsce z racji pana nazwiska sporą uciechę mieli z komentowania zdobywanych przez Gola bramek.

Mam w Cracovii inne zadania, ale planuję też, że jakiś gol jeszcze na pewno mi wpadnie. (śmiech)

Więcej o:
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
  • Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć
  • Wisła inauguruje Puchar Świata w skokach po raz ostatni? Wisła inauguruje Puchar Świata w skokach po raz ostatni? "Koszt byłby o trzy czwarte niższy"
  • Jerzy Brzęczek drugim najlepszym trenerem el. Euro 2020! Wyróżnienie dla selekcjonera Jerzy Brzęczek drugim najlepszym trenerem el. Euro 2020! Wyróżnienie dla selekcjonera
  • Skomentuj:
    Kapitan tłumaczy znakomitą passę Cracovii w Ekstraklasie. Gol: rywalom na nasze akcje trudno reagować
    Zaloguj się

    Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX