Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lech Poznań przegrał cztery z pięciu sparingów. Panuje chaos i trudno przewidzieć co się z niego wyłoni

Tak złych wyników w okresie przygotowawczym Lech Poznań nie miał jeszcze nigdy w historii. Adam Nawałka zamiast zgrywać zespół, wolał testować kolejnych piłkarzy, więc Kolejorz w żadnym ze sparingów nie zagrał w optymalnym składzie. Nie wiadomo, czy wystąpi w takim przeciwko Zagłębiu Lubin, bo Christian Gytkjaer i Robert Gumny narzekają na urazy.

Trzy tygodnie przygotowań, pięć meczów sparingowych, cztery porażki i 33 przetestowanych piłkarzy – to dorobek Lecha na kilka dni przed rozpoczęciem rundy wiosennej. - Zawsze chcemy wygrywać, ale to nie wyniki będą najważniejsze podczas meczów sparingowych – mówił Adam Nawałka jeszcze przed wylotem do Turcji. Skoro nie wyniki, to pewnie praca wykonana podczas treningów i - co za tym idzie - sama gra zespołu. Problem w tym, że ta jest jeszcze gorsza. 

Lech Poznań zawiódł w meczach sparingowych

Wręcz tragiczna, bo chociaż Lech mierzył się z zespołami o porównywalnych możliwościach, oczywiście z wyjątkiem meczu z Szachtarem, to na tle rywali prezentował się bardzo słabo. Wyniki osiągnięte w okresie przygotowawczym są najgorsze w historii, gra zespołu słabsza niż przed rokiem. Najlepiej widać to na przykładzie meczu z Etyru Weliko Tyrnowo, siódmą drużyną ligi bułgarskiej. Lech przegrał 1:3, a honorowego gola podarował mu bramkarz rywali w ostatniej akcji meczu niedokładnym wznowieniem. Rok temu, na tym samym etapie przygotowań, również w Belek, Kolejorz wygrał z tym zespołem 4:3. Teraz był bezradny. To przeciwnik prowadził grę, częściej utrzymywał się przy piłce i stwarzał sporo szans do zdobycia bramki. Lech przystąpił do tego meczu po serii najbardziej wyczerpujących treningów, ale problem w tym, że w podobny sposób można streścić wszystkie spotkania rozegrane w Turcji. 

Kolejorz przegrał jeszcze z szóstym zespołem ligi austriackiej, dwunastym z ligi serbskiej i w próbie generalnej z mistrzem Ukrainy. Poradził sobie jedynie z DAC Dunajską Stredą (1:0), czyli z drugą drużyną ligi słowackiej. Za to Szachtar, zdecydowanie najmocniejszy rywal, którym mierzył się Lech, nie dał mu żadnych szans. Wygrał 3:0, obnażył problemy w defensywie i nie pozwolił piłkarzom Nawałki na stworzenie żadnej groźnej sytuacji. Ba, rzadko wpuszczał ich na swoją połowę.

W pięciu meczach, Lechowi udało się strzelić tylko trzy gole. Poza Filipem Marchwińskim, który wykorzystał błąd bramkarza Etyra do siatki trafiali jeszcze Paweł Tomczyk po dośrodkowaniu Macieja Gajosa w jedynym wygranym meczu i Rafał Janicki po rzucie rożnym przeciwko Sturm Graz. Stracił natomiast dziewięć bramek i w tym przypadku może mówić o szczęściu, bo porażki często powinny być wyższe. W oczy rzucał się brak organizacji w grze Lecha, problemy z wymienieniem kilku celnych podań na połowie rywala. Trudno było doszukać się realizacji schematów, które na pewno Nawałka chciał podczas tego zgrupowania wypracować. Kulała gra w środku pola, nie udało się wyeliminować błędów w defensywie, które pojawiają się niemal od początku sezonu. Lecha naprawdę trudno za coś pochwalić. Naciągane pozytywy to stałe fragmenty gry wykonywane przez Juliusza Letniowskiego i niezła postawa Kamila Jóźwiaka w pierwszej połowie meczu ze Sturmem Graz.

Słaba postawa w okresie przygotowawczym nie musi mieć jednak wpływu na grę w Ekstraklasie. W ostatnich latach dobre wyniki Lecha w sparingach nie przekładały się na sukcesy w lidze. I odwrotnie – przeciętnie spisujący się Kolejorz podczas obozu przygotowawczego potrafił sięgnąć po mistrzostwo Polski. 

Adam Nawałka dał szansę każdemu

Sporo można też zrzucić na brak zgrania. Trener Nawałka zabrał do Turcji aż 33 piłkarzy i każdego z nich wpuścił na boisko. W aż trzech meczach zagrał Dimitris Goutas, który ma zgodę Lecha na znalezienie nowego klubu. Szkoleniowiec Lecha testował przeróżne warianty – m.in. Rafał Janicki grał na prawej obronie, Joao Amaral dwa razy zaczynał mecze jako środkowy napastnik, a skrzydłowi często zamieniali się stronami. Najwięcej minut rozegrali obrońcy – Nikola Vujadinović, Vernon De Marco i Piotr Tomasik. Spośród pomocników najczęściej grał Kamil Jóźwiak (207 minuty), Mihai Radut (197) i Tomasz Cywka (194). 

Adam Nawałka powołał na zgrupowanie sporo młodych piłkarzy. Najbardziej skorzystał na tym Mateusz Skrzypczak, który zagrał w czterech meczach, łącznie przez 160 minut. Imponował głównie ambicją, zadziornością i twardą grą w środku pola. Gdy już przejął piłkę, zazwyczaj starał się ją bezpiecznie podać do któregoś ze stojących blisko kolegów. Urazy utrudniły przygotowania Christianowi Gytkjaerowi i Robertowi Gumnemu, którzy rozegrali odpowiednio 111 i 86 minut. Nowy piłkarz Lecha, Timur Żamaletdinow, pojawił się w Turcji dopiero pod koniec zgrupowania i zagrał przez 23 minuty w meczu z Szachtarem Donieck. 

Co zaskakujące, Kolejorz w żadnym sparingu nie wystąpił w najsilniejszym składzie. Trener Nawałka wolał kontynuować rozpoczęty pod koniec zeszłego roku przegląd kadr. Testował piłkarzy na różnych pozycjach, często zmieniał skład i dał szasnę każdemu zawodnikowi. Jedno udało mu się na pewno – żaden z ekstraklasowych rywali nie wie czego się spodziewać, bo Lech na kilka dni przed rozpoczęciem rundy wiosennej jest wielką niewiadomą. Również dla samego siebie. Zagra pewnie w ustawieniu 1-4-2-3-1, z Buriciem w bramce, Rogne i Vujadinoviciem jako stoperami, Makuszewskim i Jóźwiakiem na skrzydłach, Tibą w środku pola. Jeżeli Gytkjaer i Jóźwiak będą gotowi na mecz z Zagłębiem Lubin, również znajdą się w pierwszym składzie. Nie wiadomo najważniejszego – co powstanie z tego chaosu. Czasem i z niego może wyjść coś dobrego, ale żadne to pocieszenie dla maniaka organizacji i planowania, Adama Nawałki.

Więcej o:
Komentarze (30)
Lech Poznań przegrał cztery z pięciu sparingów. Panuje chaos i trudno przewidzieć co się z niego wyłoni
Zaloguj się
  • pilot.tv

    Oceniono 8 razy -4

    Panie Szymczak, gdy piszesz artykuł o polskim klubie o piłkarskim, to zdecyduj się, o jakim klubie będzie ten artykuł.
    Lech Poznań to Lech Poznań. Kolejorz Stróże to Kolejorz Stróże. To są inne kluby. Natomiast wspomniany w artykule Lech Poznań zwany Kolejorzem (sic!) nie istnieje!.
    Zakuj, zapamietaj. A jak nie pomoże to z rozpędu jebnij w ścianę.
    Przestaniesz pisać bzdury i powtarzac kłamstwa. Bo na to są paragrafy i do 5 lat więzienia.

  • olal.bana.gw

    Oceniono 2 razy -2

    Ja sie tam sytuacja Amica pyrowianka rzygacsiechce nie przejmuje. Uwazam ze utrzymaja sie w ekstraklapie i w przyszlym sezonie tez w niej wystapia. Po kiego ten raban. To nie jest druzyna na miare polskiego przedstawiciela w LE czy LM. W meczach na zadoopiu katolibanu (Krakow, Plock, Bialka,....) zawsze przyciagnie kibolkow-bandytow i zarobi jakas kaske. I tak ma byc. Obok poteg potrzebne sa tez punktodajki.

    Ybc pyrowszczyzne, zadoopie Polski Zachodniej.

  • aa1000

    Oceniono 4 razy -2

    Dla przypomnienia :
    kadra na WM'74 w Monachium też nie zachwycała w sparingach, a ostatni przegrała 0:3 z Polonią Bytom.

  • pubuzdzicha

    Oceniono 1 raz -1

    Spokojnie. Będzie dobrze ⚽

  • nawrop

    Oceniono 1 raz -1

    Chciałoby się zapytać - o co się Panu rozchodzi Panie Redaktorze.
    Chyba że lubi Pan czytać bezsensowne i czasem wredne komentarze.
    Wrócimy do tematu za trzy miesiące.
    Pozdrawiam
    Paweł Nawrocki

  • bukaj22

    Oceniono 1 raz -1

    Nie ma to jak wyciągać wnioski z meczów towarzyskich. :}

  • kolobc

    Oceniono 3 razy -1

    Przeciez to sparingi. Na dodatek sami napisaliscie ze nawalka sprawdzal swoich graczy.

  • ketjow1978

    Oceniono 3 razy -1

    Wyniki sparingów nie mają żadnego znaczenia. Bardziej dziwi brak pozyskania defensywnego pomocnika i partnera dla Rogne na środku obrony. Pozostaje mieć nadzieję, że Nawałka widzi więcej od nas, zwykłych kibiców.

  • 1group

    0

    A cóż to za trener z Nawałki? Przecież z kadrą już pokazał,co potrafi.Lech zafundował sobie drogiego "fachowca".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX