Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wisła Kraków planuje wyemitować akcje. Klub podpisał umowę

- Oficjalnie. Wisła planuje emisje akcji w modelu crowdfundingowym - napisał na Twitterze Jarosław Królewski, biznesmen pomagający Wiśle Kraków. Porozumienie potwierdził także Arkadiusz Regiec, dyrektor generalny platformy Beesfund. Klub najpierw musi jednak uregulować sprawy w sądzie.

Wisła Kraków znajduje się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Poprzedni zarząd zostawił klub z około 40 milionami złotych długów, w tym 12,2 miliona złotych długu licencyjnego. Wisła szuka inwestora. Jak na razie udało się spłacić piłkarzy, dzięki pożyczce Jarosława Królewskiego, Jakuba Błaszczykowskiego oraz Tomasz Jażdżyński. Cała trójka wyłożyła po 1,33 miliona złotych.

Wisła Kraków planuje wyemitować akcje

Kolejnym etapem ratowania krakowskiego klubu ma być wyemitowanie przez niego akcji w modelu crowdfundingowym, o czym na Twitterze poinformował Jarosław Królewski. Jego słowa potwierdził także Arkadiusz Regiec - Podpisaliśmy umowę na emisję Wisły Kraków. To będzie kampania, która może zmienić oblicze polskiego sportu i nie tylko. Chociaż droga to będzie długa i wyboista  - przyznał dyrektor Beesfund.

Firma Beesfund, z którą Wisła podpisała umowę, poinformowała na Facebooku, że aż 502 z 990 zapytanych inwestorów pozytywnie zareagowało na możliwość porozumienia z krakowskim klubem. "Inwestorzy zadeklarowali wpłaty na ponad 4 000 000 zł, nawet nie znając warunków. Wierzymy, że ta emocjonująca emisja przyczyni się do popularyzacji finansowania społecznościowego i zmieni zasady gry na sportowym rynku" - możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie firmy, której przewodzi Regiec.

Z emisji akcji korzystają zazwyczaj firmy, którą chcą poprawić kondycję finansową lub po prostu chcą wzmocnić jej wiarygodność. Z takim wnioskiem spółka musi jednak wystąpić do Komisji Nadzoru Finansowego.

Wisła utknęła w sądzie

Nie wiadomo, kiedy dokładnie rozpocznie się emisja akcji. Firma Beesfund terminu nie podała, bo zgodnie z prawem nie wolno jej tego na razie zrobić. Trudno zresztą przypuszczać, by dokładny termin był już znany, bo Wisła musi jeszcze na uzupełnić wniosek z KRS o dokumenty dotyczące potwierdzenia tego, czy właścicielem "Białej Gwiazdy" jest Towarzystwo Sportowe.

8 stycznia Wisła złożyła w krakowskim sądzie wniosek o wpis zmian do Krajowego Rejestru Sądowego. Wszystko po to, by uprawomocnić nowe władze klubu: prezesa Rafała Wisłockiego oraz radę nadzorczą: Łukasz Przegon, Kazimierz Lenczewski i Piotr Pątko.

Na rozpatrzenie takiego wniosku sąd ma zwykle siedem dni. W tym przypadku będzie jednak inaczej. Jak poinformował "Sport" sąd musiał najpierw wysłać wniosek do Prokuratury Okręgowej o udostępnienie akt spółki, które zostały zabezpieczone w związku ze śledztwem dotyczącym Wisły. We wtorek sąd podjął decyzję, że wniosek złożony przez klub rozpatrzy dopiero wtedy, gdy ten dostarczy umowę sprzedaży wraz z tłumaczeniem przysięgłym na język polski.

Czym jest crowdfunding?

- Crowdfunding udziałowy to forma inwestycji grupowych. Jak sama nazwa wskazuje, chodzi o społeczność, która finansuje pewne przedsięwzięcie, biznes we wczesnej fazie rozwoju. W porównaniu z klasycznymi zbiórkami crowdfundingowymi, w tym wypadku inwestor staje się również akcjonariuszem, czyli posiadaczem akcji, w związku z czym partycypuje w przyszłych zyskach firmy" - wyjaśnia Piotr Nowosielski w artykule "Jak działa equity crowdfunding?".

Wisła Kraków nie pójdzie drogą Ruchu Chorzów

To dużo szybsza i prostsza forma pozyskania kapitału niż ta, z której 10 lat temu skorzystał Ruch Chorzów. Był wówczas pierwszym polskim klubem sportowym, który wszedł na giełdę. Ale nie na główny parkiet GPW, tylko na NewConnect, gdzie wymogi formalne są łagodniejsze. A i tak przygotowanie się do emisji i jej przeprowadzenie zajęło Ruchowi około roku. Wisła nie ma tyle czasu, a okoliczności - duże zadłużenie i niepewność co do przyszłości - utrudniłyby udaną emisję. Zresztą los akcji Ruchu jest tu mało zachęcający: cena emisyjna wynosiła 1,7 złotego, w debiucie wzrosła o ponad 30 procent, ale dziś akcje są notowane po 0,17 złotego. 

Wisła zdecydowała się na platformę crowdfundingową, bo w ten sposób można zebrać pieniądze szybciej, przy niższych wymogach formalnych i odwołać się bardziej do uczuć kibica i jego wiary w dobrą przyszłość klubu, niż do samej oceny obecnej kondycji spółki.  

Zagraniczne kluby także korzystają z platform crowdfundingowych. W 2012 roku Real Oviedo w taki sposób zebrał 400 tys. euro, które pozwoliły mu przetrwać. Na emisje akcji decydowały się także inne kluby z Hiszpanii, m.in. Recreativo Huelva i SD Eibar.

Więcej o: