Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ
Komentarze (42)
Wisła Kraków złożyła oficjalny wniosek. To wyjaśni, kto tak naprawdę jest właścicielem klubu
Zaloguj się
  • popsuty2x

    0

    Akcja Wisła? skądś my to już znamy :( z przeszłości.

  • urbsanowicz

    Oceniono 3 razy 3

    Czekanie Na Jałumużne .Ja bym na miejscu Tych piłkarzy spakował manatki i poszedł do Innego klubu ,lub za granice gdyż ci piłkarze już mają kart w swoim posiadaniu

  • mer-llink

    Oceniono 2 razy 2

    1. Sąd gospodarczy przyznaje ustawowo prawo wpisu do KRSu tym, którzy mają akcje. A w Wiśle?
    Misiek: - Słuchaj, Szwedu, tu ja.
    Hartling: - A tu ja.
    Misiek: _ Dzwonię w sprawie tych akcji, co mi Wanna miał scedować.
    Hartling: - Leżą spokojnie w sejfie w Sztokholmie.
    Misiek: - Ale miały po kółku do mnie dotrzeć. Wanna tak mówił.
    Hartling: - Ja się na hydraulice nie znam. Akcje leżą u mojego wuja i możesz mi skoczyć razem z tym nowym "Prezesam" i "Zarządem Wisełki"..
    Misiek: - Słuchaj Szwedu. Masz biznes w Londynie nie?
    Hartling: - Miałem...
    Misiek: - Jak to miałem?
    Hartling: - No normalnie sprzedałem za 1 funta, bo już znudziło mi się siedzieć w tej trafice i koknejom sprzedawać papierosy na sztuki.
    Misiek: - O kurde, to trzeba było mi powiedzieć.
    Hartling: - A bo co?
    Misiek: - Bo moi chłopcy podłożyli właśnie ogień pod ten twój sklep, i ładnie się pali...
    Hartling: - Ha, ha, ha, już włączam BBC to se pooglądam...! Faktycznie! Moja dawna okolica! Jest! Sfajczyliście interes jakiemuś Chińczykowi, który to ode mnie kupił....
    Misiek: - No to skucha! Pietrowczyk mi mówił, że ty te moje akcje przechowujesz w Londynie w swoim kiosku z papierosami. To myślałem, ze jak spalimy ci kiosk, to razem z akcjami - i spokój....
    Hartling: _ He, he, he... Sejf-Sztokholm-wujek....
    Misiek: - A jak się twój wujek nazywa?
    Hartling: - Zajrzyj w internet pod hasło szef królewskiej policji. Jest nawet zdjęcie... Mówią, że jestem do niego podobny... Bez odbioru, Misiek.

  • mer-llink

    Oceniono 2 razy 2

    3. C.d. serialu "Kto ma akcje"? Bo tylko temu Sąd przyzna prawo wpisu w KRSie.
    Misiek: -Cześć, Marzenka. Tu ja. Tu wszyscy szukaja akcji Wisły.
    Marzenka: - A poco?
    Misiek: - Bo sąd wpisze do KRSu tego kto ma akcje. A Ly je zachachmęcił.
    Marzenka: - Jak to akcje zachchmęcił?
    Misiek: - NAjpierw Harting łgał, ze ma oryginały w sejfie w Sztokholmie. Potem Ly powiedział, że dał mu kserokopie, a oryginały sam ma w Las Vegas. No to gdzie sa te moje akcje?
    MArzenka: - Ha, ha, ha, ha!!!!
    Misiek: - Czego rżysz? AKcje miały wrócić do mnie po cichu...
    Marzenak: - I wróca Misiek, wrócą.
    Misiek: - Jak?
    MArzenka: A od czego masz mnie, gamoniu? Leżą sobie spokojnie u mnie pod linoleum.
    Misiek: - No to co mają Ly i ten Szwedzina?
    MArzenka: - Jak je im dawałam, to wszystkim pokazałam. BYło tam napisane Wisła TS. ZAchwycili się, wzieli, podziekowali, schowali do tylnich kieszeni. I zadowoleni poszli.
    Misiek: - No właśnie. I teraz je zachachmęcili..
    Marzenka: - Oj Misiek. Wisła TS to nie TS Wisła!
    Misiek: - Jak to?
    MArzenka: No kiedyś w antykwariacie zobaczyłam te akcje i kupiłam na wszelki wypadek. Takie ładnie wydrukowane w przedwojennym stylu. NAwet chciałam je oprawić i powiesić na ścianę. Ale dobrze że wsunełam do biurka.
    Misiek: - No i co?
    MArzenka: - Jak żóltek ze Szwedem chciali akcje, to im je pokazałam i dałam. A WIsła TS to było przed wojną przedsiębiorstwo Wisła - Transport Statkami. Wozili towary do Sandomierza i ludzi na Bielany w niedzielę. A Ly z HArtingiem preczytali tylko to, co duzymi literami, i łyknęli!
    Misiek: - Czyli Ly ma w Las Vegas oryginalny chłam, a Szwedzina w Sztokholmie chłam kopiarkowy, tak?
    MArzenka: - Tak Misiek.
    Misiek: - No zawsze mówiłem, ze jesteś złota dziewczyna. Wiesz, nawet Bońka skrzyczałem, że ciebie publicznie beszta. A ty takie cudo!
    Marzenka: - Zawsze wiedziałam, Misiek, że jesteś dżentelmen i w obronie kobiety staniesz. Dzieki.
    Misiek: - No juz dobrze MArzenka. Starczy. Nie załzawiaj się.... To pilnuj dobrze tych akcjii pod linoleum. Przydadza się w sądzie.
    MArzenka: - No!

  • mer-llink

    Oceniono 3 razy 1

    4. Kontredansu z KRSem i akcjami Wisły c.d.
    Misoek: - Cześć, Marzenka. Tu ja. Psy się ruszyły;
    MArzenka: - I co z tego?
    Misiek: _ Wpadli do klubu i robią kipisz.
    Marzenka: - Wiem, co robią. Zrywaja wszystkie wykładziny i szukaja pod nimi akcji.
    Misiek: - A jak znajdą? Móiwłas, że wetknęłas pod linoleum...To w firmie?
    MArzenka: - Misiek, a bo to ja mam jedno linoleum?
    Misiek: - A jak nas zapuszkują na dobre?
    MArzenka: - Nawet jak przyjdzie nam poczekac parę latek, to one pod tamtym linoleum będa. Ale mysle, że obejdziemy sie w zawiasach.
    Misiek: - Ty jesteś z zawodu papuga, to pomysl, może ich napuścic na te akcje, które ma Ly i Szwedzina, co?
    MArzenka: - Wiesz, Misiek, to jest pomysł. Idziemy w zaparte, że nie mamy wiedzy o żadnych akcjach, a dalismy jakieś Wannie i HArtlingowi.... NIech ich nagabują.
    Misiek: - Dobra, MArzenka, To tak gramy?
    MArzenka: - Sąd nie wpisze nowych włascicieli do KRSu, jak nie przedstawia akcji. A jak przedstawią ten chłam, co ma Wanna i Szwed, to sąd od razu skapuje, że to chłam. Ale potrwa to kilka miesięcy
    Misek: - A my przez ten czas wywiniemy coś z abarotem, nie?
    Marzenka: - Z abarotem. Hłe, hłe, hłe.
    Misiek: - No to idziemy w zaparte. Hłe, hłe, hłe!
    MArzenika: - Bez odbioru!.
    Misiek: - Aniołek. Fijołek. Róża. Bez!

  • mer-llink

    Oceniono 3 razy 1

    3. C.d. serialu "Kto ma akcje"? Bo tylko temu Sąd przyzna prawo wpisu w KRSie.
    Misiek: -Cześć, Marzenka. Tu ja. Tu wszyscy szukaja akcji Wisły.
    Marzenka: - A poco?
    Misiek: - Bo sąd wpisze do KRSu tego kto ma akcje. A Ly je zachachmęcił.
    Marzenka: - Jak to akcje zachchmęcił?
    Misiek: - NAjpierw Harting łgał, ze ma oryginały w sejfie w Sztokholmie. Potem Ly powiedział, że dał mu kserokopie, a oryginały sam ma w Las Vegas. No to gdzie sa te moje akcje?
    MArzenka: - Ha, ha, ha, ha!!!!
    Misiek: - Czego rżysz? AKcje miały wrócić do mnie po cichu...
    Marzenak: - I wróca Misiek, wrócą.
    Misiek: - Jak?
    MArzenka: A od czego masz mnie, gamoniu? Leżą sobie spokojnie u mnie pod linoleum.
    Misiek: - No to co mają Ly i ten Szwedzina?
    MArzenka: - Jak je im dawałam, to wszystkim pokazałam. BYło tam napisane Wisła TS. ZAchwycili się, wzieli, podziekowali, schowali do tylnich kieszeni. I zadowoleni poszli.
    Misiek: - No właśnie. I teraz je zachachmęcili..
    Marzenka: - Oj Misiek. Wisła TS to nie TS Wisła!
    Misiek: - Jak to?
    MArzenka: No kiedyś w antykwariacie zobaczyłam te akcje i kupiłam na wszelki wypadek. Takie ładnie wydrukowane w przedwojennym stylu. NAwet chciałam je oprawić i powiesić na ścianę. Ale dobrze że wsunełam do biurka.
    Misiek: - No i co?
    MArzenka: - Jak żóltek ze Szwedem chciali akcje, to im je pokazałam i dałam. A WIsła TS to było przed wojną przedsiębiorstwo Wisła - Transport Statkami. Wozili towary do Sandomierza i ludzi na Bielany w niedzielę. A Ly z HArtingiem preczytali tylko to, co duzymi literami, i łyknęli!
    Misiek: - Czyli Ly ma w Las Vegas oryginalny chłam, a Szwedzina w Sztokholmie chłam kopiarkowy, tak?
    MArzenka: - Tak Misiek.
    Misiek: - No zawsze mówiłem, ze jesteś złota dziewczyna. Wiesz, nawet Bońka skrzyczałem, że ciebie publicznie beszta. A ty takie cudo!
    Marzenka: - Zawsze wiedziałam, Misiek, że jesteś dżentelmen i w obronie kobiety staniesz. Dzieki.
    Misiek: - No juz dobrze MArzenka. Starczy. Nie załzawiaj się.... To pilnuj dobrze tych akcjii pod linoleum. Przydadza się w sądzie.
    MArzenka: - No!

  • mer-llink

    Oceniono 1 raz 1

    2. Kto ma akcje, teen zostanie wpisany przez sąd do KRSu. C.d.
    Ly: - Cześć Misiek, tu Wanna..
    Misiek: - O ku...racjusz sie odezwał. Jak serducho?
    Ly: - Serducho całe dla Wisły.
    Misiek: - Ty sobie skośnych ust naszym hasłem nie wycieraj.
    Ly: - Jakim waszym? To moje hasło. Kto ma akcje?
    Misiek: - Szwedzina mówiła, że są w Sztokholmie. W sejfie jego wuja. Policyjnym.
    Ly: - Ty Misiek jak dziecko. A po co mi był parasol?
    Misiek: - No po co?
    Ly: - Ja za tym parasolem na waszej kserokopiarce zrobiłem kopie akcji. I kopie dałem Szwedowi.
    Misiek: - A gdzie oryginały?
    Ly: - A u mnie.
    Misiek: - A gdzie ty?
    Ly: - Tam gdzie ci mówiłem. Ja jestem słowny chłopak. W Ameryce.
    Misiek: - W szpitalu?
    Ly: - W jakim szpitalu? W Las Vegas. U mojego notariusza. Właśnie przekręcamy kluczyk w sejfie z akcjami Wisły i kluczyk zabieram ja.
    Misiek: - Tylko nie wieszaj na sznureczku na szyi. Bo jak ci będziemy zdejmować, to możemy pokancerować szyjkę.
    Ly: - Spoko. Właśnie z kluczykiem lecę do Reno, do drugiego notariusza, u którego w sejfie zdeponuję sam kluczyk. Ucałuj tych wszystkich nowych prezesów i tego Lesnoburskiego czy jak mu tam.
    Misek: - Całować to ty mnie możesz w ...
    Ly: - No to trzymaj się, Misiek. Bez odbioru.

  • mer-llink

    Oceniono 4 razy 2

    2. Kto ma akcje, teen zostanie wpisany przez sąd do KRSu. C.d.
    Ly: - Cześć Misiek, tu Wanna..
    Misiek: - O ku...racjusz sie odezwał. Jak serducho?
    Ly: - Serducho całe dla Wisły.
    Misiek: - Ty sobie skośnych ust naszym hasłem nie wycieraj.
    Ly: - Jakim waszym? To moje hasło. Kto ma akcje?
    Misiek: - Szwedzina mówiła, że są w Sztokholmie. W sejfie jego wuja. Policyjnym.
    Ly: - Ty Misiek jak dziecko. A po co mi był parasol?
    Misiek: - No po co?
    Ly: - Ja za tym parasolem na waszej kserokopiarce zrobiłem kopie akcji. I kopie dałem Szwedowi.
    Misiek: - A gdzie oryginały?
    Ly: - A u mnie.
    Misiek: - A gdzie ty?
    Ly: - Tam gdzie ci mówiłem. Ja jestem słowny chłopak. W Ameryce.
    Misiek: - W szpitalu?
    Ly: - W jakim szpitalu? W Las Vegas. U mojego notariusza. Właśnie przekręcamy kluczyk w sejfie z akcjami Wisły i kluczyk zabieram ja.
    Misiek: - Tylko nie wieszaj na sznureczku na szyi. Bo jak ci będziemy zdejmować, to możemy pokancerować szyjkę.
    Ly: - Spoko. Właśnie z kluczykiem lecę do Reno, do drugiego notariusza, u którego w sejfie zdeponuję sam kluczyk. Ucałuj tych wszystkich nowych prezesów i tego Lesnoburskiego czy jak mu tam.
    Misek: - Całować to ty mnie możesz w ...
    Ly: - No to trzymaj się, Misiek. Bez odbioru.

  • mer-llink

    Oceniono 2 razy 0

    1. Sąd gospodarczy przyznaje ustawowo prawo wpisu do KRSu tym, którzy mają akcje. A w Wiśle?
    Misiek: - Słuchaj, Szwedu, tu ja.
    Hartling: - A tu ja.
    Misiek: _ Dzwonię w sprawie tych akcji, co mi Wanna miał scedować.
    Hartling: - Leżą spokojnie w sejfie w Sztokholmie.
    Misiek: - Ale miały po kółku do mnie dotrzeć. Wanna tak mówił.
    Hartling: - Ja się na hydraulice nie znam. Akcje leżą u mojego wuja i możesz mi skoczyć razem z tym nowym "Prezesam" i "Zarządem Wisełki"..
    Misiek: - Słuchaj Szwedu. Masz biznes w Londynie nie?
    Hartling: - Miałem...
    Misiek: - Jak to miałem?
    Hartling: - No normalnie sprzedałem za 1 funta, bo już znudziło mi się siedzieć w tej trafice i koknejom sprzedawać papierosy na sztuki.
    Misiek: - O kurde, to trzeba było mi powiedzieć.
    Hartling: - A bo co?
    Misiek: - Bo moi chłopcy podłożyli właśnie ogień pod ten twój sklep, i ładnie się pali...
    Hartling: - Ha, ha, ha, już włączam BBC to se pooglądam...! Faktycznie! Moja dawna okolica! Jest! Sfajczyliście interes jakiemuś Chińczykowi, który to ode mnie kupił....
    Misiek: - No to skucha! Pietrowczyk mi mówił, że ty te moje akcje przechowujesz w Londynie w swoim kiosku z papierosami. To myślałem, ze jak spalimy ci kiosk, to razem z akcjami - i spokój....
    Hartling: _ He, he, he... Sejf-Sztokholm-wujek....
    Misiek: - A jak się twój wujek nazywa?
    Hartling: - Zajrzyj w internet pod hasło szef królewskiej policji. Jest nawet zdjęcie... Mówią, że jestem do niego podobny... Bez odbioru, Misiek.

  • ferryk

    Oceniono 2 razy 2

    Zaczynają od dipy strony. Usiedli nowi chłopcy i zapytlowali nieważność umowy. Tylko sąd właściwy może stwierdzić nieważność umowy. Który jest właściwy ? ten gdzie podpisywano umowę.Ci oszuści podpisywali umowę w Szwajcarii i chyba tam jest pies pogrzebany. Wg. mnie sąd w Szwajcarii może stwierdzić nieważność. Umowa w języku angielskim , Szwajcaria, i dlatego ten szwedzki facio jest taki bohater. Tu trzeba chyba ruszyć kasę na pozew zagranicę. Wisło powodzenia.

  • bobik57

    Oceniono 3 razy 3

    Same bzdury. KRS nie rozpatruje spraw w innej kolejności "ze względu na jej wagę". Po drugie, jeśli wpisze nowy zarząd spółki, a później ktoś zgłosi się z dokumentami , że sąd został wprowadzony w błąd to wpis zostanie zrewidowany. To nie sąd decyduje tylko przepisy prawa.

  • signum_t

    Oceniono 4 razy 2

    A na plaży mi się marzy, taniec w słońcu i bez końca. O Vanna, Vanna, Vanna, Vanna...

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 3 razy -1

    ...może mieć duże znaczenie przy rozmowach z potencjalnymi inwestorami...
    Kupił bym za złotówkę bez wahania.Ale dlaczego obecny zarząd ma na tym,
    jeszcze zarabiać?

  • taiczo

    Oceniono 2 razy -2

    Mają 300k i kogo chcą spłacić jak należności juz ponad 12mln żart i uj.

  • mikeszpiotr

    0

    i znowu zonk, były kibol itd...

  • rzydeta

    Oceniono 4 razy 0

    Pudrowanie trupa daje efekty - rodzina może się z nim pożegnać bez puszczania pawia do trumny. Ale potem następuje pogrzeb...

  • cy.nick

    Oceniono 14 razy 14

    Jak tu zajrzałem, był tylko jeden wpis o stronie porno. Zgłosiłem go do usunięcia.
    I nic.
    Co jest grane ? Czyżby było to za przyzwoleniem gazeta.pl ?

  • bubba222

    Oceniono 9 razy 7

    czyli-mniej więcej tak,jakby mój szef wysłał mi sygnał dając mi 500 złotych,a nie płaci mi od sierpnia...

  • stalowy_jez

    Oceniono 3 razy 3

    Wanna dostała akcje? Pewnie za niewplacenie zlotowki.

  • stanislaw.sk

    Oceniono 8 razy 8

    a co z rozbiórką pieniędzy przekręconych tuż przed rezygnacją z prezesury przez Sarapatę i jej męża?

  • krystian75

    Oceniono 14 razy 2

    To nawet ciekawe jest... Mają do wypłaty 200tys złotych na ok. 35 osób, jak można przeczytać w mediach. Ciekawe ile zarabia średnio piłkarz tego klubu, ile pracownik sztabu... Bo chyba tylko ich policzono... Rozumiem że panie i panowie sprzątający raczej nie mają co liczyć na zapomogę. Ślicznie to wygląda propagandowo ale realnie nic nie znaczy, bo ta kwota to najwyżej na 5 zawodników za miesiąc? Oczywiście leśne dziadki z PZPN uznają że to daje nadzieję i odwieszą licencję. W grudniu zadłużenie wynosiło ponad 40mln w styczniu doszło kolejne 1,2mln bo chyba tyle miesięczne utrzymanie klubu wynosiło... w dodatku to kwota opłaty za ok. 1,5 meczu dla miasta. Pan Leśnodorski ma darmową reklamę, osobiście mam zdanie że jest to człowiek któremu nigdy bym nie zaufał i nie dał owiec pilnować.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX