Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa. Lechia Gdańsk. Na pieniądze czekają piłkarze, byli zawodnicy, Zagłębie Lubin. I jeszcze poczekają. Komisja ds. Licencji jest bezsilna

W piątek Lechia wypłaciła piłkarzom zaległe pensje za lipiec. Na pieniądze za czerwiec od trzech miesięcy czeka natomiast kilku zawodników, którzy latem opuścili klub z Gdańska. Przepisy licencyjne sprawiają, że z tymi płatnościami Lechia może zwlekać aż do marca.

To jak zabawa w kotka i myszkę. W Lotto Ekstraklasie jest kilka klubów, które na przestrzeni sezonu regularnie zalegają piłkarzom pensje za dwa, a czasem nawet trzy miesiące. Gdy jednak pracę rozpoczyna Komisja ds. Licencji, pieniądze szybko się znajdują i ostatecznie lądują na kontach zniecierpliwionych zawodników. Księgowy wysyła jednak zazwyczaj tyle, ile wystarczy, aby bez kary prześlizgnąć się do kolejnego okresu, gdy znów przez jakiś czas można co nieco pozalegać. I tak bez końca. Klubem, który od dawna przoduje w tego typu gonitwie, jest Lechia Gdańsk, która po 12. kolejkach Ekstraklasy w ligowej tabeli zajmuje drugie miejsce. W tej chwili lechiści dłużni są pieniądze obecnym, ale i byłym piłkarzom. Ci drudzy na wynagrodzenie czekają ponad trzy miesiące. I mogą poczekać kilka kolejnych.

Dyrektor finansowy: Zaległości? Incydentalne przypadki

Latem w Lechii oglądaliśmy kolejną już przebudowę zespołu. Do drużyny Piotra Stokowca dołączyli m.in. Artur Sobiech, Jarosław Kubicki czy Konrad Michalak; kilku innych piłkarzy wróciło do Gdańska z wypożyczenia. W tym samym czasie w przeciwnym kierunku podążyło aż dwunastu zawodników. Jak ustalił Sport.pl, co najmniej kilku z nich wciąż nie otrzymało swojej ostatniej pensji – za czerwiec. Jednym z nich jest grający dziś w Altay SK Marco Paixao, któremu z końcem sezonu wygasła umowa. W podobnej sytuacji są też: Joao Oliveira (obecnie pomocnik Lausanne-Sport), Mato Milos (piłkarz CD Aves), Jakub Wawrzyniak (od sierpnia gra w GKS Katowice) czy Simeon Sławczew (przeniósł się do Karabachu Agdam).

– Jeśli faktycznie są zaległości, to są to przypadki incydentalne, które w najbliższym czasie będziemy regulować – zapewnia nas dyrektor finansowy Lechii Tomasz Zdziarski. Według naszych szacunków klub za te „incydentalne przypadki” zalega piłkarzom około 250 tys. zł.

Wachowski: Za okres do czerwca Lechii nie można nic zarzucić

Paradoksalnie zadłużenie wobec byłych piłkarzy nie jest dla Lechii problemem. Wszystko przez przepisy licencyjne. Wspomniane pensje powinny być zapłacone do 10 lipca. Komisja ds. Licencji traktuje je więc jako wierzytelności za okres rozliczeniowy od lipca do grudnia. Od kilku tygodni Komisja analizuje dokumenty i sprawdza ewentualne naruszenia kryterium F.09 Podręcznika Licencyjnego, ale zajmuje się okresem od stycznia do czerwca. – W tej chwili tylko to nas interesuje. W tym czasie Lechia wywiązała się ze zobowiązań i nie można jej nic zarzucić – mówi Łukasz Wachowski, dyrektor Departamentu Rozgrywek Krajowych.

Wykładnia kryterium F.09 mówi o „braku (…) zobowiązań wobec klubów wynikających z tytułu działalności transferowej oraz (…) zobowiązań wobec pracowników na 30 czerwca”. W teorii może to więc oznaczać, że piłkarze na pieniądze zarobione w czerwcu mogą czekać do 31 marca. Wtedy właśnie Komisja ds. Licencji zakończy ocenę dokumentów za okres od lipca do grudnia, a więc ten pod który podlega zaległa pensja. Zdziarski zapewnia jednak, że zawodnicy wynagrodzenie otrzymają wcześniej: „Lechia nie jest klubem, który będzie czekał z płatnościami do ostatniej chwili. Zaległości te z pewnością zostaną uregulowane szybciej”.

Zagłębie czeka na ekwiwalent

W przeszłości Lechia była już karana za naruszenie wspomnianego kryterium. W grudniu 2017 roku Komisja wymierzyła jej karę odjęcia punktu (choć groziły minus trzy) i karę finansową w wysokości 200 tys. zł. Pół roku wcześniej ta sama komisja za ten sam paragraf chciała zabrać Lechii trzy punkty, które po odwołaniu zostały anulowane i zamienione na grzywnę – 400 tys. zł. Jeden punkt gdańszczanie stracili natomiast na początku 2016 roku.

Wpływ na wymienione kary miały m.in. zobowiązania wobec innych klubów. Gdańszczanom zdarzyło się zalegać Śląskowi Wrocław z płatnościami za transfery Sebastiana Mili (250 tys. zł) czy Flavio Paixao (300 tys. zł). O blisko 400 tys. zł odprawy przed Sądem Arbitrażowym FIFA walczył zwolniony z Lechii portugalski trener Quim Machado. W maju 2015 roku klub ze Stadionu Energa otrzymał natomiast licencję na występy w Ekstraklasie w sezonie 2015/16 z tzw. nadzorem finansowym. Komisja Licencyjna uznała wówczas, że zachodzi konieczność „monitoringu ogólnej sytuacji, w szczególności w zakresie realizacji prognozy finansowej”.

Tym razem, jak informuje Zdziarski, wszystkie wierzytelności zostały uregulowane na czas. To prawda, choć nie cała. Lechia nie ma zobowiązań za okres od stycznia do czerwca. Udało nam się jednak ustalić, że problemy z wyegzekwowaniem pieniędzy za Jarosława Kubickiego ma Zagłębie Lubin. Pomocnik przyszedł do klubu za darmo, ale Zagłębiu wciąż przysługiwał za niego ekwiwalent. Biorąc pod uwagę, że Kubicki to wychowanek miedziowego klubu, na konto KGHM powinno wpłynąć 300 tys. zł. Chociaż 23-latek podpisał kontrakt z Lechią 11 czerwca (czyli cztery miesiące temu) to w Lubinie wciąż nie zobaczono za niego złotówki.

Pensja za lipiec? W październiku

Cierpliwością muszą wykazywać się także piłkarze, którzy wciąż grają nad morzem. Jak się dowiedzieliśmy, dopiero w piątek na ich konta przesłano wynagrodzenie za… lipiec. W tej chwili lechiści czekają jeszcze na przelewy za sierpień i wrzesień, a już niedługo powinni dostać także pieniądze za dobiegający końca październik. Finansowy zator nie wpłynął jednak na formę zawodników, którzy w tym sezonie potrafili pokonać Jagiellonię Białystok i Górnik Zabrze, a także nie przegrać z Legią Warszawa, którą po ostatniej kolejce wyprzedzili w tabeli Ekstraklasy. Do lidera z Białegostoku gdańszczanie trącą obecnie zaledwie jeden punkt.

– Realizujemy harmonogram, który został ustalony z Radą Drużyny. Niedawno mieliśmy spotkanie na którym przedstawiliśmy termin płatności za lipiec i potwierdzam, że przelewy wyszły zgodnie z nim. W kolejnych tygodniach będziemy pracować nad tym, aby dług wobec naszych zawodników wynosił równe zero – zapewnia Sport.pl dyrektor finansowy klubu.

Podobną sytuację w Gdańsku obserwowaliśmy pod koniec sezonu 2016/17, gdy Lechia walczyła o mistrzostwo Polski wraz z Legią, Jagiellonią i Lechem Poznań. Nawet na gorącym finiszu rozgrywek piłkarze musieli czekać na wypłaty za marzec i kwiecień. Dodatkowo do końca sezonu zawieszono wówczas wypłacanie premii. Ostatecznie drużyna Piotra Nowaka w tabeli zajęła czwarte miejsce. Pensje zostały uregulowane dopiero kilka miesięcy później.

***

Piątek jak Lewandowski. To jest jego tajemnica sukcesu

Hymn Ligi Mistrzów na stadionie Cracovii

Cezary Kucharski odpowiedział Zbigniewowi Bońkowi

Kibice Cracovii wyśmiali Michała Probierza

Więcej o:
Komentarze (12)
Ekstraklasa. Lechia Gdańsk. Na pieniądze czekają piłkarze, byli zawodnicy, Zagłębie Lubin. I jeszcze poczekają. Komisja ds. Licencji jest bezsilna
Zaloguj się
  • Piotr Szymański

    Oceniono 2 razy 2

    Wielu zawodnikom kontrakty skończyły się 30 czerwca. Za ostatni miesiąc, kilku zawodnikom nie zostały wypłacone pensje, a nie zostały. Komisja zajmuje się finansami za okres styczeń-czerwiec. Mi się te terminy pokrywają, a komisji nie.

  • grzespelc

    Oceniono 3 razy 1

    Jak to jest możliwe, że ten klub jest od tylu lat tolerowany?

  • fakej

    0

    Gra dla Lechii to zaszczyt, prestiż, szyk i styl. Tam się nie gra dla kasy.

  • big_chlebowski

    Oceniono 2 razy 0

    Pewnie liczyli, że zagrają w fazie grupowej LM. I teraz tych pieniążków zabrakło :))))

  • mariovanpetersen

    Oceniono 5 razy -1

    To po co graja?Po miesiącu albo się znajda pieniądze albo wyburza i deweloper postwi kilka blokow...A gdzie RUDY I HOSPICJUM?

  • debordian

    Oceniono 5 razy -1

    Ale w Lechii to nie jest problem braku kasy, a opóźnień. Dlatego zawodnicy nie protestują, nie krzyczą. Wiedzą, że swoje dostaną. Klubowi nie grozi niewypłacalność.

  • skokens

    Oceniono 6 razy -2

    A niech splajtuje, poprawi mi się przynajmniej humor.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX