Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa. Pogoń Szczecin - Wisła Kraków. Romantyzm Stolarczyka, konkrety Runjaicia. Pogoń zamieniła się rolami z Wisłą i pokonała ją jej własną bronią

Romantyczny Stolarczyk przegrał z zadaniowym Runjaicem. Jego sentymentalna podróż do Szczecina zakończyła się porażką 1:2. Pogoń w tym spotkaniu skopiowała styl Wisły i z liderem Ekstraklasy wygrała zasłużenie.

Zawodnikiem Pogoni był przez 9 lat, został nawet jej kapitanem. W Szczecinie przeżywał spadek i awans do ekstraklasy. 5 lat pracował też w klubie jako asystent trenera, samodzielny szkoleniowiec drugiej drużyny, koordynator młodzieży czy p.o. dyrektora sportowego. Jak sam przyznaje w kwestii trenerskiego warsztatu nauczył się tam wiele. Zresztą efekty jego pracy widoczne są w Szczecinie do dziś. To on był człowiekiem, który wprowadzał do klubu Kostę Runjaica. Obecnemu trenerowi „Portowców” pomagał robić notatki na meczu z Legią i służył pomocą na co dzień.

Piotr Zieliński obserwowany przez PSG. Chcą naprawić błąd transferowy

Notatki były dobre. Niemiec obejmował ostatnią drużynę w tabeli. Ostatecznie wywalczył z nią 11. lokatę. Klub przedłużył z nim kontrakt. Ze Stolarczykiem natomiast się rozstał. 45-latek pojechał do Krakowa, gdzie został trenerem Wisły. Teraz obaj panowie spotkali się ponownie. Stolarczyk nie krył, że czekał go wyjazd emocjonalny.

 - To będzie inny mecz niż zwykle, wracam tu z sentymentem – mówił przed spotkaniem.

Florentino Perez zdradził kulisy odejścia Cristiano Ronaldo

- Nic nie stoi na przeszkodzie byśmy z Wisłą wygrali – odpowiadał Runjaić, który do starcia z byłym kolegą podszedł zadaniowo, romantyzm zostawił na boku. 

Trafiła Wisła Kraków na Pogoń Szczecin

Podczas meczu z Pogonią można było odnieść wrażenie, że Stolarczyk walczył z samym sobą. Tzn. trafił na oponenta, który nastawił swój zespół tak jak reprezentant Polski nastawiał do tej pory Wisłę.

Arkadiusz Milik ma problem. Kibice Napoli wolą Driesa Mertensa

Pogoń była agresywna, ambitna, starała się odbierać gościom piłkę już na ich połowie. Coś z czego szczecinianie słynną głównie w pierwszych kwadransach, z Wisłą trwało niemal cały mecz, a na pewno 70 minut. Szybkie płynne akcje, sporo dobrych dośrodkowań i sytuacji podbramkowych. Gospodarze zdecydowanie przewyższali „Białą Gwiazdę” w ofensywie. Lider Ekstraklasy, który nastrzelał w tym sezonie najwięcej goli, w pierwszych 45 minutach nie oddał na bramkę Pogoni ani jednego dobrego strzału. Pogoń celnie uderzała w tym czasie siedmiokrotnie, a po pierwszym golu szukała kolejnych. Zupełni tak jak w swoich meczach robiła do tej pory Wisła.

Poważny Stolarczyk, skaczący Runjaić

Portowcom niedosyt z 1:0 wyszedł za to na dobre. Po pierwszym golu w 14. minucie, kolejny przyszedł tuż po zmianie stron. Strzelcem znów był Adam Buksa - kolejny element łączący dwa kluby. Wychowanek Wisły w piątkowy wieczór bliski był zresztą hat-tricka. Piłka szukała go w polu karnym, w jednej z dobrych sytuacji trafił w słupek. Mecz ze swym byłym klubem ewidentnie go zmotywował.

Czerwony alarm ws. Cristiano Ronaldo. "Rośnie w nim wściekłość"

Runjaić po golach swojej drużyny skakał ze szczęścia. Nic dziwnego w konsekwencji dały one Pogoni pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Zwycięstwo jak najbardziej zasłużone.

Stolarczyk miał kamienną twarz, niezależnie czy Wisła gole traciła czy strzelała. Może dlatego, że strzeliła tylko jednego (Jesus Imas trafił 82. minucie), który był zarazem jedynym celnym uderzeniem w meczu. Jak na drużynę z czterema zwycięstwami z rzędu i średnią ponad 2 goli na mecz (nikt w Ekstraklasie nie przekroczył tej bariery) to trochę mało.

Liga Mistrzów. ESPN: Czerwona kartka Cristiano Ronaldo. Opuści tylko jeden mecz?

Tym razem przyjazd do Szczecina Stolarczykowi nie posłużył, przynajmniej pod względem sportowym. Zapamięta go raczej jako daleką podróż, z której szybko trzeba wrócić. W Krakowie już we wtorek jego drużyna zagra w Pucharze Polski prestiżowy mecz z Lechią. Jeśli zaprezentuje się tak jak w Szczecinie, niedawne 5:2 z rywalem z Trójmiasta może być tylko kolejnym romantycznym wspomnieniem.

Więcej o:
Komentarze (4)
Pogoń pokonała Wisłę jej własną bronią
Zaloguj się
  • rumun106

    Oceniono 6 razy 6

    Wislakom pewnie nie do śmiechu teraz...
    Do szatni wpadnie Marzenka z Sharksami i sprzętem :( będzie rozmowa uuuuula la

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX