Sport.pl

Legia Warszawa - Zagłębie Lubin. Mateusz Żyro: Co to za debiut... Wolałbym być najgorszy na boisku i wygrać [ROZMOWA]

- Przegraliśmy, więc co to za debiut... Może jakbym strzelił gola w samej końcówce meczu, to chociaż byłby remis - zastanawia się Mateusz Żyro, 19-letni obrońca Legii Warszawa, który w sobotę, w spotkaniu przeciwko Zagłębiu Lubin (1:3), zadebiutował w ekstraklasie.

Bartłomiej Kubiak: Kiedy dowiedziałeś się, że zagrasz z Zagłębiem?

Mateusz Żyro: Trener powiedział mi o tym dzień przed meczem. Czułem wsparcie z jego strony, za co jestem mu niezwykle wdzięczny. Czułem też je od kolegów z drużyny, od rodziny, od brata [Michała - byłego piłkarza Legii], któremu oczywiście od razu pochwaliłem się, że z Zagłębiem zagram od początku.

Usłyszałeś od Michała jakieś wskazówki?

- Nie dajemy sobie wskazówek. Powiedział mi tylko, żebym nie pękał.

I nie pękałeś?

- Ciężko ocenić samemu swój występ. Tym bardziej na gorąco, kiedy jestem jeszcze zdenerwowany. Na pewno starałem się na boisku odpłacić trenerowi za zaufanie. Ale niestety przegraliśmy, więc co to za debiut... Wolałbym być najgorszy na boisku i wygrać mecz, niż go przegrać.

Tydzień temu Arka Gdynia, teraz Zagłębie strzela Legii trzy gole. Denerwuje was to?

- Bardzo.

Zagłębie was zdominowało.

- Nie zgadzam się z tym. Niczym nas nie zaskoczyło. Oczywiście miało swoje sytuacje, ale my też mieliśmy. Straciliśmy trzy głupie bramki, ale równie dobrze mogliśmy zdobyć cztery i wygrać. No szkoda. Może jakbym strzelił gola w samej końcówce, kiedy trener nakazał mi grać w ataku, byłby remis? Może, już nie ma co gdybać. Trzeba dalej walczyć, żeby grać.

Czym dla ciebie różni się gra w systemie z trójką obrońców od tego z czwórką?

- Grając trójką na pewno więcej biegasz, masz więcej pracy w defensywie. Ale daje ci on też większe możliwości w ofensywie - w wykańczaniu akcji, ale też w samym rozgrywaniu piłki. Zresztą to chyba widać, bo choć tracimy sporo goli, to strzelamy ich jeszcze więcej.

Miałeś wcześniej styczność z grą w systemie 3-5-2?

- Na wypożyczeniu w Wigrach Suwałki zdarzyło mi się wystąpić w jednym spotkaniu.

Jaki był wynik

- Przegraliśmy 0:3... Mieliśmy wówczas jednak słabą sytuację kadrową, przez co musieliśmy tak zagrać z konieczności. A poza tym za trenera Romeo Jozaka próbowaliśmy gry w tym systemie w trakcie zimowych przygotowań na Florydzie.

To dobry system?

- Tak, przynajmniej dla mnie, bo gra trójką z tyłu daje więcej okazji do występu stoperom. Cały czas pracujemy, by uszczelnić naszą obronę. W europejskich pucharach na razie się to udaje - w meczach z Cork City nie straciliśmy żadnej bramki. I mam nadzieję, że udawać się będzie nadal - ze Sparakiem Trnawa, w kolejnej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, również zagramy na zero z tyłu, że podobnie będzie też w następnych meczach ekstraklasy.

Więcej o:
Skomentuj:
Legia Warszawa - Zagłębie Lubin. Mateusz Żyro: Co to za debiut... Wolałbym być najgorszy na boisku i wygrać [ROZMOWA]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX