Ekstraklasa. Legia (powoli) idzie do przodu. Wygrywa z Wisłą i doskakuje do czołówki

0 : 1
Informacje
LOTTO Ekstraklasa 2017/18 - 13. kolejka
Niedziela 22.10.2017 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Wisła Kraków
0
0
0
Legia Warszawa
1
0
1
Składy i szczegóły
Wisła Kraków
Kartki: Gonzalez, Carlitos, Llonch - żółta Skład: Buchalik - Arsenić, Głowacki, Gonzalez, Sadlok - Llonch, Basha (78. Ze Manuel) - Boguski (58. Wojtkowski), Carlitos, Imaz - Brożek (60. Perez)
Legia Warszawa
Bramki: Niezgoda (22.) Kartki: Kucharczyk, Astiz, Guilherme - żółta Skład: Malarz - Broź, Astiz, Pazdan, Hlousek - Jodłowiec, Mączyński - Guilherme, Hamalainen (90. Kopczyński), Kucharczyk (67. Pasquato) - Niezgoda (75. Sadiku)
Tydzień temu skromne 1:0 z Lechią, teraz skromne 1:0 z Wisłą. Legia wciąż nie zachwyca, ale w końcu wygrywa. I dogania czołówkę. Po niedzielnym zwycięstwie w Krakowie ma już tylko punkt straty do Lecha, Górnika i Zagłębia.

- Nie wywieram dużej presji. Bardziej od zwycięstwa ucieszy mnie, jak zobaczę, że moi piłkarze idą do przodu, indywidualnie i jako drużyna robią postępy - mówił przed meczem Romeo Jozak. W niedzielę trener Legii ten postęp w Krakowie zobaczył. Przynajmniej na początku, bo jego zespół dobrze zaczął mecz z Wisłą. Od pierwszej minuty starał się agresywnie odbierać piłkę, ale też szybko - na jeden, dwa, maksymalnie trzy kontakty - rozgrywać ją do przodu.

Ofensywne usposobienie mistrzów Polski mogło się podobać. Tym bardziej że Legia nie tylko próbowała dominować, ale też chciała to szybko udokumentować. Co jej się udało, i to dosłownie, bo po dwóch wcześniejszych próbach z dystansu (tego najbardziej w Krakowie wyklętego Krzysztofa Mączyńskiego), w 21. minucie przeprowadziła błyskawiczną kontrę, po której do siatki trafił Jarosław Niezgoda.

Po tym golu Legia trochę się wycofała - nie tworzyła kolejnych okazji. Ale Wisła też nie, bo choć odzyskała piłkę, to nie za bardzo wiedziała, co z nią zrobić. A na pewno nie było po niej widać, że za wszelką cenę chce odrobić straty. Legia broniła się dobrze i mądrze. Miała też odrobinę szczęścia, jak w doliczonym czasie pierwszej połowy, kiedy piłkę po strzale Ivana Gonzaleza z linii bramkowej wybił Inaki Astiz.

W 54. minucie wydawało się, że Wisła doprowadzi do remisu. Była blisko, bo sędzia Bartosz Frankowski podyktował dla niej rzut karny. Po protestach legionistów, kilku minutach przerwy i analizie VAR, arbiter zmienił jednak swoją decyzję, anulując również żółtą kartkę dla Michała Kucharczyka, którą pokazał za rzekomy faul na Macieju Sadloku.

Po tej decyzji wiślacy w końcu odważniej ruszyli do przodu, zaczęli się spieszyć. Ale choć praktycznie nie pozbywali się piłki, wciąż nie za bardzo mieli pomysł, jak zaatakować bramkę Legii. To znaczy pomysł mieli jeden: podania w kierunku Carlitosa, który w 82. minucie mógł, a nawet powinien wyrównać, ale jego strzał z kilku metrów instynktownie obronił Arkadiusz Malarz.

To była najlepsza, a zarazem jedyna tak doskonała okazja Wisły w tym meczu. O okazjach Legii nawet nie ma co pisać, bo ta po przerwie takich nie miała. Nie miała, ale gardę trzymała dobrze. Wytrzymała napór rywala i dzięki skromnej wygranej z Wisłą doskoczyła do czołówki - ma już tylko punkt straty do Lecha, Górnika i Zagłębia.

W następnej kolejce Wisła zagra na wyjeździe z Lechem (27 października, godz. 20.30), a Legia u siebie z Arką (29 października, godz. 18).

Sprawdź, co wiesz o Legii [QUIZ]
1/50Czy Cristiano Ronaldo strzelił gola Legii w Lidze Mistrzów?
Zobacz także
Komentarze (5)
Ekstraklasa. Legia (powoli) idzie do przodu. Wygrywa z Wisłą i doskakuje do czołówki
Zaloguj się
  • andmas

    Oceniono 3 razy 3

    Sadlok za swoje bezczelne nurkowanie powinien otrzymać czerwony kartonik i od komisji dyscyplinarnej dyskwalifikacje . Z obrzydzeniem patrzę na oszustów boiskowych , pomimo ,że jestem kibicem Wisły .

  • Aithen Anjuna

    Oceniono 1 raz 1

    Portal coś nieaktualny. Dziwię się monopolowi na legię a redaktorom coś umyka jak zawsze. Zaktualizujcie dół strony bo kicha totalna.

  • Robert Moleń

    0

    Mecz ciekawy od początku do samego końca. Wisła atakowała a wygrała Legia mądrą grą całej powtarzam CAŁEJ drużyny. Po raz pierwszy od dłuższego czasu widać było zaangażowanie wszystkich zawodników na boisku i to cieszy. Nie było piłkarza któremu nie chciało się biegać i walczyć. Bardzo dobre spotkanie w środku pola rozegrali Tomek Jodłowiec i Krzysztof Mączyński mimo wielkiej presji wywieranej przez "trybuny". Brawo Legia ale i wielkie brawa dla Wisły Kraków za wspaniałe widowisko do samego końca.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Legia Warszawa 0 0 0-0 0 0 0
2 Jagiellonia Białystok 0 0 0-0 0 0 0
3 Lech Poznań 0 0 0-0 0 0 0
4 Górnik Zabrze 0 0 0-0 0 0 0
5 Wisła Płock 0 0 0-0 0 0 0
6 Wisła Kraków 0 0 0-0 0 0 0
7 Zagłębie Lubin 0 0 0-0 0 0 0
8 Korona Kielce 0 0 0-0 0 0 0
9 Cracovia Kraków 0 0 0-0 0 0 0
10 Śląsk Wrocław 0 0 0-0 0 0 0
11 Pogoń Szczecin 0 0 0-0 0 0 0
12 Arka Gdynia 0 0 0-0 0 0 0
13 Lechia Gdańsk 0 0 0-0 0 0 0
14 Piast Gliwice 0 0 0-0 0 0 0
15 Miedź Legnica 0 0 0-0 0 0 0
16 Zagłębie Sosnowiec 0 0 0-0 0 0 0

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa