Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Trzej najlepsi piłkarze ekstraklasy? Vadis, Odjidja, Ofoe. Gwiazda Legii na spotkaniu z kibicami

- Nie mogę wam teraz obiecać, że zostanę w Legii, ale też nie powiem, że odchodzę. Po prostu nie wiem. Nie podjąłem jeszcze decyzji - mówił Vadis Odjidja-Ofoe, który uczestniczył w spotkaniu z kibicami z cyklu "B(L)iżej Legii.

W środę, w restauracji Champions znajdującej się w hotelu Marirott, kibice spotkali się z Vadisem Odjidją-Ofoe. Spotkanie z największą gwiazdą warszawskiej drużyny odbyło się w ramach cyklu B(L)iżej Legii, które klub od ponad trzech lat organizuje wspólnie z głównym sponsorem, firmą bukmacherską "Fortuna".

Najbardziej palącą kwestią spotkania była rzecz jasna przyszłość belgijskiego pomocnika. - A więc Vadis, zostaniesz w Legii czy latem odejdziesz - pytali kibice, a Vadis odpowiadał bardzo dyplomatycznie: - Nie mogę wam teraz obiecać, że zostanę, ale też nie powiem, że odchodzę. Po prostu nie wiem. Nie podjąłem jeszcze decyzji. Na pewno dobrze się czuję w Warszawie i bardzo mi się tu podoba.

Dyskusję kibiców z Vadisem moderował Maciek "DissBlaster" Krawczyk, youtuber na co dzień współpracujący ze Sport.pl. - Chcecie, bym zaśpiewał jakąś legijną przyśpiewkę, tak? No cóż, jestem trochę nieśmiały. Do tego śpiewam też nie za dobrze. Ale mam nadzieję, że wy mnie w tym wyręczycie. Że dam wam w niedzielę do tego powód. Że wygramy z Lechią - bronił się Vadis przed niecodziennymi prośbami kibiców.

A tych było wiele. Zresztą nie tylko próśb, bo pojawiły się też szczere wyznania. - Wiesz, że jeśli odejdziesz, to Warszawa będzie po tobie płakała, jesteś najlepszym piłkarzem Legii od czasów Kazimierza Deyny - komplementowali Vadisa kibice. - To miłe. Bardzo miłe. Doceniam takie słowa, jestem naprawdę zdumiony, ale Kazimierz Deyna był legendą tego klubu, ja nią nie jestem. Nie jestem też dobry jak on - odpowiadał skromnie Vadis.

Możesz wymienić trzech najlepszych piłkarzy ekstraklasy - pytali dalej kibice. - Vadis, Odjidja, Ofoe - od razu rzucił ktoś z sali. A sam Vadis dodał: - Ja nie twierdzę, że jestem najlepszy. W lidze jest naprawdę kilku bardzo dobrych piłkarzy, lecz nie jestem w stanie podać trójki. Bo zaraz każecie mi podać pięciu, potem siedmiu, itd.

Nie zabrakło też pytań o bieżące kwestie, dotyczących ostatnich meczów – zwłaszcza tego z Jagiellonią (0:0). - To było chyba najtrudniejsze spotkanie w Polsce, w którym grałem - stwierdził Vadis. - Byłem prowokowany, lecz najważniejszy jest jeden punkt, który stamtąd wywieźliśmy. Zadecyduje on o tytule – dodawał były gracz Norwich.

- Czy ekstraklasa to najlepsza liga, w której grałem? No wiesz, grałem w Premier League, więc ciężko o takie stwierdzenie. Ale i tak uważam, że macie dobrą ligę. Bardzo niedocenianą. Która na dodatek cały czas się rozwija - wyjaśniał Vadis na środowym spotkaniu z kibicami, które potrwało nieco ponad pół godziny.

Legia na kolejkę przed końcem sezonu ma dwa punkty przewagi nad Jagiellonią, Lechem i Lechią. W niedzielę zagra z Lechią. Jeśli wygra, zdobędzie drugi z rzędu tytuł mistrzowski. Początek meczu o 18.

Howard Webb w "Wilkowicz Sam na Sam". Na lotnisku podchodzi do mnie szef policji: "Witamy w Salzburgu, panie Webb. Tutaj nie pozwolimy, żeby Polacy pana zabili"

Więcej o: