Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Defekt synergii, czyli analiza taktyczna meczu Polska - Słowenia

By zrewanżować się Słowenii za wyjazdową porażkę, Jerzy Brzęczek przemodelował środek pola, co zapewniło Polakom kontrolę poczynań Słoweńców w tej strefie. Wraz z dobrymi decyzjami personalnymi przyniosło to przekonujące zwycięstwo.

Pomocnik bardzo defensywny

Postawienie na Jacka Góraskiego w roli zawodnika ubezpieczającego linię obrony okazało się posunięciem nad wyraz trafnym. Gracz Łudogorca w środku pomocy był wszechobecny, błyskawicznie naciskał przeciwnika z piłką, ograniczając mu miejsce na rozegranie. W defensywie stoczył 26 pojedynków, blisko trzy razy więcej, niż kolejny w tej statystyce Szymański. Nawet gdy próba odbioru była nieudana, duża agresywność jego ataków opóźniała akcje rywali, często wypychając ją w boczne sektory boiska. W ten sposób stworzenie przez nich akcji środkiem pola okazywało się zadaniem ponad siły. Przez cały mecz tylko jeden atak tam wykreowany zakończył się strzałem. Po odzyskaniu piłki Góralski nie szukał finezyjnej gry, bardzo często odgrywając piłkę do najbliższego zawodnika. Momentami, gdy próbowaliśmy rozprowadzać atak pozycyjny, jego sposób gry oparty tylko na prostych i bezpiecznych podaniach okazywał się problemem, jednak dzięki niemu na grę wyżej mógł pozwalać sobie Krychowiak, który sprawniej rozdzielał piłkę w ciaśniejszych strefach.

Piaskownica na Narodowym. "Nie chcę mieć nic wspólnego z tą murawą" [WIDEO]

Napastnik bardzo ofensywny

Neutralizacja środka nie przekładała się jednak do końca na szanse bramkowe dla naszych reprezentantów. Tempo rozgrywania akcji nie było zbyt wysokie, brakowało odpowiedniego ustawienia zawodników, by przeprowadzić szybkie wymiany podań. Tradycyjnie mocno grę rozciągał Grosicki, jednak dobrze przesuwający się rywale nie mieli większych kłopotów z zablokowaniem mu drogi do bramki. Częściej do środka starał się odbijać Szymański, lecz przy skupionym na defensywie Góralskim i zbyt odległym od miejsca przeprowadzania akcji "Grosiku", Słoweńcy dysponowali wyraźną przewagą liczebną w okolicy piłki. W takich okolicznościach tradycyjnie już mężem opatrznościowym okazywał się Lewandowski, który wykorzystywał niezdecydowanie rywali i rzadkie momenty, gdy na boisku zostawało nieco wolnej przestrzeni. Dwie indywidualne akcje w jego wykonaniu pozwoliły nam na zdobycie kompletu punktów.

Problemy bardzo polskie

Mimo zwycięstwa ten mecz potwierdził jednak, z jak wieloma problemami musi się jeszcze zmierzyć Jerzy Brzęczek. Nadal kadra w dużej części bazuje na indywidualnościach. Czy druga i trzecia bramka padłyby, gdyby nie błyskotliwe akcje Lewandowskiego? Czy w środku pola piłkę odzyskiwaliśmy dzięki dobremu ustawianiu się zawodników, czy raczej agresywnością i pracowitością Góralskiego? Czy w ofensywie zawodnicy stwarzali opcje podania, czy raczej Krychowiak przepychając się w ciasnocie tworzył przewagę na tyle, że te opcje podania w końcu się pojawiały? Nie jest tak, że selekcjoner nie potrafi wyciągnąć z zawodników tego, co w nich najlepsze, a tym bardziej nie przeszkadza w pokazywaniu przez nich ich wartości. Trudno jednak uciec od wrażenia, że ich wzajemne współdziałanie nie jest wartością dodana do sumy ich umiejętności.

Styl bardzo reprezentacyjny

Tyle że piłce reprezentacyjnej samo nieprzeszkadzanie może się okazać wystarczające. Selekcjonerzy nie mogą sobie pozwolić na skomplikowane plany taktyczne, o ich wytrenowaniu na zgrupowaniach nie ma mowy. Kluczowe jest optymalne wykorzystanie dostępnych zasobów, co Jerzy Brzęczek, co do zasady, robi dobrze, zaś indywidualna jakość zawodników, którymi dysponuje, pozwala na wygranie grupy eliminacyjnej bez większego wysiłku, powinno też wystarczyć na dotarcie do fazy pucharowej w finałach. Schody zaczną się w momencie, kiedy przyjdą starcia z drużynami o podobnym potencjale, albo i wyższym. Wtedy do sumy indywidualnej jakości trzeba będzie dorzucić coś więcej.

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ
Komentarze (2)
Defekt synergii, czyli analiza taktyczna meczu Polska - Słowenia
Zaloguj się
  • segregator-a5

    0

    Odpływają pismaki po eliminacjach tak samo jak przed Rosją. Nie żadne finały, tylko schody zaczną się już po wylosowaniu grup.

  • silvermane

    0

    Jaka faza pucharowa, chyba w grupie z Wyspami Cooka, Grenlandią i Mauritiusem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX