Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lewandowski w 27 minut zrobił tyle, co Piątek w 70! Przepaść między polskimi napastnikami

W reprezentacji Jerzego Brzęczka trzeci raz w podstawowym składzie zabrakło Roberta Lewandowskiego. Pod jego nieobecność, w ofensywie Polska prezentowała się jednak bardzo dobrze. 70 minut w meczu z Izraelem dostał Krzysztof Piątek. Choć strzelił gola, to jego liczby i gra dalekie były od tego, do czego przyzwyczaił nas napastnik Bayernu.

U Jerzego Brzęczka Robert Lewandowski nie zagrał dwa razy w 14 meczach poprzedzających spotkanie z Izraelem. Jeden z nich to był towarzyski sprawdzian z Irlandią, a drugi wyjazdowy, ostatni mecz w Lidze Narodów z Portugalią. W tych dwóch spotkaniach Polacy zremisowali po 1:1. Brak wystawienia napastnika Bayernu Monachium w 15. meczu Brzęczka, tym razem o punkty el. ME w Izraelu, tłumaczyć można dwojako. Po pierwsze chęcią sprawdzenia jak kadra radzi sobie bez napastnika Bayernu. Po drugie zluzowaniem Roberta i zapewnienia mu chwili wytchnienia. Co ciekawe, wariant gry bez Lewandowskiego był ćwiczony także na treningach w Warszawie. Pod nieobecność kontuzjowanego Arkadiusza Milika do gry od pierwszych minut Brzęczek posłał Krzysztofa Piątka. Szósty raz w podstawowym składzie za swojej kadencji.

Piątek vs Lewandowski

Na napastnika AC Milan trudno patrzeć inaczej niż przez pryzmat tego, co na pozycji numer “dziewięć” zapewniał nam Robert Lewandowski. Po pierwsze Piątek mniej niż Lewandowski cofał się po piłkę. Mniej wyciągał obrońców rywali, nie brał udziału w konstruowaniu akcji, raczej czekał na ich wykończenie. Te rzeczy, które wizualnie rzucały się w oczy, dobrze odzwierciedlają też liczby. Lewandowski ostatnie spotkanie, w którym grał od pierwszych minut (z Macedonią), zakończył z 43 kontaktami z piłką i 16 celnymi podaniami (w sumie było ich 21) oraz 15 powietrznymi pojedynkami (7 wygranymi). Piątek choć z Izraelem grał 20 minut krócej, to w tych samych kategoriach liczby miał trzy razy gorsze: 15 kontaktów z piłką, 5 celnych z 9 podań, 3 powietrzne pojedynki, z czego dwa wygrane. Warto zauważyć, że Lewandowski niemal takie same statystyki uzyskał w Jerozolimie w 27 minut! Mecz tak samo jak Piątek, Lewy zakończył z jednym celnym i jednym niecelnym strzałem.

Piątka dokonania

Piątek w sobotnim meczu nie operował tylko w środkowej części boiska. Jego heat mapa pokazuje, że częściej był bliżej prawej strony. Zresztą w jednej z akcji rzucił się w oczy jako skrzydłowy. W 24. minucie miał znakomitą okazję. Piłka dotarła do niego gdy stał kilkanaście metrów od bramki rywala. Jakby to był Piątek w wersji “wiosna 2019” to zapewne oznaczałoby to gola. Tym razem zablokował go jeden z obrońców. Kilka minut później Piątek był o centymetry od przechwycenia piłki zagrywanej przez Izraelczyka do bramkarza. Nawet jej nie trącił, ale po tej akcji bramkarz złapał futbolówkę, z czego Polska miała rzut wolny pośredni. Napastnik AC Milan w meczu zdobył w końcu bramkę, ale było to jedno z łatwiejszych trafień w karierze. Po rzucie rożnym piłkę plecami odbił Krystian Bielik, ta leciała w stronę bramki, przed siebie trącił ją bramkarz Ofir Marciano. Piątkowi pozostało trafić z pół metra do pustej bramki.

- Na pewno po tym trafieniu trochę mi ulżyło. Sezon jednak jeszcze nie jest w połowie. Zobaczymy jak się zakończy - powiedział Piątek przed kamerami TVP.

Brak Lewandowskiego mobilizuje?

Piątek w pierwszej połowie meczu, która w wykonaniu Polaków była jedną z lepszych w tych eliminacjach, nie był wyróżniającym się graczem. Ofensywne sytuacje kreowała cała drużyna, a motorami napędowymi byli Sebastian Szymański, Piotr Zieliński, czasem Przemysław Frankowski, który jednak w kluczowych fazach akcji podejmował złe decyzje lub tracił piłkę. Szczególnie na uwagę zasługuje dobra gra Zielińskiego, który w kadrze czasem nie gra tak, jak tego od niego oczekują kibice i media.

Nie pokazuje wszystkiego, czym błyszczy w Napoli. Być może mecz bez Lewandowskiego bardziej mobilizuje jego kolegów. W ofensywne akcje częściej włączał się Bielik, nie tylko na środku, ale też na bokach rządził Grzegorz Krychowiak, który był jednym z lepszych na boisku. W samej pierwszej połowie Polska oddała 14 strzałów na bramkę rywali z czego 8 było celnych. Oczywiście w drugiej połowie goście zmienili ustawienie i taktykę, co nieco utrudniło grę biało-czerwonym, ale gdy Lewandowskiego nie było na boisku, konsumpcja ofensywnego tortu przypadła wszystkim. Jeśli w meczach na Euro 2020 zdarzyłaby się sytuacja, że z napastnika Bayernu nie można było by skorzystać, Polacy będą wiedzieć co mają grać. Choć otwarte pozostaje pytanie kto wtedy powinien znaleźć się na pozycji numer “dziewięć”?

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ
Komentarze (126)
Lewandowski w 27 minut zrobił tyle, co Piątek w 70! Przepaść między polskimi napastnikami
Zaloguj się
  • grzegorz-g1953

    Oceniono 22 razy 20

    Bzdury. Te statystyki świadczą tylko o tym, że Lewandowski jest traktowany jak złota krowa i bardzo wiele piłek jest kierowanych do niego, nawet jak inny zawodnik jest w lepszej pozycji. Przestańcie naciągać fakty "panowie fachowcy".

  • ted_imigrant

    Oceniono 28 razy 20

    Redaktorze Sosnowski, selekcjoner Brzęczek po raz kolejny popełnił błąd. Jednak inny niż pan myśli. Przesunął grę Lewandowskiego z ławki rezerwowych na boisko. Jak się skończyło widzieliśmy. Straciliśmy bramkę. Pisząc o liczbach zapomina panz, że najważniejsza liczba w meczu jest różnica pomiędzy strzelonymi a straconymi bramkami. Niech pan więc przestanie pieprzyć jak mały Lazio po dużym piwie. Do momentu wejścia Lewandowskiego mieliśmy może nie do końca sprawnie grający zespół. Ale był to zespół. Jak wszedł Lewy, to mieliśmy 9 grajków, którzy jak kelnerzy w lichej restauracji robili wszystko by właściwie obsłużyć Króla, żeby tacy klakierzy jak pan znów bezmyślnie mogli go za coś pochwalić.

  • jakubjag

    Oceniono 20 razy 18

    Ja naprawdę uważam, że Lewandowski to świetny napastnik. Ale jak czytam ciągle jak mu dziennikarze z Polski robią l.... w swoich tekstach to mnie śmiech ogarnia.

  • com.pl767

    Oceniono 17 razy 13

    Sosnowski nie ze sraj się

  • kwantax

    Oceniono 14 razy 12

    panie "redaktorze" (cudzysłów celowy) Sosnowski. Nagina pan fakty do swojej teorii. A szczytem wszystkiego jest porównanie statystyk całego meczu ze słabszym przeciwnikiem do 2/3 z lepszym. Poza teym dostałem kolki ze śmiechu czytając sosnowską brednię w tytule "Lewandowski w 23 minuty zrobił więcej niż Piątek w 70". Co niby więcej zrobił? Strzelił dwa gole? (bo Piątek strzelił jednego. Gdyby nie bramka Piątka w okresie naporu rywala - mecz mógłby się skończyć różnie). Ach prawda, Lewandowski zawalił dwie setki , a Piątek zepsuł jedną. Rzeczywiście Lewy zrobił więcej.;)

    Napastnika rozlicza się z bramek, panie "redaktor". Znane są przypadki takich napastników co przestali cały mecz, ale strzelili w nim decydującego gola i kibice nosili ich na rękach.
    Nie jestem adwokatem Piątka, zagrał dość słabo, ale w przeciwieństwie do Zielińskiego i Lewandowskiego zrobił to co powinien zrobić napastnik. I robienie z niego kozła ofiarnego jest dużym przegięciem.

    Ale pan, panie "redaktorze" Sosnowski zapomniał chyba, że naczelną cechą dziennikarza, a nawet redaktora sportowego powinien być obiektywizm. Widać to w pana tekstach (także i tych o Wiśle). Narzucanie swoich teorii, czasem nawet bzdurnych, wskazuje na to, że traktuje pan odbiorców swojej wypowiedzi jak idiotów.

    Powiadają, że Adam Michnik nie cierpi sportu, ale ponieważ sport w gazecie być musi - daje tam takich redaktorów co się nie nadają do niczego innego., Coś w tym jest.

  • ziggybam

    Oceniono 28 razy 12

    Liczby? Nie wspominając, że Piątek strzelił bramkę, mniej więcej od wejścia Lewusa wszystko zaczęło się sypać i gra wróciła do poziomu finałów ostatnich mistrzostw świata. Może i biegał, ale nic to nie dało, podobnie jak na mistrzostwach. Lepiej na ten temat zróbcie "analizę".

  • pat1952

    Oceniono 24 razy 12

    Jak się gra futbol pokazali Anglicy w meczu z Czarnogórą. Poza tym dalej mała skuteczność strzelecka- strzały wprost w bramkarza, podania daleko niecelne i słabe, brak kondycji- starczyło jej na 2/3 meczu. Nie wiem skąd zachwyty nad Lewandowskim. Miał 100% sytuację i jej nie wykorzystał.

  • piotrus.zibi

    Oceniono 18 razy 10

    Piątek grał 70 minut, padły 2 bramki dla Polski i strzelił jedną. Lewandowski grał 25 minut, padła bramka dla przeciwników, sam nie strzelił nic więc jak można pisać o lepszej robocie Lewandowskiego? Jacy eksperci taka opinia

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX