Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Mateusz Wieteska podsumował mecz z Hiszpanią jednym zdaniem. "To jest cały komentarz"

- Udowodniliśmy niedowiarkom, wszystkim ludziom, którzy wieszczyli nam trzy takie porażki, że umiemy grać w piłkę i zdobywać punkty. Uważam, że zrobiliśmy dobrą robotę i nie mamy powodów do wstydu - powiedział po meczu z Hiszpanią Mateusz Wieteska.

Punkt - tyle reprezentacja Polski do lat 21 potrzebowała w ostatnim meczu fazy grupowej przeciwko Hiszpanii, by awansować do półfinału młodzieżowych mistrzostw Europy i zapewnić sobie udział w igrzyskach olimpijskich w Tokio. Niestety, zespół Czesława Michniewicza przegrał aż 0:5 i odpadł z turnieju.

- Hiszpanie byli lepsi w każdym elemencie. To jest cały komentarz do tego meczu. Czuliśmy, że w brakowało nam 'doskoku' i agresywności. Tego, poza sytuacjami bramkowymi, brakowało nam najbardziej. Czuliśmy w nogach dwa poprzednie mecze. Ale nie ma co szukać wymówek, Hiszpanie byli po prostu lepsi - powiedział po meczu Mateusz Wieteska.

- W przerwie powiedzieliśmy sobie, że na drugą połowę musimy wyjść z podniesionymi głowami, bo przed nami jeszcze 45 minut i musimy walczyć do końca. Wierzyliśmy, że wszystko się może zdarzyć, ale niestety się nie wydarzyło - dodał.

Mateusz Wieteska: Cała drużyna czuła się źle

Po meczu Michniewicz zdradził, że jego zawodnicy nie zdążyli w pełni zregenerować się po trudnym, środowym meczu z Włochami. - Zrobiliśmy wszystko, by do tego meczu przygotować się optymalnie. Czasami jednak zdarzają się takie dni, w których cała drużyna czuje się źle. No i niestety to był taki dzień - krótko skomentował Wieteska.

- Możemy wracać do Polski z podniesioną głową. Udowodniliśmy niedowiarkom, wszystkim ludziom, którzy wieszczyli nam trzy takie porażki, że umiemy grać w piłkę i zdobywać punkty. Uważam, że zrobiliśmy dobrą robotę i nie mamy powodów do wstydu - zakończył obrońca Legii Warszawa.

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ
Komentarze (12)
Mateusz Wieteska podsumował mecz z Hiszpanią jednym zdaniem. "To jest cały komentarz"
Zaloguj się
  • bombullo

    Oceniono 8 razy 6

    wieteska...czys ty sie z penisem na lby zamienil?

  • bogota1-1

    Oceniono 5 razy 5

    No tak, wracac z podniesionymi glowami. 5:0 dostac łomot i jeszcze się cieszyć? Z czego? Ze nie było ich stać na remis ( o wygranej juz nie wspomnę). Z takim nastawieniem to nic tylko być tłem dla zwyciezców.

  • info0

    Oceniono 3 razy 3

    Fart z Belgią, fart i masa szczęścia i obrona Częstochowy w meczu z Włochami. Brak umiejętności wymiany podań na małej przestrzeni, pełne gacie, brak przyspieszenia/motoryki, brak ruchu bez piłki, brak wychodzenia na pozycje, brak wytrzymałości, granie na aferę i może jakoś będzie. To widziałem. Nie wiem z czego Legijny piłkarzyku jesteś dumny, ale dla mnie to była żenada od początku i wyniki ponad to co pokazywaliście w meczach. Hiszpania Was nie zlekceważyła to dostaliście w dudę.

  • aistionnelle

    Oceniono 2 razy 2

    Przykre w sumie, że ci młodzi ludzie w ten sposób oceniają końcową, przecież przesądzającą o odpadnięciu porażkę.To nie jest kwestia wstydu lub nie, to jest kwestia braków.
    Bo akurat tego czego nie ma w polskiej piłce nożnej, jest w hiszpańskiej.Nie ma u nas, albo jest w stanie szczątkowym( chciałoby się napisać, ze może są te rzeczy w zarodku, ale to niestety nieprawda ):
    1.techniki( piłka nie jest- a przynajmniej nieczęsto i w swoim brzydszym wydaniu bywa- sportem siłowym )
    2.płynności (pamiętam takich, którzy bardzo się radowali w 2008, że Hiszpanie urządzają balet na boisku i to NIE jest zdaniem uradowanych piłka nożna. Tiki -taka jakby co służy nie tyle do tańca co do utrudnienia przeciwnikowi odzyskania piłki. Mniejsza jak mówi to przeciętny kibic, pan Zdzisio, ale gdy mówi to w studio szkoleniowiec, to hhmmm...no efekty widać ;- )
    4.pressingu-nie upierania się przy wysokim jak przeciwnik jest dwie albo i trzy klasy lepszy
    5. determinacji i woli walki (słynne przekonanie, że mecz trwa 90 minut, a nie do pierwszego gola strzelonego przez przeciwnika )
    6.kondycji (w Hiszpanii po pierwszej połowie nierzadko zaczyna się mecz, u nas po 20 minutach biegania większość zawodników nadaje się do zejścia z boiska, ponieważ nie mają więcej siły )
    7. wymienności pozycji -nie bez powodu mówi się, że kiedyś był futbol pozycji, a teraz dominuje futbol sytuacji. W Hiszpanii widać to gołym okiem, bo bramki strzelają wszyscy( może poza bramkarzem :-) a nie tylko napastnicy.
    8. umiejętności kontratakowania-dobry kontratak zaczyna się od długiego przerzutu piłki na drugą stronę boiska albo od podania do bardzo dobrze biegającego gracza, który to gracz ma przegląd pola bramkowego i wie gdzie podać piłkę jak już dalej biec nie ma sensu, bo widzi kogoś na korzystniejszej pozycji do oddania strzału
    9. ryzyka -prób strzelenia gola z różnych, często zaskakujących pozycji
    10. właściwego doboru zawodników(jeden obrońca silny i zatrzymujący atak, drugi technicznie i bez faulu lub z minimalnym ryzykiem tegoż potrafiący odebrać piłkę przeciwnikowi, dobrze dryblujący pomocnicy, plus jeden mediapunta, dwóch napastników różniących się warunkami fizycznymi -jeden dostarcza piłkę w pole karne , drugi strzela, obaj jednak, choć inaczej potrafią wykończyć akcję oraz bramkarza, który potrafi grać nogami i na przedpolu)
    11. poczucia, że lubię grać w piłkę :-)!

  • uzdek98

    Oceniono 1 raz 1

    w sumie to jest calkiem pozytywne, ze patafiany maja swiadomosc jakimi cieniasami sa i, ze wyzej wała nie podskocza...

  • habib78

    Oceniono 4 razy 0

    Zgadzam się z Wieteską. Sukces ponad stan polskiej myśli szkoleniowej i systemu szkolenia.
    Dawno nie mieliśmy takiej kadry U21 z których każdy z piłkarzy może aspirować do pierwszej reprezentacji.
    Mamy na rozkładzie, Portugalię, Danię, naszpikowanych piłkarzami pierwszej drużyny Włochy.
    Fenomenalny mecz z Włochami. Ten kto widział tam tylko szczęście i desperację znaczy jest weekendowym kibicem.
    Ewidentnie z Hiszpanią zabrakło sił. Było to widać chociażby przy 3 bramce kiedy Żurkowski nie dał rady nadążyć.
    Pozatym z piłką nożną jest taki problem, że jesteśmy może 20 siłą w Europie i 40 na świecie, ale kibice (nie wiedzieć czemu) oczekują od piłkarzy zawsze Mistrzostwa Europy czy Mistrzostwa Świata.
    Oczywiście to Ci sami kibice, którzy nie wykypią płatnych pakiet ow TV, żeby piłkę oglądać i nie pójdą na stadion na mecz, bo, bo, bo...
    Kiedy Barca spuszcza łomot PSG to nikt nie mówi, że PSG to żenada. Tak ułożył się mecz, taki był bilans sił. Trener Hiszpanów miał 4 zawodników świeżych, Michniewicz żadnego.
    To determinuje potem przebieg meczu.
    Żal tylko, że mimo warunków fizycznych okazało się, że nie mamy jednego zawodnika, który potrafi się zastawić i przetrzymać piłkę. Ale być może to też efekt motoryki. Łatwiej utrzymać piłkę przy nodze kiedy 5-6 partnerów z drużyny ma siłę pobiec do kontrataku a dużo trudniej kiedy biega się we 2.
    Do Michniewicza mam tylko żal o to, że umożliwiał Hiszpanom krótkie rozgrywanie rzutów rożnych.
    Skoro mieliśmy tą jedną przewagę (warunków fizycznych) to może warto było oddelegować jednego zawodnika, który krył by krótko i uniemożliwiał Hiszpanom krótkie rozegranie.
    Myślę, że byłaby to jakaś okazja na wybijanie z rytmu rozpędzonych Hiszpanów.
    Wszyscy pseudokibcie wieszający psy na piłkarzach i trenerze, którzy zostawili serce, powinni się zastanowić czy to jest postawa godna kibica? Bo 38 federacji w ogóle na tym turnieju nie grało. Sami 'wyouotowaliśmy' jednego potentata (Portugalię).

    Pytanie zawsze otwarte do PZPNu i Prezesa Bońka. Dlaczego mamy taką młodzież, a nie lepszą?
    Bo nawet najgorszego piłkarza nie winiłbym za to, że gra w kadrze, skoro nie ma od niego lepszych?
    A dlaczego nie ma lepszych? Jest przynajmniej diagnoza?

  • patrykos11.99

    Oceniono 5 razy -3

    Brawo chłopaki!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX