Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Michniewicz zaskoczył Włochów jedną zmianę. "Jeśli trener zdecyduje, że mam grać na dziesiątce, to też sobie poradzę!"

- Wiedzieliśmy, że mamy bardzo mocną grupę, wiemy że rywale wyceniani są na rynku na kilkaset milionów euro. No i widzicie, proszę bardzo, jak to się skończyło. Wiedzieliśmy, że będą od nas lepiej grać w piłkę, dłużej się przy niej utrzymywać. Ale to my mamy trzy punkty i lepiej się będzie spało - powiedział po meczu z Włochami Krystian Bielik.

Polska pokonała Włochy 1:0 w drugim meczu młodzieżowych mistrzostw Europy. Jedynego gola dla drużyny Czesława Michniewicza strzelił Krystian Bielik. To drugie trafienie zawodnika Arsenalu na tym turnieju. - Jeśli trener w kolejnym meczu zadecyduje, że mam zagrać na dziesiątce, to tam sobie też poradzę! A tak serio - w meczu z Włochami selekcjoner zadecydował, że parę środkowych obrońców tworzyć będą Paweł Bochniewicz i Mateusz Wieteska. Na odprawie powiedział, że lubi mój ciąg na bramkę, lubi moją grę do przodu, a jednocześnie wie, że potrafię bronić. No i znów się udało! Szuka mnie ta piłka w polu karnym od jakiegoś czasu. Strzeliłem, bramkarz był trochę zasłonięty i na jego nieszczęście piłkę sparował na słupek, a później do bramki - powiedział po meczu Bielik.

- Włosi mieli ogromną przewagę, ale taki jest nasz styl gry, który polega na bronieniu. Zdajemy sobie sprawę, że przeciwnicy tacy jak Włochy, Belgia czy Hiszpania będą sobie stwarzały szanse. Nie jest jednak tak, że to oni dochodzą do sytuacji, bo to my gramy źle. Chodzi o to, że my im dajemy dochodzić do tych sytuacji, ale w końcowej fazie akcji, gdy przymierzają się do oddania strzału, doskakujemy, blokujemy. W meczu z Włochami wyglądało to naprawdę bardzo dobrze. Skracaliśmy pole gry. Wytwarzaliśmy presję, która rywalowi utrudnia oddanie dobrego strzału. W środę wyglądaliśmy naprawdę świetnie w defensywie - dodał.

- Jechaliśmy na mecz z przekonaniem, że jesteśmy w stanie wygrać. Wiedzieliśmy, że rywal będzie stwarzał sytuacje. I je stworzyli. Czy to wynik sprawiedliwy? Może nie do końca. Teraz jednak nie ma to żadnego znaczenia, bo to my mamy w tabeli sześć punktów. Trener pokazywał nam podczas odprawy zachowania Włochów na boisku - jak przy rożnych próbują uderzać łokciami, przepychają się przy rzutach wolnych. Dużo się kładą, symulują, próbują grać piłkę nie do końca fair. Mogliście zauważyć - kilka razy próbowali się położyć w polu karnym, wymusić rzut karny. Sędzia jednak spisał się doskonale, nie dawał się na to nabierać.

- Jesteśmy świetnie zgrani - na boisku, ale przede wszystkim poza nim. Nie ma lepszych, nie ma gorszych. Wszyscy trzymamy się razem. Nie ma mniejszych, większych grup. Każdy sobie pomaga, jest dla siebie życzliwy. I proszę mi wierzyć, to przekłada się na boisko. Jeśli trener mówi, że wszyscy bronimy, to wszyscy bronią. Każdy może każdemu zaufać - opowiadał Bielik.

Polacy są o krok od awansu do półfinału turnieju i Igrzyska Olimpijskie w Tokio. Do tego potrzeba jednak jeszcze punktu w sobotnim meczu z Hiszpanią. Czy w szatni pojawiło się już słowo 'awans?' - Pewnie! Gdybyśmy mieli tu przyjeżdżać z myślą, że nie mamy szans, to nasza obecność tutaj byłaby bez sensu. Wiedzieliśmy, że mamy bardzo mocną grupę, wiemy że rywale wyceniani są na rynku na kilkaset milionów euro. No i widzicie, proszę bardzo, jak to się skończyło. Wiedzieliśmy, że będą od nas lepiej grać w piłkę, dłużej się przy niej utrzymywać. Ale to my mamy trzy punkty i lepiej się będzie spało - powiedział Bielik.

- Fizycznie czuć już trochę zmęczenie, ale teraz czas na regenerację. Przed meczem z Włochami mówiłem, że trudno jest się odciąć od tego, co się wokół nas dzieje. Ale jutro mamy mieć troszkę luźniejszy dzień. Mamy zwiedzić fabrykę Lamborgini. Super, bo jestem wielkim fanem motoryzacji. Gdy wyjdziemy z tej grupy i awansujemy na Igrzyska, to może sobie takie auto kupie? Żartuję! To by było zbyt wiele! - zakończył z uśmiechem Bielik.

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ
Komentarze (2)
Michniewicz zaskoczył Włochów jedną zmianę. "Jeśli trener zdecyduje, że mam grać na dziesiątce, to też sobie poradzę!
Zaloguj się
  • boromir195419

    0

    Trzeba mieć cel i umieć go realizować . Poza tym ustalać taką taktykę jaką zespół potrafi zrealizować .Przykład Michniewicza Brzęczek powinien to wziąć to sobie do serca . Jeden przyzwoity mecz wiosny nie czyni i życzę mu by pokazał w PN że zaczynamy grać dobry futbol . Zwycięstwa ze średniakami w eliminacjach to po prostu .... obowiązek . Czekamy na ''jakość'' .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX