Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Dawid Kownacki: Gramy to, co potrafimy. Nie ma po co szukać kwadratowych jaj

- Wychodzi, że lepiej gramy z tymi lepszymi przeciwnikami. Jesteśmy drużyną, w której nie ma zawodników od kreowania gry, jak w innych, bardziej zaawansowanych technicznie zespołach. My wyciskamy z siebie tyle, ile możemy. Trener tak to ze sztabem poukładał, że nie szukamy takiej gry, jakiej nie znamy - powiedział po meczu z Belgią kapitan reprezentacji Polski, Dawid Kownacki.

Reprezentacja Polski do lat 21 znakomicie rozpoczęła młodzieżowe mistrzostwa Europy. Zespół Czesława Michniewicza pokonał 3:2 Belgię. Nasza reprezentacja przegrywała od 16. minuty po bramce Aarona Iseki Leye'a, jednak później gole strzelili Szymon Żurkowski, Krystian Bielik i Sebastian Szymański. W końcówce do siatki Kamila Grabary trafił jeszcze Dion Cools, jednak to nie miało wpływu na rezultat spotkania.

- To jest zwycięstwo w dobrym stylu. Wiadomo, że przez dłuższy czas skupialiśmy się na defensywie, ale to jest właśnie nasz styl. Przede wszystkim to dobra, skuteczna obrona całym zespołem. Bardzo dobra gra w defensywie i szukanie swoich szans w kontratakach - powiedział po meczu kapitan zespołu, Dawid Kownacki.

- Zaczęliśmy ten mecz ze zbyt dużym respektem dla przeciwnika. Bardzo pomógł nam gol, którego strzeliliśmy na 1:1. Padł w takim momencie, kiedy nic go nie zapowiadało. Mieliśmy akurat słabszy okres. Zmieniliśmy się pozycjami z Sebkiem Szymańskim i to wprowadziło trochę nerwowości w szeregi Belgów. Szymek Żurkowski miał dużo miejsca w środku pola. Zdecydował się na uderzenie i super, że to wpadło. Po tym golu poczuliśmy się bardziej pewni siebie. Ta presja, ten respekt, zeszły na bok. Zaczęliśmy grać w piłkę, bo do tej pory bardziej ją wybijaliśmy i próbowaliśmy długich zagrań. Później nasze akcje się zawiązywały, graliśmy od bramkarza.

- Analizowaliśmy Belgów i wiedzieliśmy, że lubią grać z kontry i rzucać piłki za plecy obrońców, ścigać się z nimi i wykorzystywać swoją szybkość. Z nami nie mieli jednak takiej możliwości. Byliśmy blisko nich, graliśmy agresywnie. Ani Lukebakio, ani Mbenza, ani Leya Iseka nie mogli wiele zrobić.

- Wychodzi, że lepiej gramy z tymi lepszymi przeciwnikami. Jesteśmy drużyną, w której nie ma zawodników od kreowania gry, jak w innych, bardziej zaawansowanych technicznie zespołach. My wyciskamy z siebie tyle, ile możemy. Trener tak to ze sztabem poukładał, że nie szukamy takiej gry, jakiej nie znamy. Gramy to, co potrafimy i to nam wychodzi. Nie ma co zmieniać i szukać kwadratowych jaj. Kibice mogą powiedzieć „oni tylko biegają w defensywie”, ale nam trudno jest strzelić gola. Ten pierwszy Belgów padł po ładnej akcji, ale drugiego wbiliśmy sobie sami. Taki błąd w wyprowadzeniu nie powinien się zdarzyć. Potem źle zablokowaliśmy stały fragment. Poza tym Belgowie mieli jedną klarowną sytuację i słupek z dystansu - zakończył Kownacki.

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ