Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Austria - Polska. Syn polskiego piłkarza był o krok od powołania do reprezentacji Austrii. Alex Gorgon: Nikt z PZPN nigdy do mnie nie zadzwonił

Syn polskiego piłkarza i gimnastyczki był o krok od powołania na eliminacyjny mecz Austrii z Polską. Alex Gorgon w rozmowie ze Sport.pl przyznaje: "Nie mam polskiego paszportu i w Wiedniu będę trzymał kciuki za Austrię. Nigdy nie myślałem o grze dla reprezentacji Polski".

Sebastian Staszewski: Przez ostatnie dni niecierpliwie spoglądał pan na telefon? Trener reprezentacji Austrii Franco Foda przed meczem z Polską musiał dowołać aż czterech piłkarzy, bo dwóch innych kadrowiczów narzekało na urazy, a Michael Gregoritsch zachorował na grypę. Na szerokiej liście rezerwowej znajduje się także pana nazwisko.

Alex Gorgon: Miałem świadomość, że w kolejce do powołania stoi przede mną kilku innych chłopaków. Wielkich nadziei więc nie miałem, nie czuwałem przy telefonie. Nie zmienia to natomiast faktu, że nawet obecność na liście rezerwowej jest dla mnie dużym wyróżnieniem.

Zaskoczyło pana zainteresowanie trenera Fody? Po raz ostatni kontakt z jakąkolwiek reprezentacją Austrii miał pan w 2007 roku, gdy wystąpił pan w zespole do lat 20.

O powołaniu dowiedziałem się od pracowników Rijeki, którzy odebrali maila z austriackiej federacji. Nie ukrywam, że byłem zaskoczony, bo pogodziłem się już z myślą, że nie jestem w gronie piłkarzy obserwowanych przez kadrę. Trener ma wybór, ale mimo wszystko znalazł na liście miejsce na moje nazwisko. Wcześniej nie udało mi się przekonać do siebie Marcela Kollera, który tylko raz wpisał mnie na listę rezerwową. To było chyba w 2013 roku, gdy z Austrią Wiedeń zdobyliśmy mistrzostwo. Dlatego decyzja Fody to dla mnie niespodzianka.

Gdy na początku marca dowiedział się pan, że teoretycznie może wystąpić w spotkaniu przeciwko Polsce, która jest przecież pana drugą ojczyzną, pana serce zabiło mocniej?

Wiedziałem, ile mi brakuje, abym w ogóle miał szansę na wyjazd na zgrupowanie, więc nie chciałem nastawiać się na ten mecz. Wystarczająco ucieszył mnie już sam sygnał z kadry.

Urodził i wychował się pan w Wiedniu, ale jest pan dzieckiem obrońcy Wisły Kraków Wojciecha Gorgonia i reprezentantki Polski w gimnastyce artystycznej Marty Lelowicz. Gdyby dziś Jerzy Brzęczek chciał pana powołać, to formalnie miałby taką możliwość?

Nie, trener nie miałby takiej możliwości, bo w tej chwili posiadam tylko paszport austriacki.

Dlaczego nigdy nie zadbał pan o wyrobienie polskiego paszportu? O tym, że warto mieć ten dokument, rozmawialiśmy już w 2013 roku, gdy jako skrzydłowy Austrii Wiedeń odwiedził pan Warszawę i wystąpił w czerwcowym turnieju towarzyskim Deyna Cup.

Dla mnie nigdy nie było tematu gry w reprezentacji Polski…

Gdy był pan czołowym piłkarzem ligi austriackiej kontaktował się z panem PZPN?

Nie, nigdy. Był moment, kiedy dzwonili do mnie dziennikarze, ale z federacji nikt się nigdy nie odezwał. Mam świadomość tego, jakich macie piłkarzy i jak potoczyła się moja kariera.

W czwartek będzie pan kibicował…

Austrii. Tu się urodziłem, wychowałem. Z tym krajem jestem bardziej związany niż z Polską.

A rodzice?

Oj, nie mam pojęcia, trzeba ich zapytać. Ale dla całej rodziny ten mecz będzie arcyciekawy. Bo nie ma co ukrywać, że w moich żyłach płynie nie tylko krew austriacka, ale także polska.

Kto jest faworytem meczu Austrii z Polską?

To będzie bardzo wyrównany pojedynek, chociaż przed meczem nieco większą przewagę ma Polska. Na przykład dzięki piłkarzom, którzy występują w tych samych ligach, co piłkarze z Austrii, ale są w znacznie lepszych klubach. Większość Austriaków gra w Bundeslidze, ale to wasz Robert Lewandowski jest największą gwiazdą Bayernu Monachium i całych rozgrywek. A macie jeszcze kilku innych zawodników o podobnej klasie: Krzysztof Piątek, Arek Milik, Wojciech Szczęsny, Kamil Glik. To oni sprawiają, że Polacy mają dziś trochę lepszą drużynę.

Na otwarcie naszej grupy zagrają ze sobą dwaj najpoważniejsi kandydaci do awansu?

Tak uważam. Myślę, że obie reprezentacje mają na tyle kreatywnych zawodników, że może to być mecz w którym będzie dużo sytuacji bramkowych. Z drugiej strony to dopiero start eliminacji i nikt nie chce przegrać. Jeśli oba zespoły skupią się na tym, aby nie stracić bramki, to będziemy mieli sytuację patową. Ale od takich drużyn musimy oczekiwać efektownej gry.

Austriacy obawiają się polskiej siły w ofensywie? W Europie nikt nie może pochwalić się takim tercetem napastników: Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek.

Takie trio może zdecydować o losach meczu. Wszyscy w Austrii o tym wiedzą. Ale nie jest tak, że przygotowują się tylko na napastników. Robert czy Krzysiek mogą zrobić różnicę, ale kiedy obrońcy za bardzo się na nich skupią, skrzydłowi i pomocnicy są w stanie wykorzystać powstałe przestrzenie. Jestem jednak przekonany, że Foda rozpracował już waszą drużynę.

Szalony na boisku i poza nim Marko Arnautović to dziś najgroźniejsza broń Austrii?

Spośród austriackich piłkarzy ofensywnych Arnautović na pewno wyróżnia się najbardziej.

Przestrzegał pan kolegów przed znanym panu z ligi chorwackiej Damianem Kądziorem z Dinama Zagrzeb? W tym sezonie jego zespół już dawno temu zostawił Rijekę w tyle.

Damian to bardzo ciekawy zawodnik. W Dinamie udowodnił, jak wysokie ma umiejętności. Życzę mu, by w końcu otrzymał kredyt zaufania od trenera Brzęczka i pojawił się na boisku. Ja takiej szansy mieć nie będę, ale mecz na pewno obejrzę w telewizji. Może padnie remis?

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ
Komentarze (57)
Austria ? Polska. Syn polskiego piłkarza był o krok od powołania do reprezentacji Austrii. Alex Gorgon: Nikt z PZPN nigdy do mnie nie zadzwonił
Zaloguj się
  • fasola53

    Oceniono 11 razy 11

    W Alexa zylach plynie austriacka krew! Chlopcze z polskich rodzicow?

  • zebrzec

    Oceniono 8 razy 8

    artykuł z du..y. To nawet nie jest syn "dawnego" Gorgonia

  • mk30553

    Oceniono 14 razy 8

    Info dla pana redaktora: W przypadku Austrii posiadanie drugiego obywatelstwa jest niemożliwe

  • jakobhorner

    Oceniono 8 razy 6

    jakby co, to nie syn TEGO Gorgonia. Poza tym, niech gra gdzie chce i z czym czuje się związany.

  • Nelson Puszysty

    Oceniono 4 razy 4

    Krew austriacka... toś synku chyba tranfuzji się poddał. XIX-wieczne zabobonne bzdety

  • kalowiec

    Oceniono 4 razy 4

    hahahha to nie ten Gorgoń, ale jaja :-)

  • a.k.traper

    Oceniono 3 razy 3

    Urodził się i dorastał w Austrii, paszport ma austriacki a dla mnie Gorgoń to Jerzy Gorgoń o innych nie słyszałem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX