Sport.pl

Drużyna Jerzego Brzęczka rozpoczyna walkę o awans do mistrzostw Europy od najtrudniejszej przeszkody. [W polu K]

Skończył się czas eksperymentów i wymówek, pora na poważne granie o punkty. Reprezentacja Jerzego Brzęczka zaczyna walkę o awans do mistrzostw Europy. I to zaczyna od najtrudniejszej przeszkody: wyjazdowego meczu z Austrią.

Drużyna Franco Fody to najwyżej sklasyfikowany rywal Polski w grupie eliminacyjnej. Austriacy znajdują się w rankingu FIFA trzy pozycje za Polakami, na 23. miejscu. Ale w przeciwieństwie do Polaków, Austriacy nie dali rady awansować do mundialu w Rosji. Ich ostatni wielki turniej to Euro 2016. Oczarowali wówczas w eliminacjach, pod wodzą szwajcarskiego trenera Marcela Kollera. Ale rozczarowali w turnieju, zajmując ostatnie miejsce w grupie z Węgrami, Islandią i Portugalią.

Po nieudanych eliminacjach mundialu z kadrą rozstał się trener Koller. Jego następca Franco Foda to Niemiec, ale związany przez lata ze Sturmem Graz. To w nim kończył piłkarską karierę, to z nim zdobył puchar i mistrzostwo Austrii, czyli jedyne trofea w trenerskiej karierze.

Foda, podobnie jak Brzęczek, ostatnie miesiące poświęcił na testowanie piłkarzy i taktyki. Od listopada 2017 roku prowadził drużynę w 12 meczach. Zaczął świetnie, od serii zwycięstw w meczach towarzystkich. Pokonał tuż przed mundialem Niemców 2:1, a jedyną porażkę na tym pierwszym etapie poniósł w meczu z Brazylią. Ale gdy przyszło do grania w Lidze Narodów, było już gorzej. Austriacy występowali w Dywizji B: przegrali i zremisowali z Bośnią i Hercegowiną, dwa razy pokonali Irlandię Północną, zajęli drugie miejsce.

Foda przetestował już cztery ustawienia, ale w ostatnich meczach towarzyskich oraz Lidze Narodów zamiennie stosował tylko dwa: 3-4-3 oraz 4-2-3-1. Wydaje się, że w czwartek w Wiedniu Austriacy zaczną w ustawieniu z czwórką obrońców, czyli tak jak w dwóch ostatnich meczach o punkty.

Co jest siłą Austriaków? Siła niemieckiej Bundesligi, bo to z niej wywodzi się większość piłkarzy austriackiej kadry i podstawowego składu. Wyjątki to między innymi świetny technicznie i waleczny napastnik West Hamu Marko Arnautović, boczni obrońcy Red Bull Salzburg Stefan Lainer i Andreas Ulmer oraz bramkarz Grasshoppers Zurych Heinz Lindner. Ten ostatni w najsłabszych w szwajcarskiej ekstraklasie Grasshoppers puścił w tym sezonie aż 47 goli w 24 występach.

Jeśli chodzi o gwiazdy, to Austriacy z Davidem Alabą i Arnautoviciem nie wytrzymują konkurencji z Lewandowskim, Piątkiem, Szczęsnym, Milikiem i resztą. Ale należy się spodziewać bardzo trudnego dla Polaków meczu. W ostatnich dwóch latach Austriacy przegrali na własnym boisku tylko raz, z Brazylią.

Więcej o:
Komentarze (10)
Drużyna Jerzego Brzęczka rozpoczyna walkę o awans do mistrzostw Europy od najtrudniejszej przeszkody. [W polu K]
Zaloguj się
  • 2fat

    Oceniono 1 raz 1

    Wpiedrolenie Austriakom to będzie kropka nad Odsieczą Wiedeńską.

  • led47

    0

    Gorą nasi!!! Skad ja to znam???

  • kalowiec

    0

    buachacha dla nich to już nawet Wyspy Owcze czy Andora to jest trudny rywal, skoro Austria najtrudniejszy, ŻENADA!

  • kleckiman200

    0

    Z taką grupą awans w kieszeni. Teraz należy się zastanawiać z kim zagramy w finałach EURO2020 oraz w jakim mieście będziemy rozgrywać mecze.

  • bodzislawiaks

    0

    Wygrać z nimi to obowiązek z takim składem gdzie wszyscy grają w klubach jeśli Janas ich kiedyś ograł dwa razy to teraz tym bardziej .

  • kostol81

    0

    Grunt to strzelić jedną bramkę więcej niż przeciwnik. Tylko kto naszemu wielkiemu Trio z przodu będzie te piłki podawał? :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX