Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Reprezentacja już bez Błaszczykowskiego? Powrót Grosickiego i problemy w obronie. Brzęczek powołuje na mecze z Portugalią i Włochami

Powrót Grosickiego, dylemat z Błaszczykowskim, który może od kadry odpocząć, skreślenie włoskich defensorów i problem na lewej obronie - to kwestie, które mogą być komentowane po drugich powołaniach Jerzego Brzęczka. W poniedziałek po południu selekcjoner poda nazwiska piłkarzy zaproszonych na zgrupowanie przed meczami Ligi Narodów z Portugalią i Włochami.

O tym, że Jakuba Błaszczykowskiego może zabraknąć w kadrze selekcjoner mówił w ostatnim czasie w sposób różny. Czasem to tylko sugerował innym razem twierdził wyraźnie.

- Nie wiem czy on będzie powołany na te zgrupowanie. Jeśli przez najbliższe dwa tygodnie nie będzie w klubowej kadrze to pewnie go nie powołam – przyznał w programie „Wilkowicz Sam na Sam”. Odcinek z trenerem reprezentacji nagrywany był w połowie września, ale Brzęczek wyczuł co święci się w Wolfsburgu. W tym sezonie Bundesligi nasz skrzydłowy nie zagrał nawet minuty. W pięciu wrześniowych spotkaniach tylko raz znalazł się w meczowej kadrze. To sprawiło, że w ostatnim tygodniu sztab Brzęczka z obsadą prawej strony pomocy naszej reprezentacji miał kłopot. Brzęczek oprócz minut spędzanych na boisku patrzy na potencjalnych kadrowiczów przez pryzmat ich przydatności dla drużyny i rozwoju jaki mogą dać reprezentacji.

>> Lech Poznań - Miedź Legnica. Kolejorz wreszcie wygrał, Ivan Djurdjević uratowany?

Sytuacja inna

Przed pierwszym powołaniem sytuacja Kuby była na tych polach nienajgorsza. Po pierwsze sezon Bundesligi startował pod koniec sierpnia. Brzęczek nie mógł mieć więc dużych obiekcji wynikających z braku gry pomocnika. Ominął on raptem jedną kolejkę, ale wcześniej zagrał końcówkę meczu w Pucharze Niemiec oraz występował w meczach sparingowych. Brzęczek po wizycie w Wolfsburgu dostał natomiast informację od trenera Bruno Labbadii, że ten będzie chciał stawiać na Polaka. Zresztą klub nie był chętny na jego ewentualny transfer w letnim okienku, a takowy był ponoć możliwy.

Błaszczykowski poza tym był w kadrze ważną osobą we wprowadzaniu do składu Arkadiusza Recy, więc idealnie spełniał punkty mówiące o przydatności dla reprezentacji i ułatwiania jej rozwoju.

Kuba wystąpił w dwóch meczach przestawiony na lewą stronę specjalnie po to, by swym doświadczeniem i radą wspierać debiutującego w kadrze Recę. Zamiana pozycji naszych skrzydłowych nie była jednak częścią większego planu Brzęczka, a jedynie pomysłem i sprawdzianem na mecze wrześniowe oraz zabezpieczeniem debiutanta. Teraz nasi boczni pomocnicy mają grać na swoich nominalnych pozycjach. Tyle, że Brzęczek argumentów na październikowe powołanie Błaszczykowskiego ma mniej. Pytanie tylko czy zdecyduje się na wariant bez niego już teraz czy dopiero w listopadzie, oczywiście przy założeniu, że zawodnik Wolfsburga dalej w swym klubie grać nie będzie.

>> Serie A. Krzysztof Piątek strzelił kolejne dwa gole [WIDEO]

Jeśli Błaszczykowski w kadrze się nie znajdzie szansę na prawej stronie mogą dostać piłkarze grający w Ekstraklasie.

Powrót Grosickiego

Inna w kadrze jest natomiast sytuacja Kamila Grosickiego. Na wrześniowe zgrupowanie trener nie sięgnął po niego z dwóch powodów. Po pierwsze zawodnik Hull późno rozpoczął treningi po urlopie i nie grał w klubie, po drugie miał w końcówce lata zmieniać barwy. To szczególnie ta druga kwestia spowodowała, że Brzęczek wolał, by zawodnik skupił się na sprawach klubowych i spokojnie wszedł w nową drużynę. Transferu 30-latka jednak nie było, chociaż niewiele brakowało by Polak znalazł pracodawcę w Portugalii czy Turcji. Ostatecznie został w Championship, gdzie powoli odbudowuje swoją pozycję. Trener Nigel Adkins skorzystał z niego w trzech ostatnich meczach. W dwóch wszedł w drugiej połowie z ławki rezerwowych. W ostatnim starciu z Middlesbrough zagrał nawet w wyjściowej jedenastce.

Brzęczek zdaje sobie sprawę, że Grosicki to jeden z najbardziej produktywnych piłkarzy za czasów poprzedniego selekcjonera. U Nawałki  zdobył 12 bramek i miał 16 asyst w swoich 39 występach. Ponieważ ze skrzydłowymi w kadrze zrobił się problem to grający w klubie Grosicki z nadzieją wyczekiwany jest w koszulce z orzełkiem na piersi.  

>> Premier League. Jose Mourinho bliski zwolnienia z Manchesteru United. Piłkarze chcą nowego trenera

Olkowski opcją, na środku bez obrońców z Serie A

Z prawej strony może przydać się też Paweł Olkowski, który jest opcją w defensywie, ale i pomocy. Zawodnik ma świetny sezon w Boltonie. Jest dobrze przygotowany fizyczne, a słów uznania pod jego adresem pada z brytyjskich mediów sporo. „Znakomicie ustawia w defensywie i ma ochotę na grę do przodu. To jeden z najlepszych prawych obrońców w lidze” – słyszymy i czytamy.

 „Polski Cafu”, jak nazywają go na Wyspach, w tym sezonie już dwa razy asystował. Strzelił też gola, ale przede wszystkim gra regularnie po 90 minut i ma na koncie 9 ligowych spotkań. Sztab ostatnio uważnie mu się przyglądał, a wobec wysokiej formy, wydaje się, że nadszedł najlepszy moment by wrócił i sprawdził się w kadrze. Ostatnio grał w niej trzy lata temu. Dość chętnie korzystał z niego Nawałka, ale przed Euro 2016 Polak występował mniej w klubie i stracił miejsce w reprezentacji.

Na prawą obronę Brzęczek wielkich problemów nie ma. Regularnie w sowich klubach grają Bartosz Bereszyński i Tomasz Kędziora. W środku obrony jest Kamil Glik, ale znak zapytania pojawia się przy jego partnerze. Jan Bednarek dopiero co złapał pierwsze 35 minut w tym sezonie Premier League. Na mecz z Liverpoolem wszedł zresztą jak niekorzystny dla jego Southampton wynik był już właściwie pewny. Brzęczek w kadrze był jednak z niego zadowolony. 22-latek podczas meczu z Włochami (90 minut) i krótszego występu przeciw Irlandii (30 minut) zaprezentował się nieźle. Na kadrę powinien przyjechać, co nie znaczy, że dostanie w niej taką szansę jak ostatnio. Tym bardziej, że w rytmie meczowym jest Marcin Kamiński, który po przenosinach do Duesseldorfu we wrześniu rozegrał pełne pięć ligowych spotkań. 

Według naszych informacji Brzęczkowi nie spieszy się, by w kadrze sprawdzać Thiago Cionka. Ten mimo że w SPAL gra regularnie, to nie pasuje trenerowi do reprezentacyjnej koncepcji.

Dalszą lokatę w kadrowej hierarchii zajmuje też inny Polak w Serie A. Bartosz Salamon minut we Friosinone zbiera sporo, ale nie zawsze dostaje po nich brawa. Do udanych nie zaliczy m.in. ostatniego przegranego meczu z Genoą.

>> Robert Lewandowski i Anna Lewandowska bawili się na Oktoberfest. Odważne zdjęcie

Lewy problem

Nieciekawą sytuację w kadrze znów mamy na lewej obronie. Według ustaleń Sport.pl Maciej Rybus nadal może nie być gotowy do gry. Ostatnio zawodnikowi Lokomotiwu doskwiera kontuzja mięśnia przywodziciela. Polak od miesiąca nie rozegrał żadnego meczu. Na ostatnie zgrupowanie przyjechał właściwie tylko by zobaczyć się z doktorem Jackiem Jaroszewskim, zrobił badania i szybko wrócił do Moskwy. Chociaż teraz rozpoczął już treningi to jednak ciężko zakładać, że 11 października będzie gotowy na występ.

Alternatyw dla niego jest niewiele. Próbowany przez Brzęczka w meczach z Włochami i Irlandią Arkadiusz Reca nie zachwycił. Zresztą nie błyszczał także u swojego klubowego trenera. W Atalancie Gian Piero Gasperini nie dał mu jeszcze nawet zadebiutować w Serie A. W ostatnich trzech meczach były zawodnik Wisły Płock nie załapał się nawet na ławkę rezerwowych. Brzęczek z decyzją dotyczącą kolejnego powołania swego niedawnego podopiecznego też miał problem. W opcji był jeszcze Rafał Pietrzak, który podczas swego debiutanckiego zgrupowania dostał na zaprezentowanie się w meczach w sumie 28 minut. W Wiśle Kraków ciągle gra regularnie.

Piątek pechem Wilczka

Dobra forma Krzysztofa Piątka w Genoi sprawia, że Jerzy Brzęczek zastanawia się jak go maksymalnie wykorzystać w kadrze. Oczywiście pozycja Roberta Lewandowskiego jest niezagrożona, a na zgrupowanie ma przyjechać też Arkadiusz Milik, więc na kłopoty w ofensywie nie powinniśmy narzekać. Przynajmniej w teorii.

Narzekać na swój pech może za to Kamil Wilczek. Napastnik, który znalazł się w szerokiej kadrze na MŚ 2018, obecnie jest w znakomitej formie. W 15 meczach w tym sezonie strzelił już 12 goli. Dziewięć w lidze i trzy w el. Ligi Europy. Dzięki temu lidera klasyfikacji strzelców mamy nie tylko we Włoszech, ale i w Superligaen. Na niekorzyść Wilczka działa fakt, że to wciąż tylko Dania, a on w styczniu skończył 30 lat. Nawet gdyby Brzęczek sięgnął po gracza Broendby, to ten pewnie i tak szansę na grę z Portugalią (11.10) lub Włochami (14.10) miałby małą.

Swoje kadrowe decyzje Brzeczek przekaże 1 października  po południu. Zgrupowanie reprezentacji Polski rozpocznie się tydzień później w Katowicach.

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ
Komentarze (20)
Reprezentacja już bez Błaszczykowskiego? Powrót Grosickiego i problemy w obronie. Brzęczek powołuje na mecze z Portugalią i Włochami
Zaloguj się
  • Oceniono 4 razy 4

    Nie rozumiem jak wolno tak rekramowac piłkę reprezentacji Polski. Jak oni sa tak slabi ze fiutek boli. Potrafią wygrywać ze słabymi. Trzeba ten spor zlikwidować nie chodzić na ich mecze tedy nie bedzie sponsora.

  • 100-lec

    Oceniono 1 raz 1

    powołać siatkarzy, bankowo zagraliby lepiej niż te pseudo nażelowane gwiazdki

  • dvla

    Oceniono 1 raz 1

    Błaszczykowski zostanie na chwilę odsunięty aby "media nie gadały" i później wróci

  • jorg_1980

    Oceniono 3 razy 1

    Nieeeee!!! Rozwiążcie tych dziadów bo mi zepsują smak zwycięstwa siatkarzy.

  • lizzy35

    0

    Jeśli już napisali o A. Recy niech napiszą ,że nie załapał się do szerokiego składu Atalanty ponieważ jest kontuzjowany

  • rownowaznik

    0

    Jestem ciekawy co ten złotousty szczerbulec będzie mówił po oklepie od Portugalii. Bo widzę, że u niego zawsze wszystko jest dobrze, ok i wykonane jak należy (niezależnie od stanu faktycznego...).

  • pawel.ccc

    0

    Autor przeczy sam sobie. Najpierw spekuluje, że może Błaszczykowski nie dostanie powołania na październikowe zgrupowanie kadry a potem pisze, że Kubuś jednak spełnił kryteria wujka bo załapal się do skadu meczowego w ostatniej kolejce Bundesligi. Nie ważne, że nie zagrał ani minuty, najważniejsze, że byl w meczowej osiemnastce i grzał ławę ile mu tylko kalorii w ... starczyło. Panie redakorze, wszyskie znaki na niebie i ziemi wskazują, że 103 i 104 mecz w reprezentacji Kubuś ma już zaklepany i tylko nagły przypływ rozumu albo instynktu samozachowawczego u wujka-trenera może go tego "rekordu" pozbawić.

  • kasia481

    0

    Błaszczykowski to jeden z niewielu kopaczy,któremu chce się grać.
    Powoływanie starych repow to początek końca selekcjonera.
    Była szansa na budowę reprezentacji. Niestety jak zwykle zaczyna się to marnować.

  • aa1000

    0

    Przypomnę panu Brzęczkowi i żurnalistom, że pan Górski przed wyjazdem na MŚ 74 nie miał żadnych problemów. Bo był do tego mentalnie przygotowany.
    Wypadł Lubański, kadra przegrała 0:3 z Polonią Bytom tuż przed wyjazdem na turniej, zabrał 20 latka na środek obrony.
    A dzisiaj, żurnaliści dramatyzują nad Błaszczykowskim - brać, nie brać, trenerowi się to udziela

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX