Reprezentacja Polski. Kto zyskał, a kto stracił w oczach Brzęczka po pierwszym zgrupowaniu?

Na początek dwa remisy 1:1, które pozostawiły niedosyt. Delikatny po meczu z Włochami, bo Polacy zagrali bardzo dobrze i byli bliscy zwycięstwa. Słabo spisali się z Irlandią i wyrównali dopiero w ostatnich minutach, ale nawet w tym meczu dwóch piłkarzy mogło utwierdzić Brzęczka, że warto na nich stawiać.

Zieliński w kadrze jest od pięciu lat, ale tylko sporadycznie spełniał pokładane w nim nadzieje. Z Włochami zagrał świetnie, dowodził grą zespołu, zdobył kluczowego gola i w kilku akcjach pokazywał talent, o którym dotychczas tylko słyszeli kibice pomijający mecze Napoli. Dobry występ w meczu Ligi Narodów to jedno, ale jego nieobecność w spotkaniu z Irlandią drugie. Być może nawet dobitniej pokazujące, jak bardzo reprezentacja go potrzebuje. Środek pola z Krychowiakiem i Linettym wyglądał bardzo topornie.

O ile Zieliński wreszcie wszedł w rolę, w której od lat obsadzają go kolejni selekcjonerzy, tak Bereszyński musiał wskoczyć w buty Łukasza Piszczka. Zastąpić obrońcę, który od dawna był po prostu niezastąpiony i zawodził niezwykle rzadko. Defensorowi Sampdorii się to udało. Po raz drugi w tygodniu zatrzymał Lorenzo Insignie, był dobrze przygotowany fizycznie, wygrał kilka ważnych pojedynków indywidualnych i zdawał się nie czuć spoczywającej na nim odpowiedzialności. Uspokoił selekcjonera i kibiców.

Najlepszy z niegrających i najlepszy z grających za kogoś

Bednarek przyjechał na zgrupowanie jako jeden z piłkarzy, którzy nie grają regularnie w swoim klubie. W meczach ligowych Southampton nie ma go nawet na ławce rezerwowych, a jedyną szansę na występ dostał od Marka Hughesa w Carabao Cup. Zagrał 90 minut z Brighton, awansował zachowując czyste konto, ale kolejny mecz Premier League znów obejrzał z trybun. Obawy wobec jego dyspozycji były więc całkiem uzasadnione. I szybko rozwiane, bo grając obok Kamila Glika z Włochami był pewny siebie, skoncentrowany i nie popełniał błędów. Z Irlandią wszedł w 60. minucie i był właściwie bezrobotny. Dwukrotnie zmuszony do interwencji, dał sobie radę. Na nim najmniej spośród polskich piłkarzy odbiła się nieregularna gra w klubie.

Selekcjoner powinien też ciepło wspominać wejście na boisko Mateusza Klicha, który przeciwko Irlandii zareagował na nienajlepszy występ z Włochami. W najważniejszych meczach pewnie zabraknie miejsca dla niego lub Karola Linettego i właśnie o przekonanie do siebie Jerzego Brzeczka rywalizowali na tym zgrupowaniu. Więcej czasu miał piłkarz Sampdorii, który w obu spotkaniach zagrał łącznie przez 115 minut wobec 80 Klicha, ale ten lepiej je wykorzystał. Odbiorem piłki rozpoczął akcję bramkową przeciwko Włochom, a z Irlandią wszedł z ławki i swoją chęcią do gry pobudził partnerów, którzy zaczęli grać lepiej.  Pół godziny wystarczyło mu na przeprowadzenie energicznej akcji skończonej golem. I to zaangażowanie zestawione z opieszałością Linettego, może zostać docenione przez Brzęczka.

Nie wszyscy mogą być spokojni

Selekcjoner może bronić Jakuba Błaszczykowskiego, domagać się od kibiców większego szacunku wobec niego, ale może mu w końcu zabraknąć argumentów do dalszego powoływania 102-krotnego reprezentanta, jeśli nie zacznie częściej grać w Wolfsburgu. Kuba uzbierał podczas zgrupowania 160 minut, czyli o godzinę więcej niż od początku roku w klubie. To całkiem zrozumiałe, że selekcjoner dał doświadczonemu piłkarzowi to, czego najbardziej potrzebował – minuty, ale w tym czasie wyszło na wierzch kilka jego niedostatków. Przede wszystkim, Polacy stracili dwa gole i w utratę obu zamieszany był Błaszczykowski. Poza tym niewiele wnosił do gry w ofensywie, głównie w meczu z Włochami, choć z Irlandią pod tym względem było tylko trochę lepiej. Brzęczek ustawił go na lewej pomocy i wyznaczył rolę opiekuna dla rozgrywającego pierwsze mecze w kadrze Arkadiusza Racy. To mogło Błaszczykowskiego nieco ograniczać, ale nie tłumaczy błędów, które popełnił.

Parę razy w spotkaniu z Irlandią zapomniał się też Karol Linetty, którego postawę łatwo zestawić z tą Mateusza Klicha. Piłkarz Sampdorii często faulował, gubił krycie i niedokładnie podawał. W pomeczowym studiu w „Polsacie Sport” wyliczono, że Linetty potrzebował aż 20 sekund by podłączyć się do akcji, którą zapoczątkował na swojej połowie. Odebrał piłkę, podał i stanął – żadnego pójścia do przodu za akcją. Dopiero później, truchtem dobiegł w okolice pola karnego Irlandczyków i niecelnym podaniem spiął słabą akcję klamrą. Jeśli był zły na postawę Adama Nawałki, który wziął go na mundial do Rosji i przez cały turniej trzymał na ławce rezerwowych, to wielu oczekiwało, że tę energię uwolni w pierwszych meczach za kadencji Jerzego Brzęczka. Zamiast zagrać Nawałce na nosie, utwierdził go w przekonaniu, że ten akurat w jego przypadku tego nosa miał.

Brzęczkowi nie sprawdził się też wariant gry z dwójką napastników w meczu z Irlandią. Przynajmniej przy obsadzie Milik – Piątek, bo gdy na boisku pojawi się Lewandowski wszystko może wyglądać inaczej. Niemniej obaj zawiedli. Milik wyraźnie, bo nie wykorzystał świetnej szansy na początku spotkania, gdy główkował w sytuacji tak dogodnej, że trudniej było przestrzelić, niż trafić w bramkę. Mimo to, jemu się udało. Na plus, ładna asysta przy golu Klicha. Co do Piątką, to szkoda, że debiutować można tylko raz, bo mecz, na który trafił

wybitnie temu nie służył. Każdy napastnik marzy, by zacząć od gola albo chociaż od niezłej sytuacji. Tymczasem Piątek nie miał nawet ćwierć szansy na zdobycie bramki, a po raz pierwszy uczestniczył w akcji dopiero w 27. minucie. Obaj napastnicy zawiedli, ale na pewno dostaną kolejne powołania, tym bardziej jeśli utrzymają dotychczasową skuteczność w Serie A.

Na liderów można liczyć

Nowy selekcjoner może być za to zadowolony z doświadczonych piłkarzy, którzy już za Nawałki stali się liderami kadry. Brzęczek jeszcze przed zgrupowaniem porozmawiał z Kamilem Glikiem i przekonał go do pozostania w reprezentacji, a już dwa pierwsze mecze pokazały jak bardzo skorzysta na tym nasza kadra. Owszem, Glik popełnił błąd w kryciu O’Briena przy straconej bramce w meczu z Irlandią, ale nie może to przysłonić zasług z pozostałej części tego spotkania i przede wszystkim dobrego występu przeciwko Włochom. Tylko w pierwszym meczu zagrał natomiast Robert Lewandowski, który również ma za sobą dobry mecz. Układa jego się współpraca z Zielińskim i spora w tym zasługa kapitana, który nie miał problemu, by pracować na sukces młodszego kolegi i pomóc mu przełamać się w meczu reprezentacji. To swego rodzaju inwestycja, z której Lewandowski pewnie nie raz jeszcze skorzysta.

Fabiański przeciwko Włochom, Szczęsny z Irlandią – tak podzielił mecze między swoich bramkarzy Jerzy Brzęczek. Obaj puścili po jednej bramce, ale żądnego nie można za to obwiniać. Poza tym, obaj częściej piłkę kopali niż łapali w ręce i w tym aspekcie zdecydowanie wygrywa Fabiański. Szczęsnemu zdarzały się niecelne wybicia, podania w aut czy pod nogi przeciwników. Po pierwszym zgrupowaniu w rywalizacji bramkarzy na prowadzenie wysuwa się ten Fabiański.

Dawid Janczyk: tamtej nocy umierałem pięć razy. Na szczęście uratowali mnie

Hiszpania 6:0 Chorwacja. Luka Modrić: To było morderstwo

Polska - Irlandia 1-1. Świeżość w sosie własnym

Robert Lewandowski: Czasem człowiek chciałby pomóc, ale wie, że to nie jest ten odpowiedni moment

Zobacz także
  • Polska - Czechy. Wątpliwości przybywa, czasu ubywa. Czy nadchodzą chude lata dla reprezentacji Polski?
  • Polska - Czechy 0-1. Za Nawałki by wpadło...
  • Polska - Czechy. Jerzy Brzęczek wciąż bez wygranej, kadra wraca do smutnych czasów? [W polu K]
Komentarze (11)
Kto zyskał, a kto stracił w oczach Brzęczka po pierwszym zgrupowaniu?
Zaloguj się
  • wesoly_piernik

    Oceniono 6 razy 6

    linety gral jak skonczony cienias, i w jednym i w drugim meczu, nie wiem ci niby specjalisci widza w tym gosciu..

  • trudnyrynek

    Oceniono 4 razy 4

    Linetty w reprezentacji to DNO .......

  • Cyryl Pawel

    Oceniono 2 razy 2

    Na pewno najwięcej zyskał Błaszczykowski. Czy wy oczu nie macie? Ten facet to odkrycie dwudziestolecia.

  • swiatlowski

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawy tytuł. W moim odczuciu najwięcej stracił Brzęczek.

  • matadore1

    0

    Prawda jest taka, nawet najgorszy piłkarz lepiej wykonuje swoją pracę niż pismaczek, Dawid Szymczak, nieznający składni i niewiedzący, jaki jest podmiot w zdaniu. Do szkoły, pismaczku!

  • birnbaum09

    Oceniono 3 razy -1

    Uważam, że Kuba Błaszczykowski rozegrał oba mecze
    na poziomie wyższym od wielu kolegów.
    W meczu z Włochami i Irlandią był jedynym,
    który oddawał piłkę bez przyjęcia.
    To znacznie przyspieszało grę i stwarzało zagrożenie
    pod bramką przeciwnika.
    W meczu z Irlandią to Błaszczykowski przejął podanie,
    czym rozpoczął bramkową akcję Polaków.
    W meczu z Włochami ekwilibrystycznie przyjął piłkę na środku boiska
    i pięknie wystawił ją Lewandowskiemu.
    Ten przestrzelił, bo lot piłki zmienił nieco włoski obrońca podanie.
    Akcja piękna.

    Kuby

  • Łukasz Gajda

    Oceniono 5 razy -5

    Tylko skonczony janusz moze twierdzic ze linetty gral slabo, na tle reszty mocno sie wyroznial, a wyciagniecie przez specjalistow polsatu jednej akcji w ktorej nie poszedl do przodu to pokaz czystej arogancji i nie znajomosci dzisiejszej pilki, brawo ekspetci, chlopak jako jedyny przejawial ochote do gry, walczyl, probowal grac do przodu, a ze nie mial z kim poklepac to juz wina janusza brzeczka

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje

  • Liga Narodów A - Gr 1

    R Por. Zw. Drużyna lp. M Pkt Br.
    1 Francja 3 7 4:2 2 1 0
    2 Holandia 2 3 4:2 1 0 1
    3 Niemcy 3 1 1:5 0 1 2

    • Awans do półfinału
    • Spadek do Dywizji B
  • Liga Narodów A - Gr 2

    lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
    1 Belgia 3 9 7:1 3 0 0
    2 Szwajcaria 3 6 9:3 2 0 1
    3 Islandia 4 0 1:13 0 0 4

    • Awans do półfinału
    • Spadek do Dywizji B
  • Liga Narodów A - Gr 3

    lp. Drużyna M Br. Zw. R Por. Pkt
    1 Portugalia 2 6 4:2 2 0 0
    2 Włochy 3 4 2:2 1 1 1
    3 Polska 3 1 3:5 0 1 2

    • Awans do półfinału
    • Spadek do Dywizji B
  • Liga Narodów A - Gr 4

    lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
    1 Hiszpania 4 6 12:7 2 0 2
    2 Anglia 3 4 4:4 1 1 1
    3 Chorwacja 3 4 3:8 1 1 1

    • Awans do półfinału
    • Spadek do Dywizji B