Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Duży problem przed piłkarskimi MŚ w Katarze. Co z alkoholem dla kibiców?

Katar przeszedł test. Zorganizował piłkarską imprezę i poszanował miejscową tradycję, a swych obywateli nie naraził na demoralizację. Kibiców chcących napić się alkoholu podczas klubowych MŚ od społeczeństwa raczej izolował, może nawet nieco kontrolował. Podobnie powinno być podczas mundialu 2022.

Klubowe Mistrzostwa Świata 2019 wygrane przez Liverpool były dla Katarczyków ważnym testem. Nie chodziło tylko o logistykę, sprawdzenie dwóch sportowych obiektów w Dausze i możliwość popularyzacji futbolu w kraju szejków. Podczas trwającego 10 dni turnieju można było w praktyce sprawdzić jak palący jest problem, który nawet przy pomocy pieniędzy trudno do końca rozwiązać. Chodziło o to, jak podjąć nastawionych na spożywanie trunków kibiców, w kraju który alkoholu zabrania, a większość jego mieszkańców stanowią muzułmanie? FIFA ze swoimi alkoholowymi sponsorami gwarantowała dotąd dostęp do piwa nawet podczas meczów, ale z Katarczykami tak łatwo jak z Brazylijczykami i Rosjanami piłkarskim władzom może nie pójść.

Jedno piwo? 50 złotych

Piwo przed meczem w pubie. Piwo podczas meczu na stadionie, a potem jeszcze kilka kolejek na mieście, w ramach świętowania zwycięstwa lub uśmierzania smutku po porażce. Tak często od strony kibiców wyglądają mecze MŚ lub Euro. Do tego śpiewy, rywalizacja z fanami przeciwnika i dużo hałasu na rynkach i w centrach miast organizatorów imprezy, często z puszkami w dłoni. Tyle, że dla mieszkańców Kataru takie sceny to inny świat. Dla nich alkohol jest jak nałogowy hazard, to coś demoralizującego. W ich państwie nie dość, że nie można pić alkoholu w miejscach publicznych, to w ogóle trudno go kupić. Napojów procentowych nie ma nawet w strefie bezcłowej na lotnisku. Dostępne są przede wszystkim w hotelach i tylko dla turystów oraz w nielicznych wybranych sklepach.

Zresztą władze kraju robią co mogą, by przyjezdni nie sięgali po trunki za często. W 2019 roku podatek na alkohole podskoczył o 100 procent, więc alkohol podrożał. Podwyżki odczuły głównie osoby z zagranicy, które pracują w Katarze i mają pozwolenia na zakup trunków. Obecnie sześciopak piwa kosztuje ponad 100 złotych. Litrowa butelka ginu to wydatek ponad 300 złotych. Turyści nabywający alkohol w hotelowych barach mają jeszcze gorzej. Kufel piwa wart jest tam 50 złotych.

"Pijani ludzie? To jest niebezpieczne"

To, że w 2022 mistrzostwa świata będą przebiegać pod znakiem mniejszego spożycia alkoholu, wydaje się pewne. Tyle że Katar nie może wyeliminować go zupełnie. Władze kraju chcą, by kibice raczyli się trunkami tylko w określonych strefach i wyznaczonych miejscach. Chcą też mieć nad spożywającymi kontrolę, by pijani kibice nie chodzili po mieście.

Zbicie kulturowe kibiców choćby z zachodniej Europy i mieszkańców Kataru można było śledzić podczas niedawnych klubowych mistrzostw świata. Opisywali je m.in. dziennikarze "The New York Timesa".

- To może być dla nas trudne, bo jestem muzułmaninem - kręcił głową idący na mecz z czwórką dzieci i żoną Walid Shafiey. Strefy, gdzie gromadzili się fani, omijał szerszym łukiem.

- Jeśli na ulicach są pijani ludzie, to jest to niebezpieczne dla nas i dla naszych dzieci. Mamy tu pewne tradycje i nasze zwyczaje. Dlaczego podczas mistrzostw mamy z nich rezygnować? - pytał dziennikarzy inny muzułmanin, 29-letni Abdul Rehman.

Ze strefy kibica wychodził natomiast kibic Liverpoolu przybyły do Kataru z Anglii. - Dla mnie trochę tu za cicho - odpowiedział pytany przez dziennikarza o wrażenia i swoje emocje. W strefie było nieco ponad tysiąc osób, trwał występ angielskiego piosenkarza.

Strefa kibica na uboczu, do tego eskorta na stadion

Strefa kibica podczas tegorocznych Klubowych Mistrzostw Świata usytuowana była nieco na uboczu, w Doha Sports Park. To niemal 20 km od centrum, czyli starego miasta. Zwykle podczas tego typu imprez na przestrzeń dla kibiców wydzielane są centralne miejskie place. W Katarze wyglądało na to, że organizatorzy zawodów szczególnie zadbali, by hałas czy widok pijących alkohol kibiców nie przeszkadzał mieszkańcom miasta. W dodatku sprzedawane w Fan Zonie piwo było jak na katarskie warunki w atrakcyjnej cenie. Pół litra z beczki kosztowało 25 riali, czyli 25 złotych. Puszkę można było nabyć za 20 złotych. Chcecie pić? To najlepiej tu - wydawali się wysyłać informację gospodarze. Zresztą do stref kibica po trunki przybyli nie tylko fani piłki, ale też obcokrajowcy mieszkający w Katarze, którzy chwalili się, że wreszcie można taniej i łatwiej uzupełnić alkoholowe zapasy.

Klubowe mistrzostwa, w których brało udział 7 klubów były spokojne, ale do Dauhy zjechało niewielu kibiców, może kilkadziesiąt tysięcy. W Fan Zonie przed meczami zwykle było ich około tysiąca, lub więcej gdy grało Flamengo i Liverpool. Podczas Mistrzostw Świata 2022 organizatorzy spodziewają się przyjazdu 1,5 miliona fanów, więc i strefy kibica będą odwiedzane chętniej. Tak łatwej kontroli nad kibicami już nie będzie.

Podczas grudniowej imprezy między strefą kibica a stadionem Chalifa, na którym rozgrywane były ważniejsze klubowe spotkania, podstawiano autobusy. Kibice, którzy najpierw przyszli posiedzieć lub napić się Fan Zonie mogli potem za darmo dostać się pod sam piłkarski obiekt. Fanów jednej drużyny umieszczano w jednych autobusach, kibiców rywali w innych, były też autobusy dla bardziej neutralnych gości. Potem sznur aut w eskorcie policji jechał gdzieś na pustynię. W ten sposób gospodarze minimalizowali możliwość pałętania się po mieście przybyłych na mecze gości i zyskiwali względny spokój, a nawet pewną nad nimi kontrolę.

Bez piwa też na MŚ 2022?

Na samych stadionach podczas katarskich KMŚ piwa nie sprzedawano. Kibice przez kilka godzin od alkoholu zatem przymusowo odpoczywali, bo w sklepiku przy stadionie też go przecież nie kupili. Media nie donosiły o łamaniu porządku po meczach i incydentach na mieście. Zatem test przed MŚ w 2022 wypadł dla chcących spokoju Katarczyków nieźle.

Nie wiadomo jeszcze, czy podczas samych MŚ, FIFA wymusi na państwowych władzach dopuszczenie sprzedaży niskoprocentowych trunków na sportowych obiektach. Piłkarska federacja dopinała swego podczas poprzednich mundiali, choćby w 2014 w Brazylii i 2018 w Rosji. Jednym ze sponsorów FIFA jest przecież międzynarodowa kompania piwna. Trudno, żeby teraz FIFA chciała tę sprawę odpuścić i zadowolić się dystrybucją procentowych napojów tylko w Fan Zonach. Czy przez dwa lata znajdzie z Katarem jakiś kompromis?

- Alkohol nie jest częścią naszej kultury - oznajmił w wywiadzie jeden z członków katarskiego komitetu organizacyjnego MŚ. - Ale gościnność już tak - dodał.

Więcej o:
Komentarze (81)
Duży problem przed piłkarskimi MŚ w Katarze. Co z alkoholem dla kibiców?
Zaloguj się
  • saves

    Oceniono 25 razy 25

    A nie martwią ich kobiety, które przyjadą z odkrytymi włosami? Przecież Katarczycy oszaleją z podniecenia seksualnego.

  • feurig59

    Oceniono 17 razy 17

    Faktycznie, największy problem to nie niewolnictwo przy budowie obiektów, dziesiątki ofiar wypadków, tylko brak browara...
    to już dawno nie jest sport udowadniają to kolejne afery FIFA/UEFA, to jedno wielkie g.ó.w.n.o. spektakl za wszelką cenę jeden wielki rzyg.
    jak ktoś chce oglądać prawdziwy sport, zaangażowanie, poświęcenie niech chodzi na mecze ligi regionalnej.

  • jurakuz

    Oceniono 16 razy 14

    skończy się tak że Europejczycy oleją te mistrzostwa , bo kto sobie wyobraża że Niemcy, Anglicy, Szwedzi, Irlandczycy czy Rosjanie dadzą się skoszarować jak dzieci na kolonii byle było "cicho" po 2gie mistrzostwa w grudniu to jest dramat, ale tacy Meksykanie też się uwielbiają bawić, nie wszystko musi być zawsze ustawiane pod muslimskich dzikusów, i fifa się przejedzie na tym czego jej życzę jak na meczach na mistrzostwach świata będzie miała po 2tysięcy kibiców

  • defaultus3r

    Oceniono 11 razy 11

    Co tam alkohol - martwcie się, co będzie, jeżeli na ten turniej załapie się reprezentacja Izraela...

  • beristein

    Oceniono 10 razy 10

    Zaloze sie, ze na tych mistrzostwach to bedzie garstka kibicow z europy. Stadiony beda puste albo zapelnione statystami, którzy za kase beda udawac kibicow.

  • jarek_pierwszy_wyspany

    Oceniono 12 razy 10

    > Dlaczego podczas mistrzostw mamy z nich rezygnować? - pytał dziennikarzy inny muzułmanin, 29-letni Abdul Rehman.

    Bo Twój kraj chciał zorganizować mistrzostwa do tego stopnia, że płacił gigantyczne łapówki?

  • wiceherszt

    Oceniono 9 razy 7

    Odnoszę wrażenie, że to nie mistrzostwa świata w piłce, tylko w korupcji i hipokryzji. Katar sobie tę imprezę kupił, w dodatku nielegalnie, bo w drodze korupcji. Wszyscy o tym wiedzą i... nie się nie dzieje. Samo miejsce też beznadziejne, uniemożliwiające rozegranie spotkań w normalny terminie, co zaowocowało organizacją w grudniu.

    To jakieś himalaje idiotyzmu, nawet z punktu widzenia "sprzedawalności" całej imprezy. Bo ona ma się sprzedać nie w jakichś krajach muzułmańskich, gdzie i tak się nie sprzeda, tylko w Europie i Ameryce Południowej, bo tam jest najwięcej fanów piłki nożnej. Europa się na to wypnie, bo to zafajdany grudzień, jest zimno, nie da się oglądać w pubach pod chmurką, w dodatku za pasem Boże Narodzenie... Z kolei Latynosi będą musieli wstawać bladym świtem.

    Co do kibiców na miejscu... 1.5 miliona? Serio? Naprawdę myślą, że jakiś Europejczyk albo Latynos będzie tłukł się samolotem przez pół świata na jakąś zakichaną pustynię, gdzie będzie traktowany jak jakiś dziki zwierz, którego przewozi się na stadion i z powrotem jak jakiś transport kurczaków? Tu już nawet nie chodzi o to durne piwo, ale o całokształt.

    Jak dla mnie jedyną zaletą tej imprezy będzie to, że Europa ją zignoruje i ja, jako człowiek, którego ten sport ni diabła nie interesuje, będę od niego "uwolniony". Bo media wkrótce się zorientują, że nie ma sensu tego wciskać, gdyż liczba odsłon nie poraża i reklamy nie idą jak świeże pieczywko. Jakby się jeszcze Polska nie zakwalifikowała, to już w ogóle miód malina. Zero zawracania głowy tą poronioną imprezą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX