Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Niedawny finalista Ligi Europy przestał istnieć! Smutny dzień dla piłki nożnej

Dnipro Dniepropietrowsk, finalista Ligi Europy z 2015 roku, oficjalnie przestał istnieć. Ukraiński klub nie zarejestrował się do rozgrywek w nadchodzącym sezonie 2019/20. Większość piłkarzy przejdzie do SK Dnipra-1, które awansowało do najwyższej ligi, choć oba kluby nie są oficjalnie ze sobą powiązane.

To był jeden z najbardziej sensacyjnych finalistów Ligi Europy w ostatnich latach. Dnipro Dniepropietrowsk w fazie pucharowej pokonało kolejno Olympiakos, Ajax (po dogrywce), Club Brugge oraz Napoli. W emocjonującym finale rozegranym w Warszawie Dnipro przegrało z Sevillą 2:3 (gola dla hiszpańskiej ekipy strzelił wtedy Grzegorz Krychowiak).

Jednak tamten sezon był jednym z ostatnich szczęśliwych momentów dla kibiców Dnipra (które zdobyło dwa mistrzostwa ZSRR i jeszcze czterokrotnie było na podium; w lidze ukraińskiej dwukrotnie było wicemistrzem i aż sześciokrotnie zajęło trzecie miejsce). Problemy finansowe zaczęły się od wojny na wschodzie Ukrainy. Oligarcha i właściciel klubu Ihor Kołomojski stopniowo ograniczał finansowanie klubu. Zespół prowadził wówczas znany hiszpański trener Juande Ramos (prowadził m.in. Real Madryt czy Tottenham); jemu i jego sztabowi nie wypłacano sowitych pensji.

Dnipro Dniepropietrowsk nie zgłosiło się do rozgrywek

Z tego względu w sezonie 2016/17 klubowi odjęto 12 punktów, przez co Dnipro spadło do drugiej ligi. Tam odjęto mu łącznie aż 18 punktów (mimo że na boisku Dnipro walczyłoby o awans). 7 czerwca 2018 roku FIFA ukarała klub kolejną karną relegacją, przez co ten trafił do ligi amatorskiej (zajął 10. miejsce w swojej grupie). Teraz klub nie zgłosił się do rozgrywek w nadchodzącym sezonie. 

Dnipro-1 sposobem na ucieczkę Kołomojskiego od długów?

Większość piłkarzy przejdzie do SK Dnipro-1, które w minionym sezonie zapewniło sobie awans do najwyższej ligi ukraińskiej. Dnipro-1 powstało w marcu 2017 roku z inicjatywy wojskowego i polityka Jurija Berezy i byłej gwiazdy Dnipra Romana Zozulji. Już wcześniej wielu zawodników Dnipra przeszło do Dnipra-1, co nie podobało się kibicom - ich zdaniem Ihor Kołomojski finansuje nowy twór, odcinając się od "prawdziwego" Dnipra Dniepropietrowsk, które zalega z długami. Dnipro-1 notuje bardzo dobre wyniki; oprócz awansu do najwyższej ligi dwukrotnie zagrało w półfinale Pucharu Ukrainy (gdzie przegrało z Dynamem Kijów i Szachtarem Donieck).

Więcej o:
Komentarze (10)
Niedawny finalista Ligi Europy przestał istnieć! Smutny dzień dla piłki nożnej
Zaloguj się
  • segregator-a5

    Oceniono 6 razy 6

    Nie chcą reanimować trupa? Nie ma zrzutki? Spoko! Vanna Ly i Harry Potter zaraz tam będą.

  • para_sucha

    Oceniono 16 razy 2

    Putin praktycznie zlikwidował państwo ukraińskie w sposób bandycki, a niby demokratyczna Europa z Merkel na czele przybija mu piątkę i robi coraz grubsze interesy. Tyle są warte te wszystkie sojusze z zachodnimi państwami.

  • jakas1

    Oceniono 1 raz 1

    Dlaczego używacie radzieckiej nazwy miasta Dniepropietrowsk? To miasto od kilku lat się tak nie nazywa. Miasto nazywa się Dniepr.

  • enedue3

    0

    Nie wypłacono sowitych pensji. a kto ?? Kołomyjski, szlachcic jerozolimski :)) On nie miał pieniędzy kiedy jest oligarchą?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX