Sport.pl

Zmarł Faty Papy. Piłkarz nie przerwał kariery, mimo wykrytej wady serca

Nie żyje Faty Papy, 28-letni reprezentant Burundi. Piłkarz padł na murawę podczas czwartkowego meczu. Papy nie przerwał kariery, mimo że miał wadę serca.

Pomocnik Faty Papy nie żyje. 28-letni zawodnik chorował na wadę serca, a mimo to nie chciał przerwać kariery. W styczniu lekarze zalecili mu rezygnację z zawodowego sportu, ale nie posłuchał ich. Nie poddał się operacji. Jego ówczesny klub rozwiązał z nim kontrakt. 

Papy przeniósł się Malanti Chiefs, drużyny występującej w Suazi. W barwach tej ekipy zagrał w czwartek w spotkaniu ligowym. W 15. minucie tego meczu 28-latek upadł na murawę. Wezwani zostali lekarze, piłkarz został przetransportowany do szpitala, w którym zmarł. 

Papy miał występować w drużynie Burundi podczas Pucharu Narodów Afryki 2019. Turniej ten 21 czerwca rozpocznie się w Egipcie. Dla reprezentacji Burundi będzie to debiut w mistrzostwach Afryki.

Więcej o:
Komentarze (7)
Zmarł Faty Papy. Piłkarz nie przerwał kariery, mimo wykrytej wady serca
Zaloguj się
  • robas197

    Oceniono 5 razy 5

    przykre, ale zdaje się jego wybór...

  • eurotram

    Oceniono 1 raz 1

    Poczytałem więcej o jego "karierze" i nasuwa się bardzo smutny wniosek: chłopak był po prostu (w wyniku choroby bądź innych względów) słabiutkim piłkarzem,którego jakimś przypadkiem w wieku 18 lat ściągnął Trabzonspor. W Trabzonsporze chyba całkiem szybko poznali się na jego "talencie",bo nie zagrał tam ani meczu. Potem Turcy usiłowali go spławić Holendrom: wypożyczyli go do Maastricht,gdzie nawet ciut lepiej mu poszło,ale MVV też nie zdecydowało się go wykupić,więc chłopak wrócił do Turcji. Tam nie zagrał do samego końca umowy,którą Turcu rozwiązali (czyli uznali,że Faty w jakikolwiek sposób nie rokuje). Wrócił do Afryki (i to w te gorsze piłkarsko rejony,po sąsiedzku z rodzinnym Burundi),ale szybko się go pozbyli; załapał się jakimś cudem w RPA (nawet w czołowym zespole ichniej ligi),ale w 7 lat rozegrał "aż" 76 meczów i strzelił 9 goli (wygląda,że był piłkarzem drugiego zespołu grającego w niższej lidze,bo w składzie pierwszej drużyny go nie było). Ale nie można go potępiać, jedyną opcją była wegetacja w biedzie; na jego miejscu pewnie wybrałbym tak samo.

  • trolling_hard13

    Oceniono 1 raz 1

    Zmarł, robiąc to, co kochał...

  • 2fat

    Oceniono 3 razy 1

    Świadomie zadecydował żeby nie wegetować a żyć jak lubił. To nie była głupia decyzja a w pełni świadoma.

  • cezar85

    0

    '...zawodnik chorował na wadę serca'

    człowiek nie żyje, a pan redaktor sobie jaja robi

  • ceppisowski

    Oceniono 8 razy -2

    Zapewne antyszczepionkowiec

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX