Sport.pl

Cardiff City nie uznaje transferu Emiliano Sali. "Umowa nie jest prawnie wiążąca"

"Umowa Emiliano Sali nie jest prawnie wiążąca. Taką odpowiedź Cardiff City przekaże do FIFA" - informują dziennikarze "Sky Sports". Walijski klub wciąż nie zapłacił za transfer Argentyńczyka, który w styczniu zginął w katastrofie lotniczej.

Władze Cardiff wciąż nie zapłaciły za transfer tragicznie zmarłego Emiliano Sali. Walijski klub występujący w Premier League miał przelać na konto Nantes 15 mln funtów, ale nadal tego nie zrobił. Przedstawiciele francuskiego klubu złożyli skargę do FIFA. Federacja na odpowiedź z brytyjskiej strony ma poczekać do 3 kwietnia, ale już teraz wiadomo, jak będzie ona wyglądać. Zdaniem "Sky Sports" Cardiff ma przesłać dokumenty, które potwierdzą, że umowa Sali nie jest prawnie wiążąca.

Portal skysports.com dodaje, że Cardiff swoją odpowiedź będzie uzasadniać tym, że po wysłaniu dokumentów potwierdzających transfer do władz Premier League, klub otrzymał ich zwrot ze względu na błędy administracyjne. Walijczycy mieli przesłać korektę umowy, ale do tego wymagany był podpis zawodnika, który miał go złożyć po dotarciu do Walii. Piłkarz zginął jednak w tragicznym wypadku podczas podróży z Francji. 21 stycznia maszyna, którą leciał, zniknęła z radarów. Odnaleziono ją dopiero 3 lutego, a kilka dni później wydobyto z niej ciało zawodnika.

Więcej o:
Komentarze (18)
Cardiff City nie uznaje transferu Emiliano Sali. "Umowa nie jest prawnie wiążąca"
Zaloguj się
  • eses2

    Oceniono 11 razy -7

    A poy-ebani, egzaltowani Angole z Cardiff już uznali Salę za niemal Boga, chociaż na oczy go nie widzieli - kwiaty, portrety, kredki itp. Egzaltowany cyrk.

  • rattenkrieger

    Oceniono 8 razy -2

    Najuczciwiej byłoby podzielić się stratą po połowie, czyli gdyby Cardiff zapłaciło Nantes połowę ustalonej kwoty.

  • aa1000

    Oceniono 1 raz -1

    Francuzi padli ofiarą swojej biurokratycznej nadgorliwości.
    Mogli parafować umowę z przeróżnymi podpisami przed opuszczeniem klubu przez zawodnika.

  • j666

    Oceniono 1 raz 1

    A nikt nie ubezpieczył piłkarza na życie?

  • alderamin

    Oceniono 11 razy 1

    ale gnoje, facet zginął lecąc do nich do pracy. Walijczycy to jednak gorsi nawet od angoli.

  • sokolddd

    Oceniono 9 razy 1

    fifa zarabia grube miliony to 12 mln to dla nich nic. taki przypadek jest wyjątkiem oba kluby są stratne i fifa mogła by ten transfer wziąć na siebie i się nie pogrążać

  • andrzej.duxa

    Oceniono 13 razy 1

    ekstremalna bezczelnosc, nalezy miec nadzieje ze zostana zniszczeni podczas procesu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX