Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Piorunująca końcówka Manchesteru City!

Manchester City pokonał w Gelsenkirchen Schalke 3:2 (1:2) w meczu 1/8 Ligi Mistrzów. Angielska drużyna kończyła to spotkanie w "10".

Manchester City był zdecydowanym faworytem tego dwumeczu. Angielski zespół jest liderem Premier League. Schalke z kolei w Bundeslidze jest dopiero 14. i nie przypomina drużyny, która w zeszłym sezonie wywalczyła wicemistrzostwo Niemiec.

Początek spotkania należał do gości z Manchesteru, którzy już w 19. minucie objęli prowadzenie. David Silva naciskał obrońców Schalke, odebrał w końcu im piłkę i podał do Sergio Agüero, który wykorzystał okazję. Oba zespoły czekały jeszcze chwilę na decyzję VAR-u, bo gospodarze reklamowali faul we wcześniejszej fazie akcji. Sędzia po kilku minutach analizy uznał jednak bramkę. 1:0 dla City. 

Schalke zaskoczyło Manchester

Manchester przeważał i nic nie wskazywało na to, by Schalke mogło wyrównać. Aż przyszła 38. minuta, gdy strzał gospodarzy zablokował ręką w polu karnym Nicolás Otamendi. Arbiter ponownie skorzystał z VAR-u i podyktował rzut karny dla wicemistrzów Niemiec. Argentyńczyk otrzymał zaś żółtą kartkę i nie będzie mógł zagrać w rewanżu. Karnego na gola zamienił Nabil Bentaleb. 1:1. Tuż przed końcem 1. połowy gospodarze niespodziewanie wyszli na prowadzenie. Drugą bramkę w meczu zdobył Bentaleb, który ponownie trafił z rzutu karnego. Tym razem faulował Fernandinho. Schalke do przerwy prowadziło 2:1.

Manchester grał do końca

W drugiej połowie "Obywatele" próbowali odpowiedzieć, ale długo nie byli w stanie zagrozić bramce Ralfa Faehrmanna. Przeszkodził im w tym także Otamendi, który w 68. minucie wyleciał z boiska za drugą żółtą kartkę. Osłabiony Manchester dalej atakował, aż w końcu dopiął swego. W 85. minucie Leroy Sané po strzale z rzutu wolnego doprowadził do wyrównania. Pięć minut później Raheem Sterling wyszedł sam na sam z bramkarzem gospodarzy i wyprowadził gości na 3:2. Rewanżowe spotkanie pomiędzy tymi drużynami odbędzie się 12 marca.

Więcej o:
Komentarze (14)
Liga Mistrzów. Piorunująca końcówka Manchesteru City!
Zaloguj się
  • delboy2000

    Oceniono 6 razy 4

    STREJLAU -KOŃCZ WAŚĆ !!! Poziom komentowania tego meczu
    na POLSACIE tragedia

  • golazzo7

    Oceniono 2 razy 2

    Brawa dla Sane i Sterlinga!

  • goostuff

    Oceniono 3 razy 1

    Duet komentatorów nie nadaje się nawet do telewizji osiedlowej. Strejlau to kwintesencja LM w Polsacie. Żenada.

  • niktalboktos

    0

    No no, City straciło obydwa gole po karnych, do tego od 68 minuty grało bez jednego zawodnika, a i tak wygrało. Faktycznie musieli byc lepsi... (choć przyznaję że tego meczu nie widziałem).

  • joeblack1989

    Oceniono 6 razy 0

    Ten wynik i wczorajszy oraz mecz PSG z united pokazuje że liga angielska to gó... w promowaniu z hiszpańską, sorry ale najpierw PSG bez połowy składu ogrywa najlepsza drużynę ostatnich tygodni w Anglii w sposób dziecinny, niepokonani przez 11 meczów a u siebie blamaż z rezerwami PSG.. potem niby już uznawany za najlepszy klub na świecie w danym okresie Liverpool drugi raz w sezonie nie strzela u siebie bramki z Bayernem który przeżywa kryzys i ma zmianę pokoleniową, co pomyśleć jakby Bayern Miał na ławce trenerskiej Henkyesa czy Guardiole, chyba by roznieśli Liverpool a przecież swoje okazje mieli, wyłączony z gry Salah o firminho szkoda gadać, niech się modlą aby VVD był w gazie bo w takiej sytuacji to Bayern może się pokusić o awans a przypomnę że Allianz arena to twierdzą jeszcze większą niż Anfield Bayern przez ostatnie lata w lidze mistrzów tylko przegrał u siebie z mocarnym wtedy Realem.. a dzisiaj 14 drużyna bundesligi napędziła stracha City które zapewne będzie mistrzem Anglii bo jak wiadomo Liverpool nie ma ławki i skończą jak Borussia w Niemczech.. żal patrzę na tą ligę angielską, oni to prężą muskuły ale na swoim podwórku.. dlaczego mam rację? City w grupie nie bez przypadku przegrało z Lyonem 8 Liverpool nie przypadkowo gra słabo na wyjazdach skoro Napoli i ta druga słaba drużyna ich ograła.. coś jest na rzeczy.. dzisiaj atletico pokazało że to że źle im idzie w lidze nie oznacza że są słabi, liga hiszpańska po prostu jest bardzo dobra a atletico jak Bayern, real i Barcelona pokazuje że nie przypadkowo grywały ostatnimi latami w półfinałach taka prawda te 4 drużyny są najbardziej regularne w lidze mistrzów przez ostatnie 10 lat i oczywiście Juventus jest ta 5 drużyna.. mimo że wiele klubów zyskało świetnych trenerów i masę kasy na transfery to jednak atletico to nadal atletico, real to nadal real i może mają swoje problemy idą do przodu, obawiam się że oni znów mogą wygrać ligę mistrzów bo coś zaczyna im za dobrze iść, Barcelona to wiadomo a Bayern mimo także problemów nadal potrafi uprzykrzyć życie nie jednej czołowej ekipie.. więc naprawdę skończcie się podniecać tą liga angielska

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX