Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Coś nowego, coś starego, coś pożyczonego [taktyczne podsumowanie weekendu]

Po zimowej przerwie rywalizację wznowiły zespoły Bundesligi. W premierowej kolejce nową jakość pod wodzą Petera Bosza pokazało Leverkusen, choć nie przełożyło się to jeszcze na punkty. Kolejne zwycięstwo zanotowała z kolei Fortuna Duesseldorf, dość nieoczekiwanie oddalając się od strefy spadkowej. W Anglii zaś, w istotnym z punktu widzenia walki o czwarte miejsce w starciu, Arsenal bez większych kłopotów poradził sobie z Chelsea. O tym wszystkim w kolejnym Taktycznym Podsumowaniu Weekendu.

Stare szaty nowego trenera (Bayer Leverkusen - Borussia Moenchengladbach 0-1)

Już pierwszy mecz Bayeru pokazał, że, mimo nie do końca udanego okresu w Borussii Dortmund, Peter Bosz pozostał wierny swojej filozofii. Gospodarze przez większą część meczu byli zespołem z inicjatywą, starającym się intensywnie przemieszczać bez piłki, tworząc opcje podania oraz możliwe wysoko i szybko przeszkadzać rywalom, zamykając ich na małej przestrzeni. Wykonanie również pozostawało na bardzo dobrym poziomie, dzięki czemu gospodarze stworzyli sobie bez porównania więcej szans (w strzałach 22-7), a Gladbach czyste konto może zawdzięczać głównie doskonałemu występowi Sommera w bramce. W większości przypadków starcie o takim przebiegu skończyłoby się przekonującą wygraną graczy z Leverkusen. Ekipa Heckinga jednak nie bez powodu znajduje się w tym sezonie tak wysoko w tabeli. Umiejętne schodzenie zawodników między linie, wyszukiwanie luk w pressingu i duża ruchliwość w momencie, gdy otworzyło się nieco miejsca, przyniosły swój efekt w postaci jedynej bramki tego spotkania. Nadal jednak mimo dość sprawnego wyprowadzania piłki goście tracili ją na własnej połowie aż 28 razy. Tym razem żadnej z tych sytuacji podopiecznym Bosza nie udało się wykorzystać, ale jeśli w kolejnych spotkaniach tę dyspozycję zdołają utrzymać, w Leverkusen powinny nastać lepsze dni.

Taktyczne podsumowanie weekenduTaktyczne podsumowanie weekendu Screen z TV

Liczba meczu: 33 - tyle procent przejęć piłek przez Bayer miało miejsce na połowie rywala

Agresywny pressing Bayeru pod polem karnym rywali. Wszystkie bliskie opcje podania zablokowane. Dzięki zejściu Hazarda między linie (żółte kółko) Sommer może jednak wykorzystać lukę i spokojnie zagrać tam piłkę.

Defensywne posiadanie piłki (Augsburg - Fortuna Duesseldorf 1-2)

Skazywanym na niechybny spadek gościom udało się wygrać po raz czwarty z rzędu. Choć tym razem podopiecznym doświadczonego Friedhelma Funkela dopisało nieco szczęście (po 30 minutach Augsburg w strzałach prowadził 6-1, a Baier trafił w słupek), wytrzymali początkowy napór gospodarzy i dzięki stabilnej defensywie kontrolowali poczynania swoich rywali. Gracze Fortuny bardzo dobrze radzą sobie z utrzymywaniem piłki we własnych szeregach, kiedy konieczne jest uspokojenie sytuacji na boisku. Z jej przenoszeniem wyżej za pomocą wymian podań mają często problemy, jednak wytrącenie z rytmu rywali przychodzi im stosunkowo łatwo. Tak też było w tym meczu, kiedy po kwadransie zupełnej dominacji Augsburga, w dwóch kolejnych goście mieli posiadanie piłki na poziomie ponad 60 procent. Tego typu grą potrafią też uśpić rywala, po czym błyskawiczną akcją wyprowadzać decydujące ciosy. Oba gole padły w fazach, kiedy Fortuna dominowała pod względem posiadania piłki, ale równocześnie po szybkich akcjach, zainicjowanych długimi długimi podaniami. Żadna z nich nie wymagała przy tym zaangażowania większej liczby graczy, na co goście nie zdecydowali się w praktycznie żadnym momencie meczu. Skutecznie paraliżowało to poczynania specjalizującego się w szybkich przejściach z obrony do ataku graczy Augsburga.

Taktyczne podsumowanie weekenduTaktyczne podsumowanie weekendu Screen z TV

Liczba meczu: 60 - tyle procent pojedynków w powietrzu wygrali goście

Fortuna (ciemne stroje) wyciąga większą liczbą podań graczy Augsburga. Następuje szybkie przyspieszenie akcji, a kolejne podanie wyprowadza akcję na wolne pole.

Drugi raz w tej samej rzece (Arsenal - Chelsea 2-0)

Choć po meczu szkoleniowiec gości stwierdził, że części z jego piłkarzy brakuje odpowiedniego zaangażowania, trudno na to zrzucić całość niepowodzenia. Arsenal bardzo skutecznie zablokował w tym meczu środek pola. Emery postawił na ustawienie z "diamentem", co skutecznie blokowało poczynania Chelsea w centralnych sektorach boiska. Czwórka pomocników bardzo sprawnie przy tym przesuwała się w kierunku skrzydeł, kiedy już napastnicy wypchali tam akcję. W połączeniu z wysokim pressingiem efektywnie sparaliżowało to poczynania gospodarzy. Właściwie każde wyprowadzenie piłki przez podopiecznych Sarriego wiązało się z szybkim zagraniem jej blisko linii bocznej. Z 90 ataków Chelsea ledwie 19 zostało przeprowadzonych środkiem pola, z kolei skrajni defensorzy byli zawodnikami z największą liczbą zagranych podań. O ile w bocznych sektorach Chelsea jeszcze w miarę sprawnie była w stanie przemieszczać się pod bramkę rywala, tak skuteczne skierowanie piłki w strefę bezpośredniego zagrożenia kończyło się zwykle stratą na rzecz dobrze dopasowującego swoje ustawienie środka i przytomnie reagującej obrony. Nawet gdy napastnik otrzymywał piłkę, następowało to zwykle w takim ścisku, że wykończenie okazywało się niemożliwe. Przez cały mecz Chelsea nie zdołało oddać celnego strzału na bramkę, a schodzący bardzo głęboko po piłkę Hazard w tych warunkach mylił się w co trzecim podaniu. Choć w ofensywie Arsenal nie zaprezentował się zachwycająco, bardzo skuteczny pressing i stałe fragmenty wystarczyły do sukcesu. Chelsea z kolei po raz kolejny (vide mecz z Tottenhamem) okazuje się mało efektywna przy wysokim i agresywnym pressingu rywala, nie mając na taką grę odpowiedzi.

Taktyczne podsumowanie weekenduTaktyczne podsumowanie weekendu Screen z TV

Liczba meczu: 49 - tyle razy Chelsea kierowała piłkę w pole karne rywali. Nie przyniosło to celnego strzału.
Chelsea wznawia od bramki. Szybkie zamknięcie środka przez Arsenal, możliwe tylko zagranie piłki blisko linii bocznej.

Więcej o: