Cristiano Ronaldo i Xabi Alonso odpowiedzą za przestępstwa podatkowe. Hiszpanowi grozi pięć lat więzienia

Pożegnanie Xabiego Alonso, dla którego był to ostatni mecz w zawodowej karierze.

Pożegnanie Xabiego Alonso, dla którego był to ostatni mecz w zawodowej karierze. (MATTHIAS SCHRADER/AP)

We wtorek 22 stycznia, byli piłkarze Realu Madryt poznają wyroki sądu w sprawie oszustw podatkowych, których mieli się dopuścić. Grozi im pozbawienie wolności i wysoka grzywna. W zdecydowanie trudniejszej sytuacji jest Xabi Alonso, który zamierza pójść na wojnę z hiszpańską skarbówką.

Alonso zarzuca się popełnienie oszustwa podatkowe w latach 2010-2012. Razem z nim sądzeni będą jego współpracownicy: Ivan Zaldúa Azcuenaga, doradca podatkowy i Ignasio Maestre Casanova, dyrektor firmy „Kardazli Trade Consulting”. Każdemu z nich grozi pięć lat więzienia, kara grzywny (4 miliony euro) i dodatkowe 2 miliony euro jako zadośćuczynienie za wyrządzone szkody gospodarcze.

Xabi Alonso miał rozliczać się w Panamie

Prokuratura zarzuca ww., że tuż po transferze Alonso z Liverpoolu do Realu Madryt w 2009 roku, gdy piłkarz nie był jeszcze rezydentem podatkowym w Hiszpanii, podpisali cesję przenoszącą prawa do jego wizerunku „z zamiarem bezprawnego uzyskania korzyści podatkowych” na firmę Casanovy zarejestrowaną na Maderze. Współpracę z Adidasem, Gillette, Yamahą i Hugo Bossem zawierała więc firma z Madery, ale zdaniem prokuratury, piłkarz „nie zrobił z niej prawdziwego użytku”, bo wynikający z umów zysk ostatecznie trafiał na konto firmy z siedzibą w Panamie. Dopiero tam odprowadzany był podatek. Prokuratura uważa, że właścicielem panamskiej firmy był Xabi Alonso i zaoszczędził w ten sposób ponad dwa miliony euro.

Śledztwo w tej sprawie rozpoczęło się już w 2015 r., ale zostało umorzone. W styczniu ubiegłego roku wznowiono dochodzenie i 22 stycznia, sprawa 114-krotnego reprezentanta Hiszpanii zostanie rozpatrzona przez sąd. „Marca” informuje, że Alonso jest przekonany o swojej niewinności i dlatego nie zdecydował się podpisać porozumienia. „Jest nastawiony na sądową batalię ze skarbówką” – można przeczytać w madryckim dzienniku.

Cristiano Ronaldo nie trafi za kratki, ale straci sporo pieniędzy

To o tyle istotne, że gdyby Alonso przyznał się do winy i zawarł ugodę, kara więzienia wyniosłaby maksymalnie dwa lata. Zgodnie z hiszpańskim prawem pozwoliłoby to uniknąć odsiadki. W przeszłości, z takiego rozwiązania korzystali m.in. Radamel Falcao i Angel Di Maria, których również oskarżono o nieprawidłowości podatkowe związane ze sprzedażą praw do wizerunku.

Właśnie tak zachował się Cristiano Ronaldo, którego sprawa trafi na wokandę tego samego dnia, co Alonso. Ich przypadki są niemal identyczne. Portugalczyk w latach 2011-2014 miał ukryć przed hiszpańskim fiskusem 5,7 miliona euro, ale już w zeszłym roku spłacił ten dług razem z odsetkami. Były piłkarz Realu, chcąc uniknąć odprowadzania 24 proc. podatku w Hiszpanii, przekazał prawa do swojego wizerunku spółce „Tollin Associates LTD”, mającej siedzibę na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych.

Zdaniem hiszpańskich mediów, w przypadku Cristiano Ronaldo rozprawa będzie tylko formalnością. Ronaldo ma zaakceptować wyrok i słono zapłacić za swoje zachowanie (prawdopodobnie 18 milionów euro), natomiast na pewno nie trafi do więzienia, bo wyrok nie przekroczy dwóch lat. Przekonany o swojej niewinności Alonso, nie zamierza iść na ugodę. Prokurator domaga się pięciu lat więzienia dla niego i jego współpracowników.

Słony. Quiz wiedzy ogólnej
1/20Wyrażenie ''zapłacić słono'', oznacza, ze zapłacimy za coś:
Zobacz także
  • Bundesliga. Bayern kontynuuje pogoń za Borussią Dortmund [ZAPIS RELACJI]
  • Stefan Scepovic Ekstraklasa. Stefan Scepović nie chciał tych wszystkich transferów
Komentarze (9)
Cristiano Ronaldo i Xabi Alonso odpowiedzą za przestępstwa podatkowe. Hiszpanowi grozi pięć lat więzienia
Zaloguj się
  • ssaassaa

    Oceniono 3 razy 1

    Ciekawe jak zamierza hiszpański fiskus udowodnić zamiar bezprawnego uzyskania korzyści podatkowej z okresu, gdy ten nie podlegał jeszcze rygorowi podatkowemu Hiszpanii.
    Prawa do wizerunku są towarem jak każdy inny. Gdyby chodziło o cash i by go wydał przed przeniesieniem się do Hiszpanii albo zdeponował w Szwajcarii i tym samym nie zapłacił podatków majątkowych w Hiszpanii to też by go ścigali?

  • kmarcel

    0

    U nas wszyscy są czyści jak łza.

  • bigosmiszczu

    Oceniono 2 razy 0

    Nie lubiałem tego rudzielca never !!!

  • cmochall

    Oceniono 2 razy 0

    Dobry pilkarz to nie znaczy,ze prawy czlowiek.Zawsze im malo.

  • artur0121

    Oceniono 2 razy -2

    Wszędzie te złodzieje ze skarbówki....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje