Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Łukasz Piszczek: Jeśli zdrowie pozwoli, być może zakończę karierę w Polsce

W 2020 roku minie dokładnie 10 lat, odkąd Łukasz Piszczek został zawodnikiem Borussii Dortmund. Pierwotnie piłkarz zapowiadał, że właśnie wtedy zakończy swoją karierę. Teraz nie wyklucza jednak, że zanim to nastąpi, zagra jeszcze w Polsce.

- Jeśli zdrowie mi pozwoli, to może zakończę karierę w Polsce. Ale wciąż nie jestem tego do końca pewien. Pewien jestem natomiast tego, że nie zostanę profesjonalnym trenerem, musiałbym udzielać zbyt wielu wywiadów - powiedział były reprezentant Polski, Łukasz Piszczek, w rozmowie z dortmundzką gazetą "Ruhr Nachrichten". - Może zostanę trenerem młodzieży - dodał.

>>  Brożek: Carlitos? Jedni ciężko pracują, inni jedzą pizzę i piją piwo
Ekstraklasa. Paweł Brożek: Carlitos? Jedni ciężko pracują, inni jedzą pizzę i piją piwo

10 lat od transferu

Przypomnijmy, że obrońca po zakończonych kilka miesięcy temu mistrzostwach świata w Rosji zdecydował się zakończyć karierę reprezentacyjną. Zawodnik stwierdził bowiem, że musi w pełni skupić się na grze w klubie, a na łączenie tego z drużyną narodową nie pozwala mu zdrowie. Jego obecny kontrakt z Borussią obowiązuje do czerwca 2020 roku, wtedy minie dokładnie 10 lat, odkąd Polak trafił do Dortmundu. Wtedy też Piszczek ma zakończyć karierę. Albo miał, bowiem jak widać jego pierwotne plany mogą ulec zmianie.

- Jestem osobą, która nie lubi zmian. Nie tylko, jako piłkarz, ale ogólnie jako człowiek. W 2010 roku bardzo trudno było mi opuścić Herthę, ale dostałem propozycję z BVB, z której nie mogłem zrezygnować. Jestem tu bardzo szczęśliwy, mamy niesamowitą drużynę, niesamowity stadion i fanów. Dwa razy zdobywaliśmy mistrzostwo Niemiec, dwukrotnie krajowy puchar. Byliśmy też w finale Ligi Mistrzów. Nigdy nie miałem powodu, by myśleć o zmianie klubu - powiedział szczerze Piszczek, który - jak sam przyznał - miał również możliwość gry w Wolfsburgu. - To była druga opcja, ale na szczęście wybrałem Borussię. Dużo powiedział mi o niej Kuba Błaszczykowski [teraz gra właśnie w Wolfsburgu, ale w 2010 roku był już zawodnikiem BVB - red.]. Zresztą Borussia w dzieciństwie była moim ulubionym klubem z Bundesligi, miałem koszulkę Andreasa Moellera, gdy wygrywała Ligę Mistrzów w 1997 roku - zdradził 33-latek.

>> Szymon Żurkowski zagra we Włoszech? Fiorentina zainteresowana sprowadzeniem pomocnika Górnika Zabrze

Projekt Goczałkowice

W wywiadzie udzielonym jednej z największych gazet w Niemczech, wicekapitan Borussii opowiedział też o realizacji swojego marzenia, czyli budowie szkółki piłkarskiej i kompleksu boisk w Goczałkowicach-Zdroju. - To moje rodzinne miasto. Chcę otworzyć w nim akademię, ale do tego potrzebuję lepszej infrastruktury. Zrobiłem wszystko, by ją zdobyć - teraz budujemy obiekty z trzema boiskami piłkarskimi, a także nowy budynek funkcjonalny.

>> Leo Messi i Gerrard Pique liczą na transfer Paula Pogby

Od Favre'a do Favre'a

Zanim jednak Piszczek w pełni skoncentruje się na projekcie budowy boisk i otworzeniu akademii piłkarskiej, musi skupić się na grze w Dortmundzie, gdzie od początku sezonu trenerem jest Lucien Favre. To właśnie ten szkoleniowiec wiele lat temu zrobił z Polaka prawego obrońcę, mimo tego, że ten wolał grać w ofensywie. - Trener w ogóle się nie zmienił, może poza tym, że wygląda nieco starzej (śmiech). Na przestrzeni tych wszystkich lat zyskał jeszcze więcej doświadczenia. W Berlinie [kiedy zmieniał Piszczkowi pozycję - red] nie potrafiłem docenić jego umiejętności taktycznych, bo byłem jeszcze młodym zawodnikiem. Dziś jest to dla mnie o wiele łatwiejsze. - Jak zareagowałem na zmianę pozycji? Powiedziałem, że w następnym sezonie znowu ma wystawiać mnie z przodu (śmiech).

>> Juventus a mafia. Czy włoskim futbolem wstrząśnie kolejna afera?

Walka o pierwszą czwórkę

Piszczek w tym sezonie rozegrał siedem spotkań we wszystkich rozgrywkach. W Bundeslidze wystąpił od pierwszej do ostatniej minuty w czterech pierwszych kolejkach, ale w ostatnich trzech nie podnosił się z ławki. Miały na to wpływ m.in. problemy mięśniowe polskiego zawodnika. Mimo jego absencji, Borussia radziła sobie bardzo dobrze (Polaka zastąpił Achraf Hakimi wypożyczony z Realu Madryt). Aktualnie dortmundczycy zajmują bowiem pierwsze miejsce w tabeli.

- Musimy być konsekwentni. Jeśli to zrobimy, zakończymy sezon na szczycie, wśród pierwszych czterech drużyn - zakończył Piszczek.

Więcej o:
Komentarze (5)
Jeśli zdrowie pozwoli, być może zakończę karierę w Polsce
Zaloguj się
  • Rafafik

    Oceniono 2 razy 2

    NIGDY NIE ODPUSZCZALES ZAWSZE NA 100%... CHOC NIE DAWALES RADY TO SERCE BYLO WIDAC... NIECH MLODZI SIE UCZA... NIECH MLODZI WALCZA... W NICH NADZIEJA...

  • Kasia

    Oceniono 2 razy 2

    Ja jednak liczę że pan Łukasz jednak kiedyś zmieni zdanie bo widać u niego mądrość gry w piłkę i myślę że rola trenera byłaby dla niego naturalnym krokiem po zakończeniu kariery piłkarskiej

  • Jan Bielski

    Oceniono 1 raz 1

    TS Podbeskidzie serdecznie zaprasza, a Goczałkowice są przecież na przysłowiowy rzut beretem!
    Dużo, dużo zdrowia!

  • khi

    0

    Mnie wystarczy, jeżeli na początek będzie trenował młodzież w swojej goczałkowickiej akademii. Bo za mało mamy w Polsce dobrze wyszkolonych młodych piłkarzy. Życzę mu powodzenia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX