Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

International Champions Cup. Manchester United - Liverpool 1:4. 45 minut Grabary, piękny gol Shaqiriego, "The Reds" triumfują

Liverpool odniósł bardzo pewne zwycięstwo nad Manchesterem United w ramach towarzyskiego turnieju International Champions Cup. "The Reds" wygrali 4:1, a w ich bramce przez pierwsze 45 minut bronił Kamil Grabara. Ozdobą spotkania, które obserwowało ponad 100 tysięcy kibiców, było piękne trafienie przewrotką Xherdana Shaqiri'ego.

Kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania świat obiegła informacja, że Loris Karius narzeka na lekki uraz. Wobec tej sytuacji i faktu, że niedawno sprowadzony Alisson nie rozpoczął jeszcze treningów, Jurgen Klopp musiał wystawić na hitowe starcie jednego z dwóch rezerwowych. Wybrał sprawiedliwie – pierwszą połowę zagrał Kamil Grabara, drugą Caoimhin Kelleher.

Liverpool wyszedł w mocniejszym składzie, z dwójką swoich największych asów w ataku – Mohamedem Salahem i Sadio Mane. To właśnie oni wypracowali pierwszego gola. W 28. minucie Egipcjanin został sfaulowany w polu karnym rywali, a jedenastkę pewnie wykorzystał Senegalczyk.

>>> International Champions Cup. Arsenal rozgromił PSG

Niedługo nacieszyli się prowadzeniem piłkarze Liverpoolu. Już kilka minut później na tablicy wyników widniał remis. Andreas Pereira podszedł do rzutu wolnego i uderzył bezpośrednio na bramkę, nie dając żadnych szans Kamilowi Grabarze.

Polak nie miał zbyt wielkich szans na obronę, wiele osób zarzuca mu jednak, że mógłby chociaż spróbować interweniować. Tymczasem on tylko obserwował, jak piłka wpada do siatki. Później popisał się jeszcze jednym ryzykownym dryblingiem, a po zakończeniu pierwszej połowy został zmieniony przez Kellehera.

>>> Juergen Klopp krytkuje Sergio Ramosa: Jest brutalny, bezwzględny

Druga połowa była całkowitą dominacją podopiecznych Jurgena Kloppa. Najpierw w 66. minucie Daniel Sturridge wykorzystał podanie Xherdana Shaqiriego i umieścił piłkę w samym narożniku bramki. Na 3:1 podwyższył Oluwaseyi Ojo, wykorzystując drugi w meczu rzut karny. Ozdobą spotkania było jednak przepiękne trafienie Shaqiriego, który trafił do siatki przewrotką podobną do tej z pamiętnego spotkania Polska – Szwajcaria na Euro 2016.

Spotkanie Manchesteru United z Liverpoolem odbyło się na Michigan Stadium w Ann Arbor – największym stadionie sportowym w Stanach Zjednoczonych. Na trybunach zasiadło ponad 100 tysięcy widzów.

>>> Fantastyczny pościg Manchesteru City. Nie ma Lewandowskiego i Bayern przegrywa

>>> Kolejny dobry występ Marcina Bułki. Chelsea minimalnie lepsza od Interu

>>> Tottenham odrobił straty, ale to Barcelona górą po karnych. Debiut Malcoma

Więcej o:
Komentarze (10)
45 minut Grabary, piękny gol Shaqiriego, Co za mecz MU i Liverpoolu w USA!
Zaloguj się
  • ikebroflovski

    Oceniono 4 razy 4

    Pytanie podstawowe: co Karius robi jeszcze w Liverpoolu??? To jest jakiś kosmos, że ten gość jeszcze tam jest.

  • kzet69

    Oceniono 1 raz 1

    A anonimowy WM to oglądał mecz? Bo Grabara został zmieniony w 58 minucie a nie w 46 ... ps. gratulacje dla młodego bramkarza, nie pękł, to ważne!

  • zalmiignorantow

    0

    @ikebroflovski
    Obudz sie i przestan glupoty wypisywac. £66.9 mln wydali 2 tygodnie na Allisona.

  • eurotram

    0

    Nie ma co się jarać,to sparingi. Liverpool dał za Alissona tyle kasy,że Brazylijczyk nie usiądzie na ławie jeśli tylko nie odwali takiej komedii jak Karius; w każdym innym wypadku suma tranferu zapewnia mu pozycję #1 w bramce. Teraz gra idzie tylko o to,kto będzie zmiennikiem Alissona. Warianty IMHO są dwa:
    1) Wypożyczenie Kariusa,Grabara jako zmiennik. Nie wierzę,żeby Karius zapomniał jak się gra w piłkę,to kiedyś mu minie; jednak teraz jego passa i "marka" są tak fatalne,że Liverpoolowi najzwyczajniej nie opłaca się go sprzedawać. Dlatego IMHO Niemiec zostanie wypożyczony,może nawet do niższej ligi albo do swojego kraju (nie od rzeczy byłyby dokładne badania żeby sprawdzić,czy czasem faktycznie ten bałwan Ramos nie trafił go w głowę mocniej niż się zdawało);
    2) Karius zostaje,Grabara na wypożyczenie. Testy mają to do siebie,że jeszcze to Grabara może się poczuć na tyle mocny by poprosić o wypożyczenie,co przy jednoczesnym braku chętnych na wypożyczenie Kariusa może poskutkować tym,że to Niemiec będzie w tym sezonie zmiennikiem Brazylijczyka. Fakt faktem,że jeśli Kamil dalej będzie się tak spisywać, to szkoda go na trzeciego; to młodziak,ma jeszcze czas (zwłaszcza jak na bramkarza),ale może w niższej lidze uznają,że już może im pomóc,a chłopak będzie się ogrywać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX