Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kibice odetchnęli z ulgą - El Clasico znów o wieczornej porze. "Stawiamy na tradycję"

- Barcelona podejmie Real w niedzielę 6 maja o godzinie 20:45. Oczywiście na Camp Nou. Tym razem stawiamy na tradycję - powiedział szef La Liga, Javier Tebas. Oznacza to, że ku uciesze kibiców El Clasico odbędzie się o starej, "normalnej" porze, a nie o godzinie 13:00, jak miało to miejsce ostatnio.

Starcia Realu Madryt i Barcelony od zawsze elektryzują fanów piłki nożnej z całego świata. Śmiało można powiedzieć, że to jedna z największych rywalizacji w całym sporcie. Mimo wielu obserwatorów z innych kontynentów El Clasico przyciąga głównie kibiców z Europy. Nie dziwi więc fakt, że jawnie krytykowano decyzję władz La Liga, które postanowiły, że ligowe spotkanie tych drużyn odbędzie się o godzinie 13:00.

Ostatnie El Clasico było jednym z najbardziej osobliwych w historii. Nie dość, że miało miejsce jeden dzień przed Świętami Bożego Narodzenia, to pierwszy gwizdek sędziego zabrzmiał godzinę po południu. Szczególnie słabo wspominają to wydarzenie piłkarze Realu Madryt, ponieważ na Santiago Bernabeu ulegli wtedy Barcelonie 0:3.

Niecodzienna pora rozegrania tak ważnego meczu była spowodowana staraniami o zwiększenie oglądalności na rynku azjatyckim. Popularność piłki na wschodzie przegrała jednak z falą krytyki napływającą z Europy. Z tego powodu komisja La Liga poinformowała, że kolejne El Clasico odbędzie się o dawnej, „normalnej” porze.

- Barcelona podejmie Real w niedzielę 6 maja o godzinie 20:45. Oczywiście na Camp Nou. Tym razem stawiamy na tradycję – powiedział szef hiszpańskiej ligi, Javier Tebas, na antenie radiowej stacji „Cadena SER”.

Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że starcie 6 maja będzie prestiżowe, ale niemające żadnego wpływu na ligową tabelę. Barcelona aktualnie prowadzi z dość bezpieczną przewagą siedmiu punktów nad drugim Atletico, a Real z jednym meczem rozegranym więcej traci do niej aż 14 punktów.

Maciej Bartoszek o Termalice. "Co mógłbym zmienić? Tylko to, że nie podjąłbym się tej pracy ponownie". Dogrywka#3

Więcej o: