Polska - Urugwaj 0-0. Coś za coś

11.11.2017 12:13
Taktyczny eksperyment Adama Nawałki wypalił w meczu z Urugwajem połowicznie. Widać było dobre dopracowanie schematów poruszania się trzyosobowej defensywy. Z przodu sytuacja wyglądała już jednak mniej różowo, nie tylko przez brak Lewandowskiego.

Płynność z tyłu

Adamowi Nawałce należą się słowa uznania za to, że w nowym ustawieniu Polacy nie wyglądali, jakby wdrażali je po raz pierwszy. Przesuwanie się formacji za piłką było płynne, a przy wyprowadzaniu (rzadkich jednak) ataków pozycyjnych skrajni obrońcy zapewniali odpowiednią szerokość, zaś wahadłowi przesuwali się wyżej, dostarczając głębi do rozegrania. W ten sposób Polacy dość sprawnie ogrywali niezbyt liczny i intensywny pressing gości, przenosząc się w okolice środka pola. Tam dobrze ustawiali się Góralski i Krychowiak. Nie znajdowali się zbyt blisko względem siebie, przez co gdy jeden z nich otrzymał piłkę, drugi mógł natychmiast zapewnić dalszą opcję rozegrania. Aż tego etapu rozgrywania akcji trudno było mieć uwagi do naszych reprezentantów.

Niedostatki z przodu

Schody zaczynały się jednak wyżej. Urugwaj nie rzucił się do szalonego pressingu, ustawiał się w średnim bloku i tam mocno zagęszczał pole gry. Polacy rzadko byli w stanie tworzyć tam przewagę. Zwłaszcza w pierwszej połowie nasi wahadłowi interpretowali swoją rolę defensywnie, niechętnie zapewniając szerokość wysoko na połowie rywali. W efekcie trójka naszych atakujących często była zostawiana sama sobie. Dodatkowo operowali oni stosunkowo blisko siebie, co skądinąd byłoby słusznym posunięciem, gdyby nie to, że nie mieli wsparcia w bocznych sektorach. Z biegiem czasu, gdy wahadłowi podłączali się pod akcję chętniej, nasze ataki zaczęły wyglądać nieco sprawniej. Nim to jednak nastąpiło, rywale nie mieli większych problemów z zamykaniem Polaków na małej przestrzeni. Było to jednak starcie, kiedy oglądaliśmy Polaków w bardzo defensywnym zestawieniu personalnym. Na flankach operowali dwaj nominalni boczni obrońcy. Wartą do rozważenia alternatywą staje się tym samym spróbowanie na przynajmniej jednym z wahadeł skrzydłowego.

Siła w kontrach

Wszystkie te powyższe czynniki złożyły się na to, że mimo zmiany systemu nadal najlepiej wyglądaliśmy szukając kontrataków. O ile taki sposób gry pod kontry wydaje się stworzony, wymaga to kilku usprawnień. Po pierwsze przy dwóch raczej defensywnych pomocnikach brakowało nam opcji rozegrania krótszymi podaniami. Krychowiak i Góralski schodzili dość głęboko, co wymuszało bardziej bezpośrednie wyprowadzanie akcji. Urugwajczycy jednak dość dobrze się przed takimi akcjami zabezpieczali, zapewniając sobie liczebną przewagę z tyłu. Nastawienie obu drużyn było w tym spotkaniu mocno ostrożne, co zresztą przełożyło się na niedużą liczbę szans. I Polakom i Urugwajczykom brakowało jakości, by przebić się przez stabilne i liczne defensywy rywali.


Mniej dziur

Właśnie ta liczność defensywy przełożyła się na większą stabilność w naszych tyłach. Przy ciągłych problemach z nadaktywnością defensorów i opuszczaniem przez nich linii, dodatkowy zawodnik w formacji obronnej skutecznie łatał powstałe w ten sposób dziury. Mimo, że personalnie nie najmocniejsza, nasza defensywa sprawiała dość solidne wrażenie. Jach i Cionek mimo kilku błędów byli aktywni, mając świadomość, że w roli ostatniej instancji i tak będzie jeszcze operować Glik. Takie ustawienie defensora Monaco pozwoliło też nieco wyeliminować jego największy problem, czyli wychodzenie w celu interwencji spoza linii bez liczenia się z konsekwencjami. Nadal jednak nie można zapominać, że za stabilność w tyłach płaciliśmy mniejszym polem manewru z tyłu, co zresztą odzwierciedla mało charakterystyczny dla kadry bezbramkowy rezultat.

Potrzebny manewr

Z punktu widzenia rozwoju stylu gry naszej kadry, szukanie alternatywnych rozwiązań staje się niezbędne. System zaproponowany przez Adama Nawałkę ma ten niezaprzeczalny plus, że w razie konieczności można błyskawicznie powrócić do podstawowych dla Polaków ustawień, zastępując jednego z obrońców zawodnikiem ofensywnym. To rozsądna opcja w starciu z silniejszymi rywalami, zapewniająca większą stabilność z tyłu, a przy tym mimo wszystko umożliwiająca rozprowadzenie szybkiej kontry. Z uwagi jednak na ograniczone siły pozostawione bliżej bramki rywala, mimo wszystko do powodzenia takich akcji konieczne będzie więcej jakości z przodu. Czytaj: Lewandowski albo chociaż Milik.

Sprawdź, ile wiesz o kadrze Nawałki
1/10Kto strzelił pierwszego gola dla Polski na Euro 2016?
Komentarze (4)
Polska - Urugwaj 0-0. Coś za coś
Zaloguj się
  • Wiesiek Kamiński

    Oceniono 1 raz 1

    Dajcie spokój Wilczkowi ! grał ,starał się..jak Lewego kryją to zawsze nie Jego wina a tu tylko zle o Wilczku ! remis mecz nie przegrany,zobaczymy jak w Poniedziałek !

  • Bogdan Matias

    0

    od 1975r (Holandia) wszyscy atakują, wszyscy bronią. Bramkarz rozpoczyna atakowanie, środkowy napastnik rozpoczyna obronę (presja albo pressing). Trzech środkowych tzn. trzech broniących w pasie środkowym, którzy z defensywnymi pomocnikami tworzą głębie obrony, obcą drużynom naszej EL.

  • Filip Janik

    0

    Atak sam w sobie nie był zły może to powód dobrej obrony Urugwajczyków ,widać było że budzili do nas ,,respect" (czyt. szacunek) i grali dobrze w obronie ataki wyglądały nie raz wspaniale ,ale piłkarze Urugwaju dobrze się ustawiali co strasznie przeszkadzało Wilczkowi ,którego mogła też zjadać trema to jego pierwszy mecz w reprezentacji i trzeba to zrozumieć i uszanować bo nawet dobrze się spisał.

  • Jacek Wójcicki

    Oceniono 2 razy -2

    Jak chcą ogranizować mecze drugiego zepsołu to niech nie wymagają cen biletów ponad 100 i 200zł od sztuki. Całkowity brak szacunku do kibiców. To tak jak kupić produkt, który na reklamie wyglądał świetnie, a w rzeczywistości okazał się wybrakowany. Kupiłem bilet na mecz towarzyski w Gdańsku i już załuję, bo oprócz Lewego nie zagrają tam inni czołowi gracze. Jak chciałbym iść na mecz polskich kopaczy to poszedłbym na mecz Ekstraklasy za 1/3 tego co zapłaciłem. To mój ostatni raz, kiedy idę na mecz towarzyski, żeby oglądać rezerwowy skład .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX