Polska - Urugwaj. Kamil Wilczek: Nie da się wejść w buty Lewandowskiego, ale o MŚ będę walczył do samego końca

11.11.2017 09:14

FOT. KUBA ATYS

Po meczu z Urugwajem pojawiły się głosy, że reprezentacja Polski to dla Kamila Wilczka za wysokie progi, ale Adam Nawałka wciąż wierzy w 29-letniego napastnika. - Wyjazd na mundial byłby spełnieniem moich marzeń. Będę walczył do samego końca i mam nadzieję, że wygram - przyznał Wilczek w rozmowie ze Sport.pl.

- Nie da się wejść w buty Roberta Lewandowskiego. Można zminimalizować jego brak na boisku, ale nie da się go zastąpić – przyznał Kamil Wilczek po meczu z Urugwajem. Napastnik Broendby IF rozpoczął piątkowe spotkanie na Stadionie Narodowym w wyjściowym składzie i znalazł się w miejscu, w którym polscy kibice przyzwyczaili się do oglądania popisów Roberta Lewandowskiego.

Obiecujący początek

Kapitan reprezentacji Polski zawiesił poprzeczkę na maksymalnej wysokości. Nie do przeskoczenia dla żadnego polskiego piłkarza, ale Wilczek mecz z reprezentacją Urugwaju rozpoczął bez kompleksów. Zespół Adama Nawałki całkowicie oddał inicjatywę gościom z Ameryki Południowej. Skupił się na defensywie, a Wilczek i tak zaznaczył swoją obecność na murawie. Potrafił przytrzymać piłkę, zgrać do nadbiegającego kolegi, a nawet oddać groźny strzał.

- Szkoda, że nie wpadło. Dostałem dobre podanie z lewego skrzydła od Grzegorza Krychowiaka, ale podpaliłem się i uderzyłem zbyt mocno – żałował po meczu 29-letni napastnik, dla którego spotkanie z Urugwajem było pierwszym meczem w wyjściowym składzie reprezentacji Polski. - To budujące, że selekcjoner postawił na mnie od pierwszej minuty. Walka na treningach była wyrównana i mam nadzieję, że nie zawiodłem zaufania – zaznaczył zawodnik Broendby.

Adam Nawałka wierzy i pilnuje

- Występ Wilczka oceniam pozytywnie. Miał kilka udanych akcji, ale również kilka strat, które nie powinny się przydarzyć. Kamil jest zawodnikiem, który w dalszym ciągu powinien się rozwijać i poprawiać swoje umiejętności. Będziemy go obserwować, a kolejnych powołaniach zadecyduje jego forma w klubie – podsumował występ 29-letniego napastnika Adam Nawałka.

To oznacza, że jeśli Wilczek będzie chciał znaleźć swoje nazwisko wśród powołanych na mistrzostwa świata w Rosji, to będzie musiał poprawić swoje osiągnięcia w Danii. 12 ligowych meczów, dwa gole, 495 minut na murawie i ani jednej asysty. - Wiem, moje liczby nie są imponujące, ale swoją grą w Broendby chcę udowodnić, że nadaję się do reprezentacji Polski – zaznaczył piłkarz urodzony w Wodzisławiu Śląskim.

Jest nad czym pracować

Adam Nawałka zdjął Wilczka z boiska w 66. minucie spotkania z Urugwajem. W drugiej połowie napastnik Broendby gasł z każdą kolejną akcją. Zdarzało mu się coraz więcej błędów, a obrońcy drużyny Oscara Tabareza wygrywali z nim coraz więcej pojedynków.

- Lewandowskiego nie zastąpię. Nie da się, ale zrobię wszystko, żeby pomóc reprezentacji Polski. Wyjazd na mundial byłby spełnieniem moich marzeń. Będę walczył do samego końca i mam nadzieję, że wygram – zakończył Kamil Wilczek.

Polska - Urugwaj 0:0. Wilczek: Mogliśmy ten mecz wygrać

Komentarze (8)
Polska - Urugwaj. Kamil Wilczek: Nie da się wejść w buty Lewandowskiego, ale o MŚ będę walczył do samego końca
Zaloguj się
  • Demo Games

    Oceniono 1 raz 1

    Jeśli chodzi o debiutantów lub tych dla , których mógł to być ostatni mecz w reprezentacji to dziwi mnie postawa tych zawodników . Umiejętności są , forma jest , ale zamiast biegać , starać się pokazać z jak najlepszej strony , dać z siebie 100% , żeby tylko zostać zauważonym przez media , a przede wszystkim całą kadrę trenerów oraz kolegów z zespołu to zagrali bardzo przeciętnie . Wilczek za to bardzo chciał strzelić gola ( wszak napastnik jest rozliczany głównie z strzelonych , bądź nie strzelonych bramek ) i na chceniu się skończyło . Jeśli chodzi o wykończenie akcji to niestety chyba sam jest świadom , że był to jego ostatni występ w reprezentacji .

  • rumun106

    Oceniono 1 raz 1

    W Ub. sezonie w Danii robił furorę, strzelał i miał nosa...Możan powiedziec że robił zamęt jak Teodorczyk w Anderlechcie...
    Jakieś zrządzenie losu pokazuje pochyłą tych 2 graczy w tym sezonie...szkoda, bo strzelac umieją, ale widocznie Rep. to już wysokie progi...
    Liga Duńska i tak jest o klasę mocniejsza od naszej...

  • outsider44

    0

    Cały ten tekst (i komentarz trenera) miałby sens, gdyby kopacz Wilczek miał 19 lat.
    Jakie nadzieje na przyszłość reprezentacja ma wiązać z niemal trzydziestolatkiem?
    Niby kiedy się rozwinie piłkarsko?

  • jerzytop

    0

    Panie Wilczek ,Wolałbym ,aby pan bardziej wiedział co zrobić z piłką podczas gry a nie tylko walczyć bo mam ambicje pojechać na mundial Miał pan parę dobrych okazji do strzelenia bramki a nie Panu Bogu w okno

  • scierplaminoga

    0

    Wilczek zawiódł na całej linii, nawet nie był zbytnio zaangażowany w grę. Widział, że Kuba zasuwa, że Grosik zasuwa, a ten truchcikiem i nie wchodził w pole karne w tempo. Gdzie te czasy, kiedy w polskiej lidze byli tacy napastnicy jak Żurawski, Frankowski, Niedzielan... ba nawet graczy pokroju Rasiaka nie widać. Świerczok ?! Dobre sobie, gość wystraszony jak 15 latek

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX