Rocznica meczu na Wembley. Ćmikiewicz: Po tych pigułach mieliśmy szybciej biegać, ale okazało się, że to było placebo

Piłkarska reprezentacja narodowa Kazimierza Górskiego z Olimpiady w Monachium 1972

Piłkarska reprezentacja narodowa Kazimierza Górskiego z Olimpiady w Monachium 1972 (Fot. Dariusz Gorski / Fotonova / East News)

- Śmiejemy się z kolegami, że siła polskiego futbolu narodziła się w latach 70. głównie dzięki niemu. Doktor Garlicki dawał nam tabletki i mówił: "dostaniecie po nich takiego kopa, że będziecie grać rewelacyjnie". No to je braliśmy. A co się później okazało? Że były to witaminy dla kobiet w ciąży. Zwykłe placebo - powiedział Lesław Ćmikiewicz, reprezentant "orłów Górskiego", w rozmowie ze Sport.pl.

Lesław Ćmikiewicz (ur. 1948) to były reprezentant Polski, a także selekcjoner kadry. W czasie piłkarskiej kariery najdłużej był związany z Legią Warszawa (w latach 1970-79). Największe sukcesy odnosił jednak z reprezentacją. Dwukrotnie zdobył medal olimpijski, złoty w Monachium w 1972 roku i srebrny w Montrealu (1976 r.). Podczas mundialu w RFN wraz z drużyną Kazimierza Górskiego zajął trzecie miejsce.

Antoni Partum: Oglądał pan ostatnie mecze reprezentacji Polski?

Lesław Ćmikiewicz: Tak, śledziłem całe eliminacje.

Czy kadra Adama Nawałki ma porównywany potencjał co reprezentacja Kazimierza Górskiego?

- Piłka się zmieniła, więc takie porównania nie mają sensu. Mieliśmy zupełnie inne treningi i inne przygotowanie fizyczne. Obecnie piłkarze są lepiej przygotowani pod względem atletycznym. Dzisiaj zawodnicy podczas meczu przebiegają około 12 km, a my nawet połowy tego nie biegaliśmy.

Silną stroną kadry Nawałki jest ofensywa. Ale trzeba pamiętać, że co innego wygrać z Armenią 6:1, a co innego granie ofensywnej piłki z naprawdę mocnym rywalem. Dopiero podczas mundialu przekonamy się, na ile jesteśmy mocni.

A jakie są nasze słabe strony?

- Na pewno musimy popracować nad defensywą. Tracimy zdecydowanie za dużo goli, nasza obrona popełnia zbyt wiele prostych błędów.

Jaki zadowoli pana wynik podczas mundialu w Rosji?

- Trudno teraz spekulować, bo wciąż nie znamy podziału na grupy. Uważam, że celem minimum będzie awans do fazy pucharowej. A co dalej? Nie wybiegajmy za daleko w przyszłość. Myślmy krok po kroku, a unikniemy zbędnego zawodu.

We wtorek 17 października mijają 44 lata od historycznego meczu na stadionie Wembley, który zremisowaliście z Anglią (1:1). Słuchając pańskich kolegów w mediach, można odnieść wrażenie, że oni ciągle żyją tym meczem. Pan też go wciąż mocno przeżywa?

- To był dla nas taki piłkarski chrzest. Rok wcześniej zdobyliśmy złoto igrzysk olimpijskich, ale w zawodowym futbolu to nie znaczyło wiele. Byliśmy wtedy kimś pomiędzy amatorami a zawodowcami. Mecz na Wembley to była przepustka do wielkiego świata.

Rok później zajęliście 3. miejsce na mistrzostwach świata w RFN. Wciąż jest pan usatysfakcjonowany z medalu czy pojawia się jednak myśl: ”cholera, mało brakowało, a byłbym mistrzem świata”?

- Pojechaliśmy na turniej i trochę niespodziewanie zaczęliśmy wygrywać z najlepszymi. Jednak nie byliśmy odpowiednio przygotowani, aby zostać mistrzami świata. Niemcy mieli ogromne doświadczenie turniejowe, a także byli znacznie lepiej zorganizowani. Zarówno na boisku, jak i poza nim. Co do piłkarskich umiejętności, to byliśmy drużyną pełną szybkich i dobrze wyszkolonych technicznie zawodników. A oni mieli twardą, mozolną, ciężką i nieprzyjemną reprezentację. Nie chodzi o głupie tłumaczenia, ale ewidentnie deszcz im pomógł. Pogoda zabrała nam wiele atutów.

Wasza drużyna stanowiła monolit, ale mieliście wiele indywidualności. Kto w największym stopniu stał za waszym sukcesem?

- Janusz Garlicki.

Lekarz reprezentacji?!

- Śmiejemy się z kolegami, że siła polskiego futbolu narodziła się w latach 70. głównie dzięki niemu. Doktor Garlicki dawał nam tabletki i mówił: ”dostaniecie po nich takiego kopa, że będzie grać rewelacyjnie”. No to je braliśmy. A co się później okazało? Że były to witaminy dla kobiet w ciąży. Zwykłe placebo...

A poważnie mówiąc, to niezastąpiony był Włodek Lubański. Był niezwykle ważny zarówno na boisku, jak i w szatni. No i Kazio Deyna, który był wtedy wśród trzech najlepszych piłkarzy świata. Mówi się o indywidualnościach, ale pamiętajmy, że futbol to przecież gra zespołowa. Deyna mógł być gwiazdą, bo ja zasuwałem za niego w obronie. Jak tylko odebrałem piłkę rywalowi, to moja pierwsza myśl była taka: ”gdzie jest Kazio?”. Trzeba było mu tylko oddać piłkę, bo potem było wiadomo, że on z nią wymyśli coś takiego, co pozwoli nam wygrać mecz.

Mundial z 1974 roku zmienił wasze myślenie o futbolu?

- Tak, nagle każdy z nas zobaczył, że może grać na zachodzie za wielkie pieniądze. Wróciliśmy do Polski i zarabialiśmy miesięcznie po 300-400 dolarów, a tam zarabiano w tysiącach.

Po mundialu, np. Bayern Monachium chciał kupić Roberta Gadochę, ale Legia nie chciała go sprzedać do kraju, gdzie narodził się nazizm...

Nie mogliśmy też wyjeżdżać, bo były różne głupie ograniczenia, np. limity wieku. Mogłeś opuścić Polskę dopiero po 30. roku życia. czyli w momencie, kiedy byłeś już bliżej sportowej emerytury, niż życiowej formy.

Niestety, prawda jest taka, że drużynę z lat 70. wykupiłyby najlepsze kluby Europy, ale nie mogły tego zrobić przez idiotyczne przepisy.

Żałuje pan, że urodził się w tamtych czasach? Dzisiaj nawet przeciętny piłkarz Legii zarabia kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie.

- Czas robi swoje. Przecież do mnie wtedy też podchodził – starszy o 15 lat - Lucjan Brychczy i opowiadał, że za mistrzostwo Polski to on dostał skórzaną teczkę i uścisk dłoni od prezesa. Może tak, jak on z ”zazdrością” patrzył na nas, tak my – jako pokolenie piłkarzy – patrzymy na młodych. Ale ja osobiście nie czuję żadnych negatywnych emocji. Nie ma co rozpamiętywać, bo przygoda z piłką to nie tylko pieniądze. Robiłem to, co kocham i przeżyłem piękne chwile. Dzisiaj może lepiej zarabiają, ale czy mają złoty medal olimpijski? Jeśli nie, to ja chętnie mogę im pokazać (śmiech).

Czyli czuje się pan spełnionym piłkarzem?

- Przeszedłem wszystkie szczeble reprezentacji - od juniorskich, przez olimpijską do seniorskiej. Byłem od pierwszego do przedostatniego meczu reprezentacji Kazia Górskiego. Ominąłem tylko finał z NRD (1:3) [podczas IO w 1976 roku-red.] przez kontuzję z półfinału z Brazylią (2:0). Ale trener postawił na Zygmunta Maszczyka i jak zwykle miał nosa. Tak, jak Maszczyk zagrał, to nie wiem, czy ja bym dał radę. Był w rewelacyjnej formie.

Łączyły pana z Kazimierzem Górskim bliskie relacje. Jaki on był?

- Był bardzo życzliwym i serdecznym człowiekiem. Zawodnicy go uwielbiali. My mieliśmy przyjacielskie relacje. Hierarchia jednak była jasna: Kazio był od nas starszy, więc darzyliśmy go odpowiednim szacunkiem. Ale w ogóle to żyliśmy wszyscy jak wielka rodzina. Np. jego żona, pani Mariolka, zawsze mnie pytała, co słychać u moich dzieci. Mieliśmy świetny kontakt. I osiągaliśmy świetne wyniki, więc łatwiej było o dobrą atmosferę.

Metody treningowe? To była inna epoka. Biegało się po lesie. Górski kazał nam zrobić siedem okrążeń. Pytamy, czemu akurat siedem? A Kazio odpowiadał: bo lubię tę cyfrę. Zawodnicy, którzy mieli trenerów z zachodu, widzieli, że świat poszedł do przodu, ale Kazio miał inne walory. Bardzo mądrze dobierał i selekcjonował skład, także pod względem charakterologicznym. Na odprawach tłumaczył nam, żeby tworzyć grę np. w ”trójkątach”, a później szybki przerzut na drugą stronę - na wolne pole. Do dziś się tak gra.

Żałuje pan, że nie zdołał wyjechać do dobrej zagranicznej ligi?

- Trochę tak. Byłbym w innej sytuacji materialnej. Nie musiałbym czekać na emeryturę. Gdyby nie ten dodatek olimpijski [około 2,5 tys. zł], to już bym musiał zapomnieć że byłem piłkarzem, ale dzięki dodatkowi spokojnie patrzę w przyszłość.

Ale udało się wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Jak pan to wspomina?

- Wtedy miałem już poważne kłopoty zdrowotne ze stawami. Już w 1971 roku zrobili mi badania lekarskie i stwierdzili, że mam różnicę temperatury między stopą a udem, wynosząca aż 12 stopni! Twierdzili, że mam chorobę Bürgera, co może skutkować np. niedokrwieniem stóp. Grozili mi nawet amputacją nóg. Taką miałem diagnozę w 1971 roku, a rok później zagrałem wszystkie mecze na turnieju. Podczas kariery sportowej w Polsce było OK, ale w Stanach znowu odezwały się problemy zdrowotne. Za oceanem leczyli tylko w jeden sposób: okłady - najpierw lód, potem ciepło, znowu lód i znowu ciepło, i tak w kółko. Na wszystkie dolegliwości. I co ciekawe, wyleczyłem się ze wszystkich schorzeń stawowych.

A co do wyjazdu [w 1980 roku podpisał kontrakt z Arrow Nowy Jork – red.], to początkowo w ogóle nie chcieli mnie puścić za granicę. Wybłagałem jednak ministra sportu. Tam był inny futbol. Graliśmy w tzw. Indoor Soccer, czyli można było odbić piłkę od bandy, a nawierzchnią był parkiet.

Można było zarobić?

- Nie za bardzo. Rządziła tam mafia jugosłowiańska i robiła wiele przekrętów. Deynę i Franciszka Smudę też przekręcili.

Wielu pańskich kolegów zostało działaczami piłkarskimi, a nawet politykami. Pan też miał takie aspiracje?

- Jak patrzę na to, co się dzisiaj wyprawia w polityce - na dwa skłócone ze sobą obozy - to ręce opadają. Nie mógłbym znaleźć dla siebie miejsca w takich realiach. Jak można reprezentować Polskę, tak się kłócąc i obrażając!? Gdybyśmy w drużynie się tak zachowywali, to nic byśmy nie wygrali...

Ale nie mam potrzeby, by moralizować innych. Każdy ma własne sumienie.

Czy wasze pokolenie czuje się lekko zapomniane?

- Czas robi swoje, ale istnieje stowarzyszenie ”Orły Górskiego”, którego jestem prezesem. Występujemy na turniejach. Ludzie, którzy pamiętają nasze czasy, często odwiedzą stadion, żeby nas zobaczyć. Kiedyś graliśmy z młodą drużyną, która nie chciała nam popuścić. A przy stanie 1:1 na 2:1 bramkę zdobył Jan Domarski. A spiker nic nie powiedział, więc podchodzę do niego i mu mówię: ”powiedz pan, że Domarski ma 70-lat”. A on nie mógł w to uwierzyć! Oby kadrowicze Nawałki też byli na starość w tak dobrej formie i byli zadowoleni ze swoich karier. Tego im życzę.

Eliminacje MŚ. Oni odegrali ważną rolę w układance Adama Nawałki

Zobacz także
Komentarze (92)
Rocznica meczu na Wembley. Ćmikiewicz: Po tych pigułach mieliśmy szybciej biegać, ale okazało się, że to było placebo
Zaloguj się
  • ezo-mir

    Oceniono 19 razy 11

    To PiS jeszcze się nie dobrał do ich emerytur? Przecież grali dla PRL...

  • adamriem

    Oceniono 10 razy 10

    Piękny wywuad

  • guga15

    Oceniono 5 razy 5

    Swietny tekst. Swietne dziennikarstwo. Zupelnie inny oddech. Zero spiecia i nadecia. Moze dlatego, co sam Cmikiewicz zauwaza, ze on nie nadaje sie do sklocenego swiata...

  • j.lukaszczyk

    Oceniono 6 razy 4

    Na zdjęciu drużyna z Olimpiady'72 Trener Górski Kostka, Gorgoń, Ostafiński,Anczok, Szeja, Lubański,Szymanowski, Kraska, Marx Gut na dole Deyna, Szołtysik,Lato, Kimecik,Szymczak,Jarosik, Ćmikiewicz, Gadocha, Maszczyk ..jeszcze bez Szarmacha, Tomaszewskiego, Żmudy, Kasperczaka, Musiała, Domarskiego

  • kewlys1963

    Oceniono 3 razy 3

    Pozdrowienia i zdrówka Panie Lesławie...
    Pamiętam Pana z boiska stadionu (dużo powiedziane, zwłaszcza tego przy kopalni...) Szombierki Bytom (Mistrz Polski z 1980 r.), zawsze elegancki, technicznie ułożony i nigdy Pan nie brutalizował gry...
    Tamta epoka, zawsze będzie dla mnie przełomowa dla polskiej piłki nożnej...
    Złoty medal IO w Monachium, wygrane z Anglią i Walią oraz najsłynniejszy mecz i remis na Wembley...a potem cudowne MŚ ze wspaniała grą, obronami karnych przez Tomaszewskiego, golami Laty w dawnych RFN i trzecie miejsce...
    Zaryzykuję, że z Lubańskim mielibyśmy szanse nawet na złoty medal, gdyż Polska i Holandia, to były najlepsze drużyny na tym turnieju, grały kapitalny futbol, pełen ekspresji, fantazji...a wygrało RFN (Niemcy...), gdyż grali u siebie, z żelazną konsekwencją na zamęczenie przeciwnika, odebranie mu inicjatywy, mieli też świetnych piłkarzy, ale sędziowie sprzyjali i jak to gospodarz, mieli wiele, wiele sportowego szczęścia...
    Dzisiaj sukces reprezentacji Nawałki jest duży, nic nie umniejszając, ale nie róbmy nadmiernej propagandy sukcesu z przegranego ćwierćfinału na ME...na własne życzenie, błędy taktyczne samego trenera, który przed karnymi nie zaryzykował i nie zmienił nic nie wyczuwającego przy karnych (ze Szwajcarią to było aż za bardzo widoczne...) Fabiańskiego na Boruca...
    Niech drużyna Nawałki, czego życzymy i pragniemy w końcu coś WYGRA znaczącego i zwieńczy swoją epoką medalem z ważnej imprezy, jaką są MŚ w Rosji, a nie biadoleniem mediów, ile to dzisiaj jest piłkarskich nacji...
    Tamta epoka była tak samo silna, jeżeli nie silniejsza niż dzisiejszy stan FIFA czy UEFA...
    Chłopcy Górskiego wygrywali z Anglią, z Brazylią, z Argentyną, z Włochami, z dawną Jugosławią, ze Szwecją...
    A z kim wygrywa kadra Nawałki..?
    Ze słabeuszami też trzeba umieć wygrywać, ale na litość, Czarnogóra, Rumunia, Armenia czy Kazachstan, to nawet nie są średniacy w europejskim futbolu...
    Dania obnażyła nasze słabości, że zespół był źle przygotowany, głównie pod względem mentalnym i taktycznym...
    Wpierw trzeba nauczyć się wygrywać z silnymi przeciwnikami, tak jak to było w świetnym meczu z Niemcami w Warszawie, a później pójść za ciosem i wygrywać z lepszymi od siebie...

  • rownowaznik

    Oceniono 6 razy 2

    "Po mundialu, np. Bayern Monachium chciał kupić Roberta Gadochę, ale Legia nie chciała go sprzedać do kraju, gdzie narodził się nazizm..."
    Rany, co za głupota. Gadocha to osobna historia na osobną książkę (niekoniecznie wesołą), a i tak był pierwszym przed 30 który wyjechał grac na zachodzie.

  • takito.ataki

    Oceniono 6 razy 2

    Moim skromnym zdaniem, drogę do wielkiej kariery drużynie Górskiego utorował Zyga Szołtysik, gdy podczas olimpijskiego półfinału z ZSRR strzelił wyrównująca bramkę w sytuacji, gdy większość już się pogodziła z porażką . Bez olimpijskiego złota drużyna nie uzskałaby takiego wsparcia, by dobre wypaść na mistrzostwach świata.

  • Jan Michalik

    Oceniono 3 razy 1

    Panie Lesławie ! Fantastycznie Pan to wszystko opowiedział . Dziś wiem , że na tych co strzelają golę tyrają obrońcy i pomocnicy . Był Pan w drużynie której fotografie wklejałem do specjalnego albumu zrobionego z zeszytu A4 . Takie kolorowe fotki słabej jakości , ale czy to ważne ? Ważne że rozwalaliście wszystkich po kolei .Ważniejsza niż pieniądze jest wdzięczność pokolenia , które na czarno-białym telewizorze widziało jak dowalacie wielkim kopaczom piłki . Miałem wielki zaszczyt widzieć to na żywo i wiem , że dziś pokolenie Lewandowskiego idzie po prostu za Waszym ciosem !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • MŚ 2018, grupa A

    lp. Drużyna M Pkt. Br. Zw. R Por.
    1 Rosja 2 6 8-1 2 0 0
    2 Urugwaj 2 6 2-0 2 0 0
    3 Egipt 2 0 1-4 0 0 2
    4 Arabia S. 2 0 0-6 0 0 2

    • Awans do 1/8 finału
  • MŚ 2018, grupa B

    lp. Drużyna M Pkt. Br. Zw. R Por.
    1 Portugalia 2 4 4-3 1 1 0
    1 Hiszpania 2 4 4-3 1 1 0
    3 Iran 2 3 1-1 1 0 1
    4 Maroko 2 0 0-2 0 0 2

    • Awans do 1/8 finału
  • MŚ 2018, grupa C

    lp. Drużyna M Pkt. Br. Zw. R Por.
    1 Francja 2 6 3-1 2 0 0
    2 Dania 2 4 2-1 1 1 0
    3 Australia 2 1 2-3 0 1 1
    4 Peru 2 0 0-2 0 0 2

    • Awans do 1/8 finału
  • MŚ 2018, grupa D

    lp. Drużyna M Pkt. Br. Zw. R Por.
    1 Chorwacja 2 6 5-0 2 0 0
    2 Nigeria 2 3 2-2 1 0 1
    3 Islandia 2 1 1-3 0 1 1
    4 Argentyna 2 1 1-4 0 1 1

    • Awans do 1/8 finału
  • MŚ 2018, grupa E

    lp. Drużyna M Pkt. Br. Zw. R Por.
    1 Brazylia 2 4 3-1 1 1 0
    2 Szwajcaria 2 4 3-2 1 1 0
    3 Serbia 2 3 2-2 1 0 1
    4 Kostaryka 2 0 0-3 0 0 2

    • Awans do 1/8 finału
  • MŚ 2018, grupa F

    lp. Drużyna M Pkt. Br. Zw. R Por.
    1 Szwecja 1 3 1-0 1 0 0
    2 Meksyk 1 3 1-0 1 0 0
    3 Niemcy 1 0 0-1 0 0 1
    4 Korea Płd. 1 0 0-1 0 0 1

    • Awans do 1/8 finału
  • MŚ 2018, grupa G

    M Pkt. Br. Zw. R Por. +/-
    1 Belgia 1 3 3-0 1 0 0 3
    2 Anglia 1 3 2-1 1 0 0 1
    3 Tunezja 1 0 1-2 0 0 1 -1
    4 Panama 1 0 0-3 0 0 1 -3

    • Awans do 1/8 finału
  • MŚ 2018, grupa H

    lp. Drużyna M Pkt. Br. Zw. R Por.
    1 Japonia 1 3 2-1 1 0 0
    2 Senegal 1 3 2-1 1 0 0
    3 Polska 1 0 1-2 0 0 1
    4 Kolumbia 1 0 1-2 0 0 1

    • Awans do 1/8 finału
  • LOTTO Ekstraklasa 2017/18

    lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
    1 Legia Warszawa 37 70 55-35 22 4 11
    2 Jagiellonia Białystok 37 67 55-41 20 7 10
    3 Lech Poznań 37 60 53-34 16 12 9
    4 Górnik Zabrze 37 60 68-54 16 12 9
    5 Wisła Płock 37 57 53-45 17 6 14
    6 Wisła Kraków 37 55 51-42 15 10 12
    7 Zagłębie Lubin 37 52 45-42 13 13 11
    8 Korona Kielce 37 49 49-54 12 13 12
    9 Cracovia Kraków 37 50 51-52 13 11 13
    10 Śląsk Wrocław 37 50 50-54 13 11 13
    11 Pogoń Szczecin 37 45 46-54 12 9 16
    12 Arka Gdynia 37 43 46-48 11 10 16
    13 Lechia Gdańsk 37 39 46-58 9 13 15
    14 Piast Gliwice 37 37 40-48 8 13 16
    15 Bruk-Bet Termalica 37 36 39-66 9 9 19
    16 Sandecja 37 33 34-54 6 15 16

    • Grupa mistrzowska
    • Grupa spadkowa
  • Premier League 2017/18

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 Manchester City 38 100 106:27 32 4 2
    2 Manchester Utd 38 81 68:28 25 6 7
    3 Tottenham 38 77 74:36 23 8 7
    4 Liverpool 38 75 84:38 21 12 5
    5 Chelsea 38 70 62:38 21 7 10
    6 Arsenal 38 63 74:51 19 6 13
    7 Burnley 38 54 36:39 14 12 12
    8 Everton 38 49 44:58 13 10 15
    9 Leicester 38 47 56:60 12 11 15
    10 Newcastle 38 44 39:47 12 8 18
    11 Crystal Palace 38 44 45:55 11 11 16
    12 Bournemouth 38 44 45:61 11 11 16
    13 West Ham 38 42 48:68 10 12 16
    14 Watford 38 41 44:64 11 8 19
    15 Brighton 38 40 34:54 9 13 16
    16 Huddersfield 38 37 28:58 9 10 19
    17 Southampton 38 36 37:56 7 15 16
    18 Swansea 38 33 28:56 8 9 21
    19 Stoke 38 33 35:68 7 12 19
    20 West Brom 38 31 31:56 6 13 19

    • LM
    • LE
    • Spadek
  • Bundesliga 2017/18

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 Bayern 34 84 92:28 27 3 4
    2 Schalke 04 34 63 53:37 18 9 7
    3 Hoffenheim 34 55 66:48 15 10 9
    4 Borussia D. 34 55 64:47 15 10 9
    5 Leverkusen 34 55 58:44 15 10 9
    6 RB Lipsk 34 53 57:53 15 8 11
    7 Stuttgart 34 51 36:36 15 6 13
    8 Eintracht 34 49 45:45 14 7 13
    9 Borussia M. 34 47 47:52 13 8 13
    10 Hertha 34 43 43:46 10 13 11
    11 Werder 34 42 37:40 10 12 12
    12 Augsburg 34 41 43:46 10 11 13
    13 Hannover 34 39 44:54 10 9 15
    14 Mainz 34 36 38:52 9 9 16
    15 Freiburg 34 36 32:56 8 12 14
    16 Wolfsburg 34 33 36:48 6 15 13
    17 HSV 34 31 29:53 8 7 19
    18 FC Koeln 34 22 35:70 5 7 22

    • LM
    • LE
    • El. LE
    • Baraż
    • Spadek
  • La Liga 2017/18

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 FC Barcelona 38 93 99:29 28 9 1
    2 Atletico M. 38 79 58:22 23 10 5
    3 Real Madryt 38 76 94:44 22 10 6
    4 Valencia 38 73 65:38 22 7 9
    5 Villarreal 38 61 57:50 18 7 13
    6 Betis 38 60 60:61 18 6 14
    7 Sevilla 38 58 49:58 17 7 14
    8 Getafe 38 55 42:33 15 10 13
    9 Eibar 38 51 44:50 14 9 15
    10 Girona 38 51 50:59 14 9 15
    11 Espanyol 38 49 36:42 12 13 13
    12 Real Sociedad 38 49 66:59 14 7 17
    13 Celta Vigo 38 49 59:60 13 10 15
    14 Alaves 38 47 40:50 15 2 21
    15 Levante 38 46 44:58 11 13 14
    16 Athletic B. 38 43 41:49 10 13 15
    17 Leganes 38 43 34:51 12 7 19
    18 Deportivo 38 29 38:76 6 11 21
    19 Las Palmas 38 22 24:74 5 7 26
    20 Malaga 38 20 24:61 5 5 28

    • LM
    • LE
    • El.LE
    • Spadek
  • Ligue 1, sezon 2017/18

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 PSG 38 93 108:29 29 6 3
    2 Monaco 38 80 85:45 24 8 6
    3 Lyon 38 78 87:43 23 9 6
    4 Marsylia 38 77 80:47 22 11 5
    5 Rennes 38 58 50:44 16 10 12
    6 Bordeaux 38 55 53:48 16 7 15
    7 St. Etienne 38 55 47:50 15 10 13
    8 Nice 38 54 53:52 15 9 14
    9 Nantes 38 52 36:41 14 10 14
    10 Montpellier 38 51 36:33 11 18 9
    11 Dijon 38 48 55:73 13 9 16
    12 Guingamp 38 47 48:59 12 11 15
    13 Amiens 38 45 37:42 12 9 17
    14 Angers 38 41 42:52 9 14 15
    15 Strasbourg 38 38 44:67 9 11 18
    16 Caen 38 38 27:52 10 8 20
    17 Lille 38 38 41:67 10 8 20
    18 Toulouse 38 37 38:54 9 10 19
    19 Troyes 38 33 32:59 9 6 23
    20 FC Metz 38 26 34:76 6 8 24

    • LM
    • El. LM
    • LE
    • Baraż
    • Spadek
  • Serie A 2017/18

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 Juventus 38 95 86:24 30 5 3
    2 Napoli 38 91 77:29 28 7 3
    3 Roma 38 77 61:28 23 8 7
    4 Inter 38 72 66:30 20 12 6
    5 Lazio 38 72 89:49 21 9 8
    6 Milan 38 64 56:42 18 10 10
    7 Atalanta 38 60 57:39 16 12 10
    8 Fiorentina 38 57 54:46 16 9 13
    9 Torino 38 54 54:46 13 15 10
    10 Sampdoria 38 54 56:60 16 6 16
    11 Sassuolo 38 43 29:59 11 10 17
    12 Genoa 38 41 33:43 11 8 19
    13 Chievo 38 40 36:59 10 10 18
    14 Udinese 38 40 48:63 12 4 22
    15 Bologna 38 39 40:52 11 6 21
    16 Cagliari 38 39 33:61 11 6 21
    17 SPAL 38 38 39:59 8 14 16
    18 Crotone 38 35 40:66 9 8 21
    19 Verona 38 25 30:78 7 4 27
    20 Benevento 38 21 33:84 6 3 29

    • LE
    • El. LE
    • Spadek
    • LM
  • I liga 2017/18

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 Miedź Legnica 34 63 53-27 17 12 5
    2 Zagłębie Sosnowiec 34 58 46-32 17 7 10
    3 Chojniczanka 34 56 48-33 16 8 10
    4 GKS Tychy 34 55 41-40 16 7 11
    5 GKS Katowice 34 54 44-34 16 6 12
    6 Wigry Suwałki 34 52 40-37 15 7 12
    7 Raków Częstochowa 34 51 50-40 14 9 11
    8 Stal Mielec 34 51 51-46 14 9 11
    9 Podbeskidzie 34 46 37-37 11 13 10
    10 Chrobry Głogów 34 46 46-47 12 10 12
    11 Odra Opole 34 45 37-43 12 9 13
    12 Puszcza Niepołomice 34 44 38-38 11 11 12
    13 Bytovia Bytów 34 40 36-45 10 10 14
    14 Stomil Olsztyn 34 39 39-50 12 4 18
    15 Pogoń Siedlce 34 38 42-50 9 11 14
    16 Górnik Łęczna 34 35 29-42 8 11 15
    17 Olimpia Grudziądz 34 31 24-37 7 10 17
    18 Ruch Chorzów 34 27 35-58 9 6 19

    • Awans
    • Baraż o I ligę
    • Spadek