Kostewycz w wywiadzie Staszewskiego: Jestem ukraińskim patriotą. I czekam aż skończy się wojna. Przez nią cierpi nawet futbol

Jest magistrem geodezji. Od szachów woli łowienie ryb. Dzięki grze w Polsce chce poznać swojego idola. Obrońca Lecha Poznań Wołodymyr Kostewycz w rozmowie Sebastiana Staszewskiego z cyklu "Wywiadówka Staszewskiego" mówi: "Kocham Ukrainę i Lwów. To najlepsze miejsca do życia. Czekam, aż skończy się wojna i ruszymy w stronę Europy". Opowiada także o stosunkach polsko-ukraińskich, tragicznym debiucie w Karpatach Lwów i ścianie pełnej zdjęć Andrija Szewczenki.

Sebastian Staszewski: Jest pan absolwentem Lwowskiej Państwowej Szkoły Kultury Fizycznej, prestiżowego liceum dla sportowców. UFK wychowała mistrzów świata i medalistów igrzysk olimpijskich, ale też świetnych piłkarzy, jak Andrij Bal czy Dmytro Czyhrynski. Pamięta pan pierwszy dzień w szkole?

Wołodymyr Kostewycz: Nie był zbyt wesoły. Już wcześniej uczęszczałem do gimnazjum sportowego, Szkoły Piłkarskiej Myrona Markewicza. Ale wtedy mieszkałem z rodzicami. Przeprowadzka do Lwowa była więc dużym przeżyciem. Nagle życie dziecka musiałem zamienić na życie dorosłego. W UFK trafiłem do klasy, gdzie byli sami chłopcy. Na szczęście prawie wszyscy grali w piłkę. Na drugim roku dołączyło do nas kilka dziewcząt.

Piłkarki?

Nie, uprawiały sporty walki, głównie zapasy. Strach było im podskoczyć!

Zamieszkał pan w internacie. Bywało wesoło?

Kilku kolegów nieźle rozrabiało. Ale nie ja. Zamiast łobuzować wolałem iść pobiegać, porozciągać się, pożonglować piłką. Kochałem futbol tak bardzo, że nie chciałem uprawiać innych dyscyplin. Ale za to uczyłem się dobrze. Na Ukrainie obowiązywała skala od 1 do 5. I miałem prawie same piątki. Później zmienili skalę, nauczyciele oceniali od 1 do 12. No to dostawałem dziesiątki, jedenastki. Czasem zdarzyło się uciec z lekcji, ale jeśli wszyscy wybiegali ze szkoły, to przecież głupio byłoby zostać w klasie samemu.

Niewielu jest piłkarzy, którzy studiowali dwa kierunki. Pan jest już magistrem geodezji, a obecnie kształci się pan na trenera. To plan na przyszłość?

Przez pięć lat uczyłem się na Lwowskim Narodowym Uniwersytecie Rolniczym. Niezbyt mnie to interesowało, ale w Karpatach miałem problemy z grą, przyszłość była niepewna, więc rodzina zasugerowała, abym zajął się nauką. Ale raczej nie zostanę geodetą. Teraz zaocznie studiuje na Lwowskim Uniwersytecie Kultury Fizycznej. To już drugi rok. Specjalizacja: trener piłkarski. Zostały mi dwa semestry. Zobaczymy, co będzie później.

To w liceum pokochał pan szachy? Podobno podczas szachowych mistrzostw świata kobiet, które w ubiegłym roku odbyły się we Lwowie, symbolicznie rozpoczynał pan partię.

W moim życiu szachy były obecne od zawsze. Chociaż gram w nie bardzo rzadko. A z tymi mistrzostwami to był przypadek. Urzędnicy poprosili kilka osób – sportowców, aktorów, piosenkarzy – aby każdego dnia zawodów wykonywali pierwszy ruch. No i padło na mnie. Pewnie dlatego, że mój tata, Jewhen, zresztą kiedyś piłkarz, kapitan małej drużyny w Dierewni, kocha szachy. Nie miałbym z nim szans. W dzieciństwie próbował mnie zarazić tą grą, ale byłem oporny. Od szachów wolę futbol i łowienie ryb.

Był pan najlepszym piłkarzem w klasie?

Raczej nie. Kilku chłopaków miało naprawdę duży talent.

Ale to pan najszybciej zadebiutował w Karpatach Lwów.

Miałem wtedy 19 lat. To był dramat… Gorszego debiutu nie mogłem sobie wyobrazić.

Dlaczego?

Byliśmy na nowym stadionie Czornomorca Odessa. Na otwarcie przyszło ponad 32 tys. kibiców. Tyle, ile było miejsc. A ja pierwszy raz miałem grać z seniorami. Na dodatek wyszedłem w podstawowym składzie, trener ustawił mnie na lewym skrzydle. Biegałem za trzech. Odbierałem, podawałem, strzelałem, jeździłem na tyłku. Brakowało tylko, żebym minął pięciu rywali, dośrodkował w pole karne, pobiegł tam i strzelił gola. Tak się zagrzałem aż mnie zatkało. Spojrzałem na zegar i zamarłem. Minęło 15 minut! Kwadrans! A ja nie miałem siły kopnąć piłki. Kompromitacja. Zszedłem z boiska w 41 min.

Obejrzał pan później powtórkę tego spotkania?

Tak, niestety. Łapałem się za głowę. Zremisowaliśmy 2:2, a ja wszystko zrobiłem źle.

Na swój drugi mecz w Premier lidze czekał pan 616 dni…

To przez debiut. Po meczu z Odessą na ponad rok zostałem zesłany do rezerw. Kiedy trenowałem z drugą drużyną, koledzy, Mykola Żowtiuk i Siergiej Zagidulin, z którymi mieszkałem, grali z seniorami. Mnie planowano wypożyczyć do drugiej ligi. Najpierw do nieistniejącej już Prykarpattii Iwano-Frankiwsk, później do Bukowyny Czerniowce a na końcu do FK Lwów. Nikt mnie jednak nie chciał. Zostałem więc w rezerwach.

Któryś ze szkolnych kolegów wciąż gra w piłkę?

Profesjonalnie – nie. Kilku chłopaków z klasy kopie w drugiej lidze, tam, gdzie byłem niechciany. Trzy miesiące po tym wróciłem do seniorów Karpat. Zagrałem z Arsenałem Kijów, później z Howerłą Użhorod. Trener Ołeksandr Sewidow wystawił mnie na lewej obronie. To był pierwszy z dwudziestu jeden meczów, które zagrałem w sezonie 2013/14.

W Karpatach spotkał pan Jakuba Tosika i Macieja Nalepę. Tosik w rozmowie z Weszło.com tak wspominał warunki w jakich trenowaliście: „Początek był katastrofalny, bo trenowaliśmy na starym boisku, a szatnie były… Kurczę, nawet nie wiem do czego to porównać. Zwykły murowany barak, w którym zawsze było 10 stopni mniej niż na zewnątrz, bo ogrzewany małą farelką”.

Z Kubą spotkałem się w rezerwach. Miał konflikt z szefostwem, bo został do nas zesłany.

Było tak źle, jak opisywał?

To faktycznie były ciężkie czasy. Dziś, kiedy Karpaty wybierają się na zgrupowanie do Turcji, leci z nimi drugi zespół a czasem nawet drużyna U-19. Wtedy w trakcie zimowej przerwy trenowaliśmy na śniegu, a w szatniach momentami brakowało ciepłej wody. Warunki były trudne. Ale Kuba był fajnym kolegą, nauczył się nawet mówić po ukraińsku. Niedawno spotkaliśmy się, kiedy Lech grał z Zagłębiem Lubin. Widziałem też Nalepę.

W Karpatach grał też Semir Štilić. Pamięta go pan?

Był kiedyś moim wzorem!

Aż tak?

Przez jakiś czas w rezerwach grałem na tej samej pozycji, co on. Trener Igor Jovićević, powtarzał: patrz na Štilicia, na to jak się porusza, jak podaje. Patrz na jego spokój. No to patrzyłem. Semir początek w Karpatach miał trudny, ale później pokazał swoją klasę.

Dlaczego tak niewielu Polaków gra dziś w Premier lidze?

Bo Ekstraklasa się rozwija. Kiedyś na Ukrainie kapitanem Szachtara Donieck był Mariusz Lewandowski, w Metaliście Charków grał Seweryn Gancarczyk, pamiętam też napastnika Arsenała Kijów Macieja Kowalczyka. W Karpatach był Tosik, Nalepa. Ostatnio grał u nas Łukasz Teodorczyk. Teraz do Kijowa wyjechał Tomek Kędziora z Lecha. Pytał mnie czy warto. No jasne, że warto! Trafił do silnego klubu, który zagra w Lidze Europy.

Polak, Ukrainiec, dwa bratanki?

W przeszłości różnie z tym bywało. Historia naszych narodów jest długa i skomplikowana. Urodziłem się zresztą w Derewni, wiosce w okręgu lwowskim, która przed wojną leżała na terytorium Polski.

Polacy mieszkają tam do dziś?

Nie, zostali wysiedleni po wojnie. Nie pamiętam z dzieciństwa, aby ktoś mówił tam po polsku. Ale w całym okręgu lwowskim żyje wiele polskich rodzin. Chociaż szczerze mówiąc to trudno rozróżnić kto jest Polakiem, a kto Ukraińcem. Od lat są zasymilowani. Mówią po naszemu, żyją po naszemu. Do Lwowa przyjeżdża za to wielu turystów z Polski.

Denerwuje pana hasło: „Polski Lwów”?

Jestem Ukraińcem i dla mnie Lwów to nasze miasto. Dlatego nie reaguję na takie zaczepki. Chociaż w szatni, kiedy chłopaki chcą mnie podpuścić, to zaczynają mówić, że Lwów będzie jeszcze Polski. Ale mam poczucie humoru. Poza tym zawsze pytam ich ze śmiechem: po co wam Lwów, skoro macie taką ładną starówkę w Poznaniu?

Pana początek w Lechu nie należał do najprostszych przez zdjęcie w koszulce Karpat na tle pomnika Stepana Bandery, jednego z szefów OUN-u, Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, współodpowiedzialnej za ludobójstwo dokonane na Polakach na Wołyniu. Miał pan przez to zdjęcie nieprzyjemności?

Na szczęście nie. Szybko to wyjaśniliśmy.

Oferta z Poznania spadła panu z nieba?

W Karpatach byłem przez siedem lat, w klubie znałem wszystkich, wszyscy znali mnie. To był mój drugi dom, bo jestem kibicem Karpat. Ale potrzebowałem impulsu, musiałem zrobić jakiś ruch. Ofert z Ukrainy nie było. Poza tym nie ma tam wielu silnych drużyn. Kiedyś to była mocna liga. W europejskich pucharach świetnie radziło sobie Dnipro Dniepropietrowsk, nieźle grał Metalist Charków. Dziś te kluby mają olbrzymie problemy. Stabilizacja jest tylko w Szachtarze i Dynamie. Ale stamtąd propozycji nie miałem.

Ta z Lecha była jedyną?

Kilka miesięcy wcześniej trenerzy wspominali, że interesuje się mną jakiś klub z Niemiec, ale nawet nie wiem jaki. Więc kiedy zgłosił się Lech, skorzystałem z okazji. Od tego czasu kilku kolegów dzwoniło do mnie i w żartach pytało, czy Lech jeszcze kogoś nie szuka.

Z Poznania bliżej panu do reprezentacji Ukrainy, niż ze Lwowa? Andrij Szewczenko, selekcjoner waszej kadry narodowej, mówił „Wywiadówce Staszewskiego”: „Wiem, że Kostewycz i Putiwcew [Artem, obrońca Bruk-Bet Termaliki Nieciecza – aut.] robią w Polsce dobrą robotę. I jeżeli wciąż będą się rozwijać i utrzymają miejsce w składzie, to zasłużą na szansę”.

Na razie nie wiem nic o ewentualnym powołaniu. Zagrałem wiele gier dla naszej młodzieżówki, ale wciąż czekam na debiut w kadrze seniorskiej. Robię wszystko, aby dostać szansę. A dostanę ją, jeśli razem z Lechem będziemy mocni. Chociaż teraz przypominam sobie, że ukraińscy dziennikarze pisali raz, że byłem bliski powołania, zaraz po transferze do Polski. A więc może Szewczenko faktycznie obserwuje Ekstraklasę?

Jeśli otrzyma pan powołanie, spotka pan idola z dzieciństwa.

Na Ukrainie Szewczenko jest tak popularny, jak w Polsce Robert Lewandowski. To piłkarski bóg. Cały pokój miałem wyklejony plakatami Szewczenki w koszulce Milanu.

Na Ukrainie wciąż trwa wojna…

Na wschodzie wciąż toczą się zażarte walki. W naszej telewizji mówi się tylko o tym. Ludzie tym żyją. Wojna wiele zmieniła. To problem dla całego kraju. Nawet dla futbolu.

Konflikt mocno wpłynął na ligowe rozgrywki?

Bardzo mocno. W kraju zaczął się kryzys gospodarzy, a to sprawiło, że kluby straciły finansowanie. Poza tym Szachtar Donieck nie może grać na własnym stadionie, bo leży on w strefie wojennej. Tak samo Olimpik Donieck, Zoria Ługańsk. Wielu świetnych obcokrajowców wyjechało z Ukrainy bojąc się zagrożenia. Liga jest słabsza, niż kiedyś.

Pana koledzy trafili na front?

Tak, kilku chłopaków z Derewni walczy albo walczyło na wschodzie. Kiedy byłem na wakacjach u rodziców, spotkałem jednego. Ale nie chciał opowiadać o tym, co przeżył. Całe szczęście, że nic nikomu się jeszcze nie stało. Wszyscy są cali i zdrowi.

Kiedy skończy się wojna?

Oby jak najszybciej. Kocham Ukrainę i Lwów. Jestem patriotą. Dla mnie to najlepsze miejsca do życia. Dlaczego czekam, aż wszystko ucichnie. Kiedy tylko ustaną strzały, Ukraina pójdzie do przodu. Cały kraj zacznie rosnąć. Obyśmy ruszyli w stronę Unii Europejskiej, bo to pozwoli zacząć nowy rozdział w historii mojej ojczyzny.

Zobacz także
Komentarze (7)
Kostewycz w wywiadzie Staszewskiego: Jestem ukraińskim patriotą. I czekam aż skończy się wojna. Przez nią cierpi nawet futbol
Zaloguj się
  • freud1

    Oceniono 8 razy 4

    "Obyśmy ruszyli w stronę Unii Europejskiej, bo to pozwoli zacząć nowy rozdział w historii mojej ojczyzny."
    Dla niego to oczywiste, dla mnie rowniez. Dla 40 kilku procent suwerena popierajacego PIS juz niekoniecznie.

  • chateaux

    Oceniono 2 razy 0

    Powodzenia Wołodymyr!

  • charlie1wilson

    Oceniono 2 razy 0

    Cóż. Może i jest dobry, co zresztą w naszej ekstraskopsnej lidze wielką sztuką nie jest. I dobrze. Tym większa szansa, że ktoś będzie chciał za niego 2-3 bańki euro dać i banderowcy się z Kolejorza pozbędziemy. Tej warty w koszulce w barwach upa przed pomnikiem bandery nigdy mu nie zapomnę.

  • rownowaznik

    Oceniono 1 raz -1

    Myślałem, że jest znany tylko z zawalania Lechowi meczów w najważniejszych momentach.

  • popieramkukiza

    Oceniono 13 razy -1

    Na Ukrainie nie ma żadnej wojny, nawet stanu wojennego nie wprowadzono, a ten miłośnik bandery niech wraca tam skąd przyjechał.

  • qawsedrftg

    Oceniono 12 razy -4

    Na szczęście Władimir Władimirowicz w przeciwieństwie do Jelcyna w Kosowie wykazał się dobrym refleksem i "wolna, demokratyczna" Ukraina stała się zombie trwającym tylko dzięki zagranicznym pożyczkom. Dochody ludności w porównaniu do czasów "reżimowych" spadły kilkukrotnie! Nie wprowadza się żadnych reform, oligarchowie walczą o swoje wpływy, wojna niby jest ale nie ogłoszono nawet stanu wojennego...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • MŚ 2018, grupa A

    lp. Drużyna M Pkt. Br. Zw. R Por.
    1 Urugwaj 3 9 5-0 3 0 0
    2 Rosja 3 6 8-4 2 0 1
    3 Arabia S. 3 3 2-7 1 0 2
    4 Egipt 3 0 2-6 0 0 3

    • Awans do 1/8 finału
  • MŚ 2018, grupa B

    lp. Drużyna M Pkt. Br. Zw. R Por.
    1 Hiszpania 3 5 6-5 1 2 0
    2 Portugalia 3 5 5-4 1 2 0
    3 Iran 3 4 2-2 1 1 1
    4 Maroko 3 1 2-4 0 1 2

    • Awans do 1/8 finału
  • MŚ 2018, grupa C

    lp. Drużyna M Pkt. Br. Zw. R Por.
    1 Francja 3 7 3-1 2 1 0
    2 Dania 3 5 2-1 1 2 0
    3 Peru 3 3 2-2 1 0 2
    4 Australia 3 1 2-5 0 1 2

    • Awans do 1/8 finału
  • MŚ 2018, grupa D

    lp. Drużyna M Pkt. Br. Zw. R Por.
    1 Chorwacja 3 9 7-1 3 0 0
    2 Argentyna 3 4 3-5 1 1 1
    3 Nigeria 3 3 3-4 1 0 2
    4 Islandia 3 1 2-5 0 1 2

    • Awans do 1/8 finału
  • MŚ 2018, grupa E

    lp. Drużyna M Pkt. Br. Zw. R Por.
    1 Brazylia 3 7 5-1 2 1 0
    2 Szwajcaria 3 5 5-4 1 2 0
    3 Serbia 3 3 2-4 1 0 2
    4 Kostaryka 3 1 2-5 0 1 2

    • Awans do 1/8 finału
  • MŚ 2018, grupa F

    lp. Drużyna M Pkt. Br. Zw. R Por.
    1 Szwecja 3 6 5-2 2 0 1
    2 Meksyk 3 6 3-4 2 0 1
    3 Korea Płd. 3 3 3-3 1 0 2
    4 Niemcy 3 3 2-4 1 0 2

    • Awans do 1/8 finału
  • MŚ 2018, grupa G

    lp. Drużyna M Pkt. Br. Zw. R Por.
    1 Belgia 3 9 9-2 3 0 0
    2 Anglia 3 6 8-3 2 0 1
    3 Tunezja 3 3 5-8 1 0 2
    4 Panama 3 0 2-11 0 0 3

    • Awans do 1/8 finału
  • MŚ 2018, grupa H

    lp. Drużyna M Pkt. Br. Zw. R Por.
    1 Kolumbia 3 6 5-2 2 0 1
    2 Japonia 3 4 4-4 1 1 1
    3 Senegal 3 4 4-4 1 1 1
    4 Polska 3 3 2-5 1 0 2

    • Awans do 1/8 finału
  • LOTTO Ekstraklasa 2018/19

    lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
    1 Śląsk Wrocław 1 3 3-1 1 0 0
    2 Zagłębie Lubin 1 3 3-1 1 0 0
    3 Lech Poznań 1 3 2-1 1 0 0
    4 Lechia Gdańsk 1 3 1-0 1 0 0
    5 Miedź Legnica 1 3 1-0 1 0 0
    6 Górnik Zabrze 1 1 1-1 0 1 0
    7 Korona Kielce 1 1 1-1 0 1 0
    8 Arka Gdynia 1 1 0-0 0 1 0
    9 Wisła Kraków 1 1 0-0 0 1 0
    10 Piast Gliwice 0 0 0-0 0 0 0
    11 Zagłębie Sosnowiec 0 0 0-0 0 0 0
    12 Wisła Płock 1 0 1-2 0 0 1
    13 Jagiellonia Białystok 1 0 0-1 0 0 1
    14 Pogoń Szczecin 1 0 0-1 0 0 1
    15 Cracovia Kraków 1 0 1-3 0 0 1
    16 Legia Warszawa 1 0 1-3 0 0 1

    • Grupa mistrzowska
    • Grupa spadkowa
  • Premier League 2017/18

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 Manchester City 38 100 106:27 32 4 2
    2 Manchester Utd 38 81 68:28 25 6 7
    3 Tottenham 38 77 74:36 23 8 7
    4 Liverpool 38 75 84:38 21 12 5
    5 Chelsea 38 70 62:38 21 7 10
    6 Arsenal 38 63 74:51 19 6 13
    7 Burnley 38 54 36:39 14 12 12
    8 Everton 38 49 44:58 13 10 15
    9 Leicester 38 47 56:60 12 11 15
    10 Newcastle 38 44 39:47 12 8 18
    11 Crystal Palace 38 44 45:55 11 11 16
    12 Bournemouth 38 44 45:61 11 11 16
    13 West Ham 38 42 48:68 10 12 16
    14 Watford 38 41 44:64 11 8 19
    15 Brighton 38 40 34:54 9 13 16
    16 Huddersfield 38 37 28:58 9 10 19
    17 Southampton 38 36 37:56 7 15 16
    18 Swansea 38 33 28:56 8 9 21
    19 Stoke 38 33 35:68 7 12 19
    20 West Brom 38 31 31:56 6 13 19

    • LM
    • LE
    • Spadek
  • Bundesliga 2017/18

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 Bayern 34 84 92:28 27 3 4
    2 Schalke 04 34 63 53:37 18 9 7
    3 Hoffenheim 34 55 66:48 15 10 9
    4 Borussia D. 34 55 64:47 15 10 9
    5 Leverkusen 34 55 58:44 15 10 9
    6 RB Lipsk 34 53 57:53 15 8 11
    7 Stuttgart 34 51 36:36 15 6 13
    8 Eintracht 34 49 45:45 14 7 13
    9 Borussia M. 34 47 47:52 13 8 13
    10 Hertha 34 43 43:46 10 13 11
    11 Werder 34 42 37:40 10 12 12
    12 Augsburg 34 41 43:46 10 11 13
    13 Hannover 34 39 44:54 10 9 15
    14 Mainz 34 36 38:52 9 9 16
    15 Freiburg 34 36 32:56 8 12 14
    16 Wolfsburg 34 33 36:48 6 15 13
    17 HSV 34 31 29:53 8 7 19
    18 FC Koeln 34 22 35:70 5 7 22

    • LM
    • LE
    • El. LE
    • Baraż
    • Spadek
  • La Liga 2017/18

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 FC Barcelona 38 93 99:29 28 9 1
    2 Atletico M. 38 79 58:22 23 10 5
    3 Real Madryt 38 76 94:44 22 10 6
    4 Valencia 38 73 65:38 22 7 9
    5 Villarreal 38 61 57:50 18 7 13
    6 Betis 38 60 60:61 18 6 14
    7 Sevilla 38 58 49:58 17 7 14
    8 Getafe 38 55 42:33 15 10 13
    9 Eibar 38 51 44:50 14 9 15
    10 Girona 38 51 50:59 14 9 15
    11 Espanyol 38 49 36:42 12 13 13
    12 Real Sociedad 38 49 66:59 14 7 17
    13 Celta Vigo 38 49 59:60 13 10 15
    14 Alaves 38 47 40:50 15 2 21
    15 Levante 38 46 44:58 11 13 14
    16 Athletic B. 38 43 41:49 10 13 15
    17 Leganes 38 43 34:51 12 7 19
    18 Deportivo 38 29 38:76 6 11 21
    19 Las Palmas 38 22 24:74 5 7 26
    20 Malaga 38 20 24:61 5 5 28

    • LM
    • LE
    • El.LE
    • Spadek
  • Ligue 1, sezon 2017/18

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 PSG 38 93 108:29 29 6 3
    2 Monaco 38 80 85:45 24 8 6
    3 Lyon 38 78 87:43 23 9 6
    4 Marsylia 38 77 80:47 22 11 5
    5 Rennes 38 58 50:44 16 10 12
    6 Bordeaux 38 55 53:48 16 7 15
    7 St. Etienne 38 55 47:50 15 10 13
    8 Nice 38 54 53:52 15 9 14
    9 Nantes 38 52 36:41 14 10 14
    10 Montpellier 38 51 36:33 11 18 9
    11 Dijon 38 48 55:73 13 9 16
    12 Guingamp 38 47 48:59 12 11 15
    13 Amiens 38 45 37:42 12 9 17
    14 Angers 38 41 42:52 9 14 15
    15 Strasbourg 38 38 44:67 9 11 18
    16 Caen 38 38 27:52 10 8 20
    17 Lille 38 38 41:67 10 8 20
    18 Toulouse 38 37 38:54 9 10 19
    19 Troyes 38 33 32:59 9 6 23
    20 FC Metz 38 26 34:76 6 8 24

    • LM
    • El. LM
    • LE
    • Baraż
    • Spadek
  • Serie A 2017/18

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 Juventus 38 95 86:24 30 5 3
    2 Napoli 38 91 77:29 28 7 3
    3 Roma 38 77 61:28 23 8 7
    4 Inter 38 72 66:30 20 12 6
    5 Lazio 38 72 89:49 21 9 8
    6 Milan 38 64 56:42 18 10 10
    7 Atalanta 38 60 57:39 16 12 10
    8 Fiorentina 38 57 54:46 16 9 13
    9 Torino 38 54 54:46 13 15 10
    10 Sampdoria 38 54 56:60 16 6 16
    11 Sassuolo 38 43 29:59 11 10 17
    12 Genoa 38 41 33:43 11 8 19
    13 Chievo 38 40 36:59 10 10 18
    14 Udinese 38 40 48:63 12 4 22
    15 Bologna 38 39 40:52 11 6 21
    16 Cagliari 38 39 33:61 11 6 21
    17 SPAL 38 38 39:59 8 14 16
    18 Crotone 38 35 40:66 9 8 21
    19 Verona 38 25 30:78 7 4 27
    20 Benevento 38 21 33:84 6 3 29

    • LE
    • El. LE
    • Spadek
    • LM
  • I liga 2018/19

    lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
    1 Raków Częstochowa 1 3 3-0 1 0 0
    2 Stal Mielec 1 3 2-0 1 0 0
    3 Odra Opole 1 3 2-1 1 0 0
    4 Bytovia Bytów 1 3 2-1 1 0 0
    5 Wigry Suwałki 1 3 2-1 1 0 0
    6 Podbeskidzie 1 3 1-0 1 0 0
    7 ŁKS Łódź 1 3 1-0 1 0 0
    8 Sandecja Nowy Sącz 1 1 3-3 0 1 0
    9 Chojniczanka 1 1 3-3 0 1 0
    10 Stomil Olsztyn 0 0 0-0 0 0 0
    11 Warta Poznań 0 0 0-0 0 0 0
    12 GKS Jastrzębie 1 0 1-2 0 0 1
    13 Bruk-Bet Termalica 1 0 1-2 0 0 1
    14 GKS Tychy 1 0 1-2 0 0 1
    15 Chrobry Głogów 1 0 0-1 0 0 1
    16 GKS Katowice 1 0 0-1 0 0 1
    17 Garbarnia Kraków 1 0 0-2 0 0 1
    18 Puszcza Niepołomice 1 0 0-3 0 0 1

    • Awans
    • Baraż o I ligę
    • Spadek