Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Michał Żyro wraca do gry po ciężkiej kontuzji. "Cieszę się tym i czuję, że znów żyję"

Michał Żyro, który na co dzień występuje w angielskim Wolverhampton, wrócił do treningów po ciężkiej kontuzji kolana. Polski skrzydłowy był niezdolny do gry niemal rok.

Michał Żyro do Anglii trafił z Legii Warszawa. Szefowie Wolverhampton zapłacili za Polaka 500 tysięcy euro. 24-latek zaliczył fantastyczne wejście do zespołu "Wilków", w pierwszych dwóch występach strzelając trzy bramki - w meczach z Fulham (3-2) i Cardiff (1-3). Wychowanek stołecznego zespołu po przenosinach na Wyspy został "przekwalifikowany" na środkowego napastnika, co zaczęło przynosić bardzo dobre efekty.

Niestety po dwóch meczach Żyro doznał swojej pierwszej kontuzji podczas pobytu w Anglii, przez co opuścił osiem meczów ligowych. Po powrocie do zdrowia zawodnik nie mógł odnaleźć się na boisku i w pięciu kolejnych meczach ani razu nie trafił do bramki rywala. Po okresie słabszej gry na byłego Legionistę spadło kolejne nieszczęście - zerwanie więzadła w kolanie. Skrzydłowego czekało minimum kilka miesięcy przerwy w grze i żmudna rehabilitacja.

- Brakowało mi sprintów, gry w piłkę i bycia zmęczonym. Teraz cieszę się tym i czuję, że znów żyję - tak swój powrót do gry skomentował sam zawodnik w rozmowie z oficjalną stroną internetową "Wilków".

Żyro po żmudnym procesie rekonwalescencji rozpoczął z drużyną przygotowania do nowego sezonu w normalnym trybie. Zawodnik ma nadzieję, że szybko wywalczy miejsce w pierwszym składzie drużyny trenera Nuno Espírito Santo, z którą chce awansować do Premier League.

– Rozmawiałem z menedżerem kilka tygodni temu o mojej kontuzji i planach na najbliższe tygodniowe. Wszystko jest w porządku. Moje kolano wygląda już dobrze i mam nadzieję, że tak będzie w najbliższych tygodniach, miesiącach i aż do końca sezonu. I co za tym idzie, mam nadzieję, że awansujemy do Premier League - dodaje Żyro.

Polski piłkarz wystąpił w obydwu meczach sparingowych, jakie do tej pory w ramach przygotowań do nowego sezonu rozegrała drużyna Wolverhampton. Polak w wygranych sparingach z Werderem Brema (1-0) i Viktorią Pilzno (2-1) przebywał na boisku po 45 minut.

– Pierwszy mecz był dla mnie bardzo trudny, bo dopiero wróciłem. W drugim byłem bardzo zmęczony podobnie jak koledzy, ale o to w tym chodzi, żeby być gotowym na kolejną fazę przygotowań po powrocie do Anglii. Mówiąc szczerze, brakowało mi sprintów, gry w piłkę i bycia zmęczonym. Teraz cieszę się tym i czuję, że znów żyję - zakończył Żyro.

Więcej o:
Komentarze (2)
Michał Żyro wraca do gry po ciężkiej kontuzji. "Cieszę się tym i czuję, że znów żyję"
Zaloguj się
  • tommy80

    0

    Drużyna której trenerem jest Duch Święty nie powinna mieć problemu z awansem :)

  • tomchata

    0

    nigdy nie przyznawaj sie ze jestes zmeczony. zwlaszcza w Anglii. jesli miales kontuzje, to mial ja ktos inny. jesli nie dobiegasz, to byl to inny numer. jesli ktos strzelil gola, to brales w tym udzial!!! nie wazne ze siedziales w tedy na lawie. w Anglii nie ma miejsca na uczciwych, slabych czy kulawych. tam szybko sie poznaja na takich. Ariel cos o tym wie. jak w powiedzeniu: mocne przetrwa, a slabe... a slabe welcome back to ekstraklapa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX